Olchowe mikstury

Niedaleko wioski, w której mieszkamy jest kino. Niewiele filmów możemy w nim oglądać, ale na kilka oskarowych zawsze możemy liczyć. Tym razem miałam szansę zobaczyć „Zjawę”. Ogromnie się z tego ucieszyłam, bo pomijając sceny drastyczne, w czasie których i tak zamykam oczy, mogłam cieszyć się pięknem zdjęć Emmanuela Lubezki. Jest taka scena, gdy główny bohater wraz ze swym synem tropią jelenia w lesie zalanym wodą. Światło poranka miesza się z mgłami i łagodnie spoczywa na potężnych konarach drzew i krążącej wodzie. To muszą być olchy, pomyślałam i zapragnęłam znaleźć u siebie takie okazy. No cóż, tu nie Ameryka i na nic potężnego nie mogę liczyć, ale parę okazów rośnie. Co prawda nie zatopionych, ale zawsze.

800px-PuszczaBiałowieska-ols

Las olchowy. Źródło: wikipedia.org

W dawnych wierzeniach olchę traktowano magicznie. To drzewo przynosiło rozwiązania trudnych sytuacji, prorocze sny, ułatwiało podjęcie dobrej decyzji. Pomedytuj przy olsze, zadaj pytania i posłuchaj odpowiedzi. Ona zawsze przyjdzie, tylko czy ją usłyszysz?

Bies. Źródlo: P. Zych, V. Vargas, Bestiariusz słowiański, czyli rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach

Bies. Źródło: P. Zych: Bestiariusz słowiański

Ludzie obawiali się olchy, więc kontakt z nią mieli zazwyczaj szamani. Irlandzkie czarownice z drewna olchowego wyrabiały gwizdki, którymi zaklinały zbyt silne wiatry, olchowe różdżki w krainie Harrego Pottera przeznaczone były dla czarodziejów obdarzonych dużą mocą magiczną. Dlaczego  ze strachem i wielkim szacunkiem odnoszono się do olchy? Co zadecydowało o właśnie takim stosunku do drzewa, które pokochało wodę? Wyobraźmy sobie mokradła, zatopione lasy, bagna, według dawnych wierzeń pełne błotników, wodników, biesów, którzy swym działaniem mogli pomylić drogi, wciągnąć pod wodę. W takim lesie można spotkać nawet Dobrochoczego, istotę dobrą, ale karzącą za złe traktowanie Lasu. Wyobraźmy sobie drzewa, które zmieniają kolor po przecięciu, jak gdyby do rany podchodziła krew. W niektórych opowieściach niemieckich olcha zaczynała krwawić już w momencie, gdy pomyślano o jej wycięciu. To wszystko miało ogromny wpływ na stosunek człowieka do drewna olchowego, które traktowano w wielu regionach magicznie i z wielkim szaunkiem.

Olcha okazała się niezmiernie wytrzymałym materiałem na budowy pod wodą – rury podziemne, podwaliny do mostów, pale, cembrowanie studzien, klatki do przechowywania ryb. Również w sztuce farbierskiej była niezastąpiona, uzyskiwano z niej aż 4 kolory: zielony z kwiatów, czerwony z kory, brązowy z gałęzi, żółty z młodych pędów. Po wygotowaniu kory dodawano różne związki, które dalej pozwalały na transformację barw. Z kolei ekstrakt z dojrzałych szyszek nasiennych używano jako atrament w zastępstwie galasu.

olcha pnie drzew

Pomarańczowe pnie olchy.

W medycynie ludowej używano liści do uśmierzenia bólu i gojenia ran, ugotowane z trybulą lub miętą i przyłożone jako ciepły kompres do piersi karmiących kobiet pozwalały na rozgonienie zapalenia piersi lub też rozpędzenie pokarmu. Gałązki z liśćmi olchy skropione wodą i rozłożone w stajniach, budach, kurnikach, ptaszarniach przyciągały wszy, które w ten sposób można było wytępić. Podobnie gałązki okryte liściem kładziono rankiem pomiędzy zagonki kapusty, by zebrać pchły ziemne.

Olcha rośnie przy brzegach wód, rowów, w kompleksach leśnych znanych jako olsy porzeczkowe – występuje razem z czarną porzeczką i olsy torfowe. Towarzyszą jej rośliny takie jak wiązówka błotna, psianka słodkogórz, knieć błotna, pępawa błotna, ostrożeń warzywny, błotny,  odmiany turzycy, kosaciec żółty, przytulia błotna i wiele innych. W moich okolicach nie ma kompleksów olchowych, to drzewo powszechne, rośnie przy drogach i potokach. Teraz wabi kolorem kwiatów męskich.

Kwiaty olchy, męskie - długie i żeńskie - szyszeczki.

Kwiaty olchy, męskie – długie i żeńskie – szyszeczki.

Surowcem leczniczym są:

  • kora – zbieraj w czasie zimy lub w ciągu roku,
  • pąki – zbieraj, gdy puchną i zaczynają się otwierać,
  • liście – zbieraj w maju,
  • gałązki wraz pąkami, szyszkami i kwiatami pyłkowymi – zbieraj w marcu, w czasie kwitnienia i pylenia, pyłek traktuj delikatnie. Kwiaty męskie możesz zatopić w occie jabłkowym, tak jak kwiaty leszczyny klik. Działanie podobne.

Co olcha leczy?

  • działa bakterio i wirusobójczo
  • hamuje odczyn zapalny
  • obkurcza naczynia krwionośne i limfatyczne, zmniejszając przekrwienie, likwiduje wysięki
  • hamuje biegunki
  • działa przeciwbólowo, żółciopędnie, uspokajająco, moczopędnie

Jest świetna do użycia zewnętrznego – rozwiązuje wiele problemów skórnych, podobnie jak leszczyna. Odwary z kory, napary z liści można stosować jako płukanki do zainfekowanego gardła, oparzeń, trądziku, egzem, wysięków podskórnych, grzybicy, problemów ocznych, stanów zapalnych narządów płciowych. Wewnętrznie możesz olchę stosować w przypadku  nieżytów żołądka, biegunki, infekcji, gorączki, reumatyzmu, chorób zakaźnych. Więcej klik.

Olchowo-czeremchowo-brzozowo-leszczynowe wióry

DSC_0853

Spacerując w okolicy zebrałam nie tylko gałązki olchy, również brzozy, czeremchy i leszczyny. Zrobię sobie mieszankę herbacianą z wiórów zestruganych z kory gałązek. Do ściągania kory  użyj obieraka do jarzyn, kora schodzi łatwo, ale i tak nie unikniesz poranień palców, goją się szybko, nie ma się czym przejmować. Za to proces schnięcia i przetwarzania jest piękny. Strugi są kolorowe, z czeremchy bardziej pomarańczowe,  z olchy żółtawe. Jeśli zdecydujesz się również na brzozę, to nie musisz skrobać kory, wysusz tylko cienkie gałązki wraz z kwiatami. Strugi ułożyłam w koszyku wiklinowym, przykryłam bawełną i położyłam na kaloryferze, na drewnianych podstawkach. Możesz też włożyć do pieca i suszyć w temperaturze do 80 st. C, ja piecyka z termostatem nie mam, więc suszę na kaloryferze. Trudno będzie ci teraz znaleźć czeremchę, jeśli nie znasz jej stanowiska, bo niczym szczególnym się nie wyróżnia o tej porze roku. Ja ją rozpoznałam po zapachu, złamana gałązka wydziela charakterystyczną woń, mocno pachnie w czasie skrobania. Wysuszone gałązki zmiksowałam w termomixie – pulsacyjnie, żeby nie przegrzać surowca. Możesz to zrobić mikserem lub w młynku  żarnowym, elektrycznym (pulsacyjnie). Uzyskasz drobne trociny.

Miód wiórowo-propolisowy

kora olchy

Zmiksowana kora, z lewej grubsze części, z prawej te, które połączą się z miodem.

W czasie mojej pracy widząc, jak mocno udało mi się zmiksować wióry, doszłam do wniosku, że część przesieję przez sitko perlonowe i najdrobniejszy połączę z miodem, mam jeszcze miód spadziowy, ze  spadzi liściastej, zrobiłam to w stosunku 1:1,5, gdzie 1 oznacza korę. Dodałam też trochę propolisu, może 1/8. To są moje drewniane śniadania – płaska łyżeczka miodu trocinowego na pół kromki chleba, początek procesu oczyszczania posłodyczowego. Część trocin zostawiłam jako zasypkę do ewentualnych ran i piękny proszek do podziwiania.

miód olchowy

Korowy płyn do włosów

Na wiosnę włosy zawsze wymagają wzmożonej uwagi z naszej strony, są wysuszone i czekają na powiew świeżości, tak samo, jak my – wyczekują wiosny. Część grubszą wiórów, która mi pozostała z przesiewania podzieliłam do 2 słoików – do przygotowującej się mikstury z lepiężnika, łopianu, kłączy pokrzywy i tataraku – dorzuciłam wymieszane wiórki z brzozy, czeremchy, olchy, czarnego bzu. Zadbają o czystość skóry, czeremcha dodatkowo pomoże pokrzywie i tatarakowi w zaprzestaniu wypadania. Drugą część zalałam alkoholem 40%. Nie musisz suszyć kory, możesz ją tylko rozdrobnić i zalać gorącym alkoholem – podgrzanym do temperatury 80 st. C. Najlepiej zrób to w stosunku 1:1, zioła powinny swobodnie pływać. Po zakończonej maceracji (2 tygodnie czasu, codziennie wstrząśnij) płyn przecedź i dodaj 1/2 pojemności przegotowanej wody, zmniejszysz w ten sposób procentowość, dodaj trochę gliceryny, co spowoduje nawilżenie skóry.

Przykładowy zestaw: 100 ml nalewki korowej zrobionej w stosunku 1:1, 50 ml wody, 15 ml gliceryny lub glicerydu pokrzywowego, niecierpkowego, nasturcjowego zrobionego w lecie.

Nalewka dla oczyszczenia organizmu

1 część kory olchy

1 część kory czeremchy

1/2 części kory leszczyny

1 część gałązek brzozy

1 część kwiatów nagietka, artykuł klik

200 ml alkoholu 40%

Rozdrobnione części roślinne zalej alkoholem w stosunku 1:3, ustaw w miejscu ciepłym. Codziennie wstrząśnij, chroń od światła. Po 2 tygodniach przefiltruj. Pij 2 razy dziennie po łyżce mikstury wymieszanej z wodą.

Do swojej mikstury oczyszczającej użyłam:

  • gałązek brzozy, które oczyszczają organizm ze szkodliwych produktów, ochraniają miąższ wątroby, działają ogólnie wzmacniająco, uszczelniają naczynia krwionośne, regulują trawienie
  • kory czeremchy, która zawiera glikozydy cyjanogenne, wywiera wpływ przeciwnowotworowy. W medycynie ludowej używana była jako środek moczopędny i przeciwreumatyczny.
  • kory leszczyny
  • kwiatu nagietka – lubię go dodawać do swoich mikstur, kwiat nagietka działa immunopobudzająco, zwiększa ogólną odporność, pobudza czynność wątroby, podnosi ilość wydalanego moczu, co przyczynia się również do wydalania z organizmu szkodliwych metabolitów. Wykryte w nagietku saponiny mają budowę podobną do saponin żeń-szenia i eleuterokoka, adaptogenów rodem z Dalekiego Wschodu. (wg Ożarowskiego).
mikstury z kory olchy, czeremchy, bzu czarnego, brzozy

Od lewej płyn do włosów, nalewka, miód.

 

Fujarki z olchy nie wyrzeźbię, by zawracać nasze wiatry, nie pozostaje mi nic innego, jak je pokochać – wiatry i mgły, nieodłączną część przyrody tutaj.  Uwielbiam czarować swoją rzeczywistość,  materiał na różdżki jest tak łatwo dostępny. Olchowe różdżki są wierne swojemu właścicielowi, uff, jak dobrze. Nie zapomnij też zachowywać się w lesie grzecznie, Dobrochoczy czuwa. 🙂

DSC_0264

 

Bibliografia:
https://www.slawoslaw.pl/demony/
www.rozanski.li
A. Ożarowski: Rośliny lecznicze
pr. zbiorowa: Na początku było drzewo

 

 

 

 

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

Skomentuj jako pierwszy