krem różany

Różany krem do cery suchej

W ostatnich miesiącach testuję różne oleje i jak zwykle, najbardziej interesują mnie te, które można uzyskać z roślin krajowych. Pokusiłam się nawet o wypróbowanie olejów okrzykniętych panaceum na młodość – cacay, z opuncji figowej i niestety okazało się, że nie służą mi dobrze. Znowu pojawiły mi się uczulenia oczne, co objawia się uczuciem pieczenia i łzawienia, tak więc ostatecznie przychylam się do naszych, rodzimych olejów. Róża dzika jest mi szczególnie bliska ze względu na jej stałą obecność w moim krajobrazie. Uwielbiam ją zbierać i robić z niej przetwory, zazwyczaj jest to wino i ocet różany. Zrobiłam też sporo glicerytu różanego,…

Rozpylacz na ból

Chwilowo mieszkam w mieście i ogromnie tęsknię za moimi wiatrami, wielką kuchnią, widokiem za oknem. Tak to już jest, że doceniasz codzienne piękno dopiero wtedy, gdy go nie ma. Jak dobrze, że zabrakło mi ekstraktu topolowego. 😉

maść żywiczna

Maść dla zatok

Ci, którzy chorują na zatoki, znają już doskonale zbliżające się symptomy i uczucie strachu, które ogarnia ciało, znowu. Mnie zdarzało się to ostatnio kilka razy. W przeciągu dwóch miesięcy walczyłam z uporczywie powracającym śluzem, który nawet nie zamierzał wyciekać z nosa, od razu pojawił się w zatokach czołowych i ocznych. Ból był tak silny, że zdecydowałam się na tradycyjne leczenie, ale gdy po kilku dniach ulgi powrócił, wiedziałam, że nie chcę zażywać silniejszego antybiotyku. Znacie może to uczucie, kiedy pośpiesznie szukacie lekarstwa na oparzenie? To tak boli, a ja zapomniałam, czym posmarować?! Właśnie tak się czułam przeglądając w nocy zawartość…

toniki kwiatowe

Toniki kwiatowe

Trudno mi teraz pisać, jest tyle dobra w naturze. Biegam więc po łąkach, czyham na światło odpowiednie do zdjęć, przetwarzam i w międzyczasie jeszcze remontuję stodołę. Pragnę mieć miejsce specjalne do warsztatów, bo moja kuchnia zaczęła się kurczyć. Wiesz, jak jest z pragnieniem, wystarczy je mieć, niech będzie dosyć silne i bez lęków, a wszechświat pomoże. No bo komu ma pomóc, jak nie tobie?

maść dziurawcowa

Maść dziurawcowa

Dziurawiec to takie wdzięczne zioło, nie trzeba się aż tak bardzo spieszyć z jego zbiorem, kwitnie dosyć długo i nawet w przekwitniętych kwiatkach ma najważniejszy dla mnie składnik – hyperycynę. Na pewno w mniejszych ilościach, ale jest. Zrobiłam doświadczenie właśnie na zwiędniętych kwiatuszkach i macerat jest tak samo silny – z pewnością sprawia to obecność związku w nasionkach dziurawca. Teraz będę je skrzętnie zbierać razem z innymi nasionami ziół, bo wymyśliłam sobie łąkę kwietną na moich zachwaszczonych skarpach. czeka na mnie chaber, maki, tojeść, krwawnik, firletka, pierwiosnek sam przyjdzie. Tak więc przerabiam dziurawiec, a raczej jego płatki i pączki wielkich…

Historia 4 dziewcząt

Lubię pomagać w spełnianiu marzeń, a dziewczyny, które znam, mają piękne marzenie – o własnej pracowni. Sama też się z tym noszę, ale zawsze nie jest ten czas. 😉 Teraz zbyt szybko wszystko się dzieje w przyrodzie, może później. Z całego serca popieram dziewczyny, niech im się darzy. 🙂 Jeśli możesz, wpłać nawet skromny datek, na pewno przyda im się każdy grosik.

warsztaty zielarskie, kosmetyczne

Wrześniowe i październikowe warsztaty zielarskie i kosmetyczne

Zapraszam na kolejne warsztaty zielarskie i kosmetyczne. Proponuję po 2 moduły na dzień, więcej zrobimy i nie będziemy musieli się tak spieszyć, bo słyszałam już głosy – za szybko. Więc nie będzie szybko. 😉 Można wybrać moduły, można skorzystać z wszystkich. Sobota  16 wrzesień, 21 październik –  zielarskie: moduł pierwszy: W drodze do ziół –  godz. 10-13.30, koszt 150 zł 1. Spacer i poznawanie ziół. 2. Podstawowe sposoby przetwarzania ziół, czyli jak zamknąć ich moc w różnych wyciągach, degustacja win, octów, nalewek. 3. Jak prawidłowo zrobić mocno działający ekstrakt z żywicy, żywokostu, dziurawca – moich potentatów ziołowych.  Omówienie sposobu podwójnej ekstrakcji….

maść na problemy skórne

Maść na problemy skórne

Gdy przechodzę koło roślin, to pojawiają się w mojej głowie nowe receptury, sposoby wykorzystania wielkiego potencjału, jaki daje nam Natura. Ostatnio znalazłam wielkie stanowisko glistnika, rośliny, którą raczej trudno tutaj spotkać. Miała już piękne owoce w postaci zwisających zielonych sopli. Wielki zbiór glistnika przeznaczyłam na uzyskanie soku z niego, który będzie szczególnie przydatny dla skór z egzemami, zmianami atopowymi.

Zioła dla smaku, zdrowia i urody

Moja książka

Czasami ma się pragnienia. Są tak silne, że nie pozwalają spokojnie żyć i zaczynamy chorować. Dużo mnie w życiu uwierało, nie pozwalało na osiągnięcie radości i spokoju. Jechałam do pracy z konieczności, mieszkałam w miejscu, które nie było moim miejscem. I tak minęło kilkadziesiąt lat. Najpierw zaczęła boleć dusza, pojawiła się nerwica. Potem cierpiały serce, jelita, tarczyca, kręgosłup, głowa. Miałam to szczęście, że spotkałam mądrego lekarza, który jednym zdaniem potrafił zmienić moje nastawienie do życia. „Musi pani zrezygnować z czynnika stresogennego”. Kołatało mi to w głowie kilka miesięcy, zanim podjęłam decyzję. Zrezygnowałam z pracy. Odeszłam wiedząc, że ominą mnie świadczenia…