Rozpylacz na ból

Chwilowo mieszkam w mieście i ogromnie tęsknię za moimi wiatrami, wielką kuchnią, widokiem za oknem. Tak to już jest, że doceniasz codzienne piękno dopiero wtedy, gdy go nie ma. Jak dobrze, że zabrakło mi ekstraktu topolowego. 😉

Jadę więc z Olą, moją ziołową przyjaciółką, po pączki topoli, będziemy macerować je w tłuszczu i alkoholu. To jedna z  przyjemniejszych wypraw, ploteczki w samochodzie, skubanie pączków i znowu ploteczki i to nic, że troszkę przy tym zmarzniemy i tak się świetnie bawimy. Jeszcze piękniejsze jest to, że zastajemy cudne mgły i lekką mżawkę. Praca idzie szybko, mamy kosz pełen gałązek topolowych, a ile się przy tym nawdychałyśmy górskiego powietrza. Wiem, że co poniektórzy z was nam zazdroszczą tych zmokniętych butów i czerwonych nosów. Proponuję więc wybrać się na spacer lub dłuższą wycieczkę za miasto, znaleźć topolę, pozbierać żywicę, a potem koniecznie powąchać ręce. W zimie świetnie zbiera się żywicę, pączki topoli w zasadzie powinno się zbierać wiosną, gdy zaczynają pęcznieć, ale w zimie mają te same związki w sobie, tylko mniej. Aby wzbogacić skład maceratu topolowego, maceruję je w niskim stosunku alkoholu do rozdrobnionych pąków, możesz też zmacerować podwójnie.

Ola ścina przyrosty topoli osiki

 

Mamy w planie zrobić aerozol na bóle, dla tych, którzy nie lubią maści oraz dla porannego użycia – lepiej przed wyjściem do pracy psiknąć w bolące miejsce niż smarować maścią – szybciej i mniej brudzi. W drodze powrotnej ustalamy recepturę i tutaj pragnę podziękować Oli za udział w tworzeniu składu. Jest to nasza wspólna praca.

 

Co będzie potrzebne?

  1. Ekstrakt topolowy w alkoholu 70% – można być uczulonym
  2. Ekstrakt dziurawcowy w alkoholu 40% – uważać na słońce
  3. Ekstrakt żywiczny w alkoholu 70%
  4. Propolis o stężeniu 10% przepis klik – można być uczulonym
  5. Sok i napar imbirowy
  6. Sześciowodny chlorek magnezu CZDA, o użyciu chlorku magnezu pisała Inez klik
  7. Olejki eteryczne w ilości 3% w stosunku do wagi całego produktu

Ekstrakt topolowy

Z prawej jednoroczne przyrosty topoli osiki wraz z pąkami. Z lewej prawdopodobnie przyrosty z pąkami topoli szarej.

Zbieram pączki z przyrostami i miksuję je w termomixie lub tłukę młotkiem, by rozbić tkankę. Jeśli z jednorocznych przyrostów da się ściągnąć korę (obieraczką do warzyw) to ściągam, potem tnę je nożyczkami na drobne ścinki. Wrzucam do czystego słoja i zalewam alkoholem 70% – w stosunku 1:2 – do przykrycia. Codziennie wstrząsam, trzymam w cieple – teraz przy kaloryferze, po 2 tygodniach filtruję. Można być uczulonym na topolę.

Ekstrakt dziurawcowy

Używam do niego tylko kwiatów i pąków – mają dwa razy więcej hyperycyny niż liście. Krótko miksuję w termomixie lub przekręcam przez maszynkę. Reszta tak samo, jak przy topoli. Alkohol 40%.

Ekstrakt żywiczny

Zalej pokruszoną młotkiem żywicę spirytusem, w stosunku 1:4, zostaw przy kaloryferze na 2 godziny, potem dodaj tyle samo wódki, ile wlałeś spirytusu, uzyskasz w ten sposób 70% stężenie alkoholu, pozostaw  do spokojnej maceracji na kaloryferze. Co kilka godzin wstrząsaj słojem. Po 2 tygodniach przefiltruj. Jeśli na dole zostanie kleista maź, wlej tylko do przykrycia mazi spirytusu, powinna się rozpuścić. Możesz ten płyn dolać potem do swojego ekstraktu żywicznego.  Podaję przykładowe proporcje:

100 g żywicy zalej 400 g spirytusu – trzymaj na kaloryferze

po 2 godzinach dodaj 400 g alkoholu 40%

Propolis

10 g kitu pszczelego zalej 100 g alkoholu 70%, po 3 tygodniach maceracji przecedź, resztki kitu zalej alko 40% – tylko do przykrycia, po tygodniu maceracji przecedź do wcześniej uzyskanego propolisu, by uzyskać w sumie 100 ml alkoholu.Więcej o propolisie tutaj. Można być uczulonym na produkty pszczele.

Imbirowa oliwa magnezowa

Imbir to jedno z nielicznych ziół, które lubię wykorzystywać, pomimo iż nie rośnie blisko. Jest bardzo silnym wymiataczem wirusa i to jeden z moich sposobów na pozbycie się infekcji wirusowej – uchwycona na samym początku daje się czasami rozgonić tylko dzięki częstemu piciu mocnej herbaty imbirowej. Imbir ma również działanie pobudzające, rozgrzewające i chcę go użyć jako zioła wprawiającego w energię związki przeciwzapalne i zwalczające ból, aby szybciej mogły dotrzeć do chorych miejsc. Niech stanie się ziołem, które woła – To dzieje się teraz, likwiduj ból, walcz!

Zetrzyj na grubej tarce około 100 g umytego imbiru, wyciśnij w dłoni sok do małej zlewki. Starty imbir zalej wrzącą wodą, przykryj na 20 minut. Masz pyszną herbatkę która, nie tylko rozgoni infekcję, zadba również o dobre trawienie i rozgrzeje. W lodówce może stać 2-3 dni. Część tego naparu użyjesz do wymieszania chlorku magnezu.

Odmierz w zlewce 200 ml sześciowodnego chlorku magnezu CZDA (czysty związek do analizy), dodaj sok imbirowy i tyle naparu, by płyn sięgnął do 200 ml. Wymieszaj, jeśli masz trudności, lekko podgrzej.

Olejki eteryczne

Dodaję 3-5% olejków eterycznych. Bardzo pomaga mi zwłaszcza golteriowy, ale ty wybierz sobie taki, który jest odpowiedni dla ciebie. Olejki eteryczne najczęściej kupuję u Inez klik lub w zielonym klubie klik

kolendrowy – rozgrzewa, pobudza krążenie, działa przeciwbólowo

goździkowy – działa jako stymulant, pobudza krążenie,  pomaga w problemach reumatycznych, stłuczeniach, oparzeniach, jako środek przeciwbólowy, przez co stosowany jest też w dentystyce

golteriowy – zawiera salicylan metylu, pochodną kwasu salicylowego (jest w aspirynie), działa rozkurczowo, przeciwbólowo, przeciwzapalnie

eukaliptusowy – pobudza krążenie, rozgrzewa, pomaga likwidować obrzęki, działa jako stymulant układu odpornościowego organizmu

jałowcowy – rozgrzewa, poprawia krążenie, stosować z olejkami działającymi przeciwbólowo

lawendowy – działa przeciwzapalnie, stosuje się też przy zastojach limfy, obrzękach kończyn, zapaleniu nerwu kulszowego

miętowy – znieczula, wychładza, potem pobudza krążenie, przyspiesza ustępowanie obrzęków, wysięków

sosnowy, świerkowy, jodłowy – rozgrzewają, pomagają zlikwidować bóle stawowe, mięśniowe, nerwobóle

niaouli – działa rozkurczowo, skuteczny w przypadku bólów głowy, migren, mięśni, stawów. Może być stosowany dla dzieci w stężeniu 1%

cynamonowy – rozgrzewa

kamforowy – działa przeciwbólowo, rozgrzewająco, rozszerza naczynia krwionośne, przez co zapewnia też szybsze przeniknięcie związków czynnych

terpentynowy – uzyskuje się go z żywicy za pomocą destylacji parą wodną, wywołuje miejscowe przekrwienie, zmniejsza dolegliwości bólowe

Zazwyczaj dobrze robi nam rozgrzewanie bolących miejsc, jednak gdy jest ostrzejszy stan zapalny, zaczerwienione ciało, lepiej jest zastosować chłodzący olejek miętowy. Do swojej receptury wybierz jeden olejek pobudzający, taki, który rozgrzeje, rozszerzy naczynia krwionośne, dodaj przeciwbólowy, przeciwzapalny.  Ja często korzystam z kamfory i goździkowego, dodaję potem takie, które odpowiadają mi swoim zapachem. Jeśli korzystam z golterii, którą bardzo lubię, to dodaję olejek cedrowy, żeby zabił mi trochę zapach golterii. Być może znasz swój organizm i wiesz, które olejki dobrze ci służą.

Jeśli robisz rozpylacz bólu dla dzieci, zastosuj niaouli – w stężeniu 1%. Jeśli robisz dla siebie, zastosuj wyższe stężenie olejków. Olejki są mocne w działaniu i mogą też uczulić. Ja na przykład nie toleruję pięknego olejku cynamonowego. Możesz też bezpośrednio do wtarcia wkraplać olejki na odrobinę maści, której użyjesz do smarowania.

Olejki eteryczne nie powinny być stosowane przez dzieci do lat 3 (wyjątek to niaouli można stosować od pierwszego roku życia), gdy dzieci są starsze, to stosuj w niskim stężeniu. Olejków nie powinny stosować kobiety w ciąży.

Rozpylacz na ból – receptura

250 ml imbirowej oliwy magnezowej

100 ml alkoholowego ekstraktu topolowego – 70%

100 ml alkoholowego ekstraktu dziurawcowego – 40%

100 ml alkoholowego ekstraktu żywicznego – 70%

50 ml propolisu w stężeniu 10% – 70%

18 ml olejków eterycznych – wybierz z listy

Wymieszaj wszystkie składniki – wlej do butelki. Jeśli masz własnoręcznie robiony propolis, to osadzą ci się na dnie woski z kitu pszczelego, musisz się ich pozbyć, bo zatykałyby aerozol. Po dniu odstania, przelej do drugiej butelki, użyj filtrów do mleka. Przelewaj delikatnie, gdy dojdziesz do końca, nie cedź już woskowych resztek, wykorzystaj je do bieżącego smarowania. Krystaliczny płyn przelej do brązowych butelek z dyfuzorem. Możesz je trzymać na zewnątrz. Jeśli nie cierpisz na ciągłe bóle, trzymaj butelkę w lodówce – w niskiej temperaturze związki będą wolniej się rozkładały. Znikacz bólu będzie działał długo – na pewno rok, ale właściwie przechowywany. Po 2 latach utraci około 30% związków, warto więc co roku bawić się w zbieranie topoli, dziurawca, żywicy. To piękny sposób spędzania czasu. My kochamy to robić.

Uwaga!! Do któregoś z ekstraktów możesz wrzucić pokrojoną ostrą papryczkę i macerować ją w alkoholu. Kapsaicyna będzie działała drażniąco i rozgrzewająco, ja jej nie użyłam w przepisie, bo mam na nią uczulenie.

 

Pragnę podziękować tym postem Oli Z., mojej zielarskiej przyjaciółce za jej pracę i oddanie. Dzięki tobie jest radośniej, no i muszę przyznać, że też czas zaczął płynąć mi trochę leniwiej, z czego się bardzo cieszę.

Bardzo dziękuję też tobie za czytanie postów. Dziękuję za wszystkie  ciepłe komentarze i maile. Cieszę się ogromnie z każdego z nich, ma to dla mnie duże znaczenie, zwłaszcza w chwilach smutku, który i mnie się przydarza. Dobrego tygodnia ci życzę. 🙂

A w następnym artykule podam już przepis na krem z wykorzystaniem mojej ukochanej rośliny – dzikiej róży.

 

Bibliografia:

korzystałam z info d H. Różańskiego o właściwościach olejków klik

 

 

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

4 komentarze

  • Odpowiedz Styczeń 17, 2018

    Ola

    Twoje życzenia się sprawdzają – tydzień obfitował w ciekawe zdarzenia 😂
    Pięknie jak zwykle to opisałaś, ałe ja się kieruję niskimi pobudkami – wiele zrobię, żeby pojechać do Skrzydlnej i łazić po górach i łąkach, nawet przy okazji pozbierać coś mogę 😉
    Tak, że ten, tego .. no… dziękuję ❤️

    • Ja również Olu dziękuję, chyba nawet całkiem niedługo będziemy mogły znowu podumać przy topoli. 🙂

  • Odpowiedz Styczeń 15, 2018

    Jarzynka

    Czekałam na twoje wpisy. Dziękuję za przepis, który dla mnie jest teraz bardzo potrzebny. Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź