Komarom – nie!!

bylicaChwast nad chwasty – bylica pospolita. Na pewno każdy widział te sterczące wysoko, zielono – popielate byliny. Tu, gdzie ja mieszkam, wieją silne wiatry, ale ich nie są w stanie pokonać. Pochylają je tylko nisko, odsłaniając popielatą część liści. Po chwili te znowu stoją i – nieuszkodzone – błyszczą zielenią.

Kilkaset lat temu bylica była powszechnie znanym ziołem i  niezmiernie mocno szanowanym, gdyż wysuszona i spalona – oddalała wszelkie złe moce, które mogły się przyplątać do domu, a jej korzeń trzymany w ręku brzemiennej kobiety powodował usunięcie płodu. Chętnie wplatano ją w wianki sobótkowe, gdyż wierzono, że:

Osoby, które wplotą ją w wianki w wigilię św Jana i ozdobią wieńcami głowy, uwolnione będą  w następnym roku od potworów, uroków, nieszczęść i chorób.

zielnik Matthiolusa

Św. Hildegarda z Bingen tak o niej pisała:

Bylica jest bardzo ciepła, a jej soki korzystne, zaś gotowana i jedzona w musie leczy chore narządy i ogrzewa chory żołądek. Bylica oczyści i usunie zgniliznę, której się chory wcześniej nabawił wskutek wcześniejszego jedzenia i picia.

św. Hildegarda

Po raz kolejny słuszność miała średniowieczna wizjonerka – bylica pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci i jak najbardziej powinna znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie tłusto i ciężko, ale któż tak dzisiaj je? No chyba, że w jadłodajniach góralskich. Miałam okazję spróbować przez ostatnie pół roku, kiedy żyliśmy na wsi bez kuchni. Z ogromną radością wspomagałam się po posiłkach wywarem z lekko gorzkich ziółek bylicy, a że jej napar dodatkowo uspokaja, to i remonty nasze przebiegały bez większych zakłóceń energetycznych. Można też pomóc sobie wywarem z bylicy po imprezie typu – wesele, imieniny, spotkanie klasowe, kiedy po prostu żal nie zjeść. Je się wspaniale, gorzej z późniejszym trawieniem – no i właśnie  wtedy na pomoc przyjdzie nam herbatka z bylicy pospolitej.

Dawniej na wsiach wkładano bylicę do psich bud, gdyż odstraszała pchły. Wieszano ją też w oborach i stajniach – nie kochały jej muchy i gzy. Wywarem z bylicy pryskano też bydło, by je uchronić od bolesnych ukąszeń gzów. Wykorzystajmy i my ten zapach, by odstraszyć nielubiane owady.

Przepis na środek przeciw komarom, gzom, muszkom

byl

Bardzo prosty – zerwij szczyty bylicy pospolitej, zagotuj w wodzie. Powiedzmy, że do garnka 1 – litrowego napchaj tyle szczytów, ile się zmieści, zalej wrzącą wodą, 3 minuty pogotuj na malutkim gazie, na 15 minut przykryj pokrywką. Przecedź napar, dolej 1/10 części spirytusu lub wódki na 10 części wywaru i wlej do spryskiwacza. Śmiało możesz używać tego odstraszacza komarów i pryskać na skórę swoją i dzieci, nie obawiając się szkodliwości podobnych chemicznych psikaczy. Dla dłuższej trwałości przechowuj płyn w lodówce.

tredownik

trędownik bulwiasty

Podobny wywar możesz przyrządzić z liści trędownika bulwiastego, bylicy piołun, orzecha włoskiego. Tymi liśćmi możesz też posmarować miejsce po ugryzieniu, złagodzi swędzenie, ból. To naprawdę działa, miałam okazję sprawdzic to na swoich bliskich.

Bylica bywa też wykorzystywana jako roślina aromatyczna, a raczej bywała dawniej – do potraw tłustych: gęsi, kaczek, wieprzowiny, baraniny, wołowiny, które to potrawy dzięki niej stają się bardziej strawne. Hiszpanie aromatyzują bylicą zupę cebulową, jarzynową i rybną, dodają ją też do sałatek.

Jak zbierać i suszyć

Do celów spożywczych zbiera się wierzchołki pędów przed pojawieniem się kwiatów. Bylica ma korzenny zapach i gorzkawy smak, tak jak jej siostra – bylica piołun. Jednak piołun jest dużo ostrzejszy w smaku. Nie zbieramy pędów rośliny w czasie kwitnienia, gdyż wraz z pojawieniem się kwiatów rośnie w roślinie zawartość alkaloidów goryczkowych i smak staje się zbyt gorzki.

Pędy bylicy są dosyć grube, dlatego należy je suszyć z zachowaniem ostrożności, by materiał nie spleśniał. Po wysuszeniu zioło utrzyma swój aromat, ale trzeba je szczelnie zamknąć.

Nie można nie wspomnieć o korzeniu bylicy, ktory również ma niesamowite właściwości lecznicze – usuwa bóle skurczowe brzucha, ma zastosowanie przy kolce jelitowej, wzdęciach, skutecznie działa też w zaburzeniach nerwowych. Wywar z korzenia trzeba dłużej potrzymać na małym ogniu – do 20 minut, przy czym jego smak nie jest gorzki.

Uwaga!! Kobiety w ciąży nie powinny pić wywaru z bylicy, gdyż może działać poronnie.

 

 

 

Bibliografia:

Wiadomości Zielarskie – A. Skowronek: Bylica pospolita – roslina magiczna, lecznicza i przyprawowa

M. E. Senderski: Zioła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

4 komentarze

  • Odpowiedz Sierpień 21, 2014

    Kalina

    Cieszę się, że tu trafiłam. Jak tylko wrócę z wakacyjnych wojaży, zabieram się za swoje zioła i ogrody, bo tęsknię… Za bylicami, łąkami, wrotyczami i koniczyną. Pozwolę sobie dodać Twój blog do obserwowanych i podczytywać namiętnie:)

  • Odpowiedz Lipiec 29, 2014

    tomek k

    WROTYCZ należy do najlepszych środków tego typu – i odstraszających owady (mszyce nawet zabija, zapewne nie licząc tych żerujących na wrotyczu), i przeciwzapalnych, łagodzących ukąszenia. Polecam w zasadzie na wszystko – mało jest tak mocnych i uniwersalnych „chwastów”… Zapach zupełnie, jak roztarta bylica – tyle, że intensywniejszy.

  • […] post: Komarom: nie! […]

Zostaw odpowiedź