mydlo dyniowe

Mydło dyniowe

Bardzo trudno było mi się przekonać do produkcji mydeł, pomimo iż wiele osób mówiło, że to polubię. W natłoku zajęć i ciągle napływających pomysłów mydło schodziło na plan dalszy. Aż w końcu Monika, która prowadzi Ortudden pokazała mi ten proces i teraz już wiem, dlaczego niektórzy z upodobaniem mieszają oleje z ługiem i tworzą piękno w mydlanej kostce.

jarzębina w kosmetykach

Jarzębina kosmetycznie

Czasami tak dużo pomysłów ciśnie się do głowy, że nie wiem, o czym pisać. Teraz mam taki stan, tyle możliwości dają moje ukochane rośliny. Najważniejsze jest zawsze dla mnie to, że niezależnie od uzyskanego efektu – cieszy mnie ogromnie sam proces, bo daje nie tylko radość i wyciszenie, ale i przyczynia się do mojego lepszego wyglądu i samopoczucia. U ciebie też tak będzie, musisz tylko pamiętać o jednym – zawsze wierz w to, co robisz, czerp przyjemność, a moc roślin z wielką ochotą będzie przenikała do twoich produktów. Podobnie się przecież dzieje, gdy znajdziesz się w cudownym, wyciszającym miejscu – czy to…

owoce dzikiej róży, wino

Owoc dzikiej róży na bolące stawy

Wróciłam z wycieczki do Szwecji ogromnie zauroczona tym, czego nie mam w krajobrazie Beskidu Wyspowego – ciągnącymi się mgłami nad taflą wody, skalistymi plażami i wielkim lasem otaczającym dom Moniki. Ogromną wdzięcznością otaczam gospodarzy tego niezwykłego siedliska – Monikę i Tomka, którzy przez kilka dni gościli mnie u siebie. Dziękuję.

sok z czarnego bzu

Wirusobójczy sok z owoców bzu czarnego

Czas pokazania się szpaków na moich pięknych, ciężkich gronach czarnego bzu jest dla mnie sygnałem – czas do pracy. W tym momencie jest to priorytet, nie ma że boli. Tak się zdarzyło, że jestem sama na moim wzgórzu, może nie do końca, mam przecież szpaki. 🙂 Obchodzę ostrożnie krzew i zrywam już mocno purpurowe baldachy owoców. Potem w spokoju obrywam kulki. Może nie do końca, bo wlałam część soku do pękniętego pojemnika na kostki lodu, dzięki czemu mam lekko zabarwiony blat kuchenny. Ale to tylko taki psikus wszechświata. Będzie ślad po moim zadowoleniu i pięknej pracy – tym razem –…

kimchi z ziołami

Ziołowe kimchi

Koniecznie chcę zrobić kimchi. Czytam więc literaturę, oglądam filmiki i mam ogólny ogląd, jak zrobić koreańską odmianę naszej kiszonej kapusty, do której dojdzie smak pikantny. Koniecznie dorzucę jeszcze ziół – na pewno mniszka, podagrycznika i tymianku. Kieruję się jak zwykle najprostszą zasadą przy wyborze – zbieram to, co rośnie blisko mnie.

DSC_0906

Wrześniowe warsztaty zielarskie

Zapraszam na kolejne warsztaty ziołowe: Dzień pierwszy – sobota  10 września: W drodze do ziół – rzecz o przetwarzaniu ziół, czyli – jak wyciągnąć moc z ziół dla smaku, zapachu i wartości leczniczych. Każdy zabiera ze sobą swoje wyroby – maceraty olejowe, octowe, alkoholowe, glicerynowe. Koszt 200 zł. Dzień drugi – niedziela 11 września: Ziołowa kosmetyka – jak zrobić podstawowe kosmetyki – toniki, maseczki, kremy, pilingi. Zrobimy sobie zabieg na dłonie, poznamy wiele maseł twardych i olejów zimnotłoczonych, emulgatory i dodatki do kremów, które sprawią, że krem będzie się wchłaniał głębiej, rozjaśni, uszczelni naczynia krwionośne, ujędrni. Będziemy korzystać z własnoręcznie…

nalewka na nerwicę wegetatywną

Krwawnik i nalewka na nerwicę wegetatywną

Z jednej strony nostalgia za tym, co mija,  z drugiej chęć powitania ciszy wkradającej się wraz z niższą temperaturą, wiatrem i deszczem. Troszkę żalu, troszkę radości, swoisty, słodko-ostry chutney. Połączenie smaków i odczuć wzbiera we mnie, ale jeszcze nie wchodzę pod kocyk, jeszcze sporo pracy i sycenia energią roślin i owoców.

konfitura z zielonych pomidorów

Zielone pomidory – gąszcz i konfitura

Uwielbiam wszelkie przetwórstwo, nie tylko ziołowe, również jarzynowo-owocowe. Czas zbliżającego się końca lata budzi we mnie chęć zamykania cudownych smaków w słoikach i gdy już je tak ustawię na półce w piwnicy, popatrzę, jak lśnią w ciemnościach, to wiem, że jestem przygotowana do pięknego czasu jesieni i zimy, zagrzebywania się w kocu, popijania herbaty fermentowanej lub kombuchy i czegoś, co kocham najmocniej – czytania książek. Oczywiście to tylko takie marzenia, bo jednak niewiele jest takich dni, kiedy oddaję się słodkiemu byciu z sobą. Pomysły często wpadają mi do głowy i chcę je realizować, żeby nie uciekły. 😉 Ten post będzie…

warsztaty zielarskie

Warsztaty ziołowe w sierpniu i wrześniu

Warsztaty to dla mnie kolejna cudowna okazja do spotkania wyjątkowych ludzi. Każdy, kto przyjeżdża na ziołową wyspę jest dla mnie zawsze kimś, z kim mam ochotę dłużej porozmawiać, poznać bliżej, dzięki temu warsztaty to nie tylko moja intensywna praca, to przede wszystkim radosna chwila poznania i przebywania w podniesionej wibracji roślin i naszej. Dlatego też z radością ogłaszam kolejne terminy – sierpniowy i wrześniowy i już się zastanawiam, kto do mnie przyjedzie, kogo tym razem poznam.