Kosmetyka

czarny bez kosmetycznie

Czarny bez na pękające naczynka

Lekko duszący zapach i osypujący się złoty pył z kwiatów to coś, na co czekam z utęsknieniem. Pojawiające się po opadnięciu płatków zaczątki owoców wzbudzają we mnie radość z przyszłych plonów. Chodzę koło moich bzów i obserwuję kolejne kolory wiszących kulek bzowych, by w końcu w czasie późnego lata cieszyć zbiorem czarnych kulek zwisających na czerwieniejących w słońcu szypułkach. Nie zawsze jest to oczywiste,  czasami grad potrafi całkowicie zniszczyć owoce, więc proszę Naturę, by również w tym roku pozwoliła mi na zbiory. Teraz moja kuchnia przyjmuje tylko kwiaty i muszę przyznać, że jest to przerabianie niezwykle przyjemne, w aurze delikatnego zapachu mogę…

glicerydy ziołowe

Wiosenne gliceryty kosmetyczne

Czas wiosny to dla mnie czas szybkiego przetwarzania roślin i ponieważ przyroda ma ogromne tempo, ja muszę się dostosować do następujących zmian. Coś kwitło, już nie kwitnie, a chcę zachować wspomnienie, chociażby zapachu. Nie  zajmuję się zazwyczaj suszeniem, tylko przetwarzaniem roślin. Potem zastanowię się, co z nich zrobię. Pokrzywę na przykład mam już zakonserwowaną w oleju, glicerynie i alkoholu. Teraz przydarzył mi się czas wyjazdów, więc zabieram ze sobą glicerynę i nożyk.

krem żywokostowy

Krem żywokostowy

Długo się czeka na pierwsze liście żywokostu. Wypatrywanie w zielonej łące niewiele daje, ale jak już pojawią się lekko szorstkie, podłużne liście – wiemy, gdzie kopać, by poprosić tę cudowną roślinę o część korzenia dla zdrowia lub urody. Łatwo nauczyć się rozpoznawać roślinę, której niezwykła moc tkwi w korzeniach – w maju, gdy pojawią się fioletowe kwiaty, będzie królowała na łące. Jeśli masz taką możliwość, zostaw część korzenia i posadź koło swojego domostwa – dzięki temu zawsze będziesz mieć lekarstwo pod ręką. 

śledziennica

Śledziennica – tonik i maść

Gdy wiosenna szarość spowija las, to zawsze może zalśnić ci złoto śledziennicy – szukaj żółci kwiatów i  intensywnej zieleni  przy strumieniach, w miejscach wilgotnych, zacienionych. Ponieważ u mnie w lesie strumienie występują najczęściej w korytach, wąwozach, musiałam trochę się zmęczyć, żeby znaleźć piękną roślinę. Chrysoplenium to ze słów greckich – chrysos – złoto i splenos – śledziona, co wskazuje na jej użycie do dawnego leczenia chorób śledziony. Chrysoplenium obejmuje kilkadziesiąt gatunków, w Polsce rosną dwa – skrętolistna i naprzeciwlistna. Czas wczesnej wiosny to najlepsza pora na zbiór i suszenie, zatapianie w alkoholu, oleju, glicerynie. Zrobiłam maceraty olejowe i glicerynowe – jako półprodukt…

szampon z mydlnicy

Szampon z mydlnicy i mąki ziemniaczanej

Zamierzam troszeczkę więcej poświęcić się kosmetyce. Dane mi było ostatnio wiele wypróbować w tym temacie i chciałabym się podzielić swymi doświadczeniami i oczywiście zebrać wasze w komentarzach, jeśli mogę o to prosić. Co jakiś czas będą się pojawiać posty dotyczące pielęgnacji skóry i włosów.

Krem i ocet z lepiężnika

Śniegu nie ma. To dobry moment na poszukiwanie korzenia lepiężnika. Pomyślałam, że na pewno go znajdę, bo przecież ma tak wielkie liście, że musiały pozostać. Objeździłam więc miejsce koło dworu i moją górkę – ani śladu, zostały skoszone późnym latem, trudno więc było mi rozpoznać, podobnie jak trudno teraz znaleźć, gdzie śpi żywokost. Ostatnia szansa – torowisko. Dawniej jedyną komunikacją w tych rejonach był pociąg. W jego pobliżu jest spory łan chwastów, czyli ziół. 😉 I znalazłam!

dezodorant ziolowy

Dezodorant szałwiowy

Szałwia to jedno z najwcześniej odkrytych ziół, stosowana już w starożytności jako panaceum na wszelkie choroby, nieodzowny składnik każdego ogródka. Dawniej używana też jako konserwant żywności, gdyż bakterio i grzybobójcze związki czynne rośliny nie dopuszczały do psucia się mięs, win. 

gliceryt z czarnego bzu

Gliceryt bzowy – na zmęczone oczy

Lubię rośliny, które kiedyś postrzegano mocno magicznie, których się obawiano lub widziano w nich wielką moc.  Taki jest niewątpliwie dziki bez. W jednych krajach widziany jako dom szatana, w innych jako nadzieja chorych. Teraz już wiemy, że w jego korzeniach nie zamieszkał demon, ale ma niezwykłą siłę uzdrawiania. Dlaczego w jednej roślinie zmieściło się tyle leczniczych właściwości?

Gliecrynę mieszamy z wywarem z mydlnicy i wybranych ziół.

Szampon ziołowy

Zbliżające się warsztaty w Krakowie zachęcają mnie do wykonania w końcu szamponu ziołowego. Mam nadzieję, że przyzwyczaję się  do mycia bez piany i że moje włosy przekażą mi swoją wdzięczność czymś bardzo oczywistym –  elastycznością i blaskiem. Same piękne słowa się pojawiają, gdy tylko pomyślę o pielęgnacji włosów ziołami. A więc do pracy.