Kompozycje maceratów olejowych

oleje ziołowe, maceraty

Powoli mija czas zbierania ziół, już nie pokażemy się na łące w lekkiej sukience z uroczym koszem, nie wrócimy do domu ze skórą pachnącą słońcem, świerszcze nie zasną razem z nami. To nie ten czas, prześlizgnął się  między jednym deszczem a drugim. Pora powitać się z kaloszami, parasolkami, swetrami i – w moim przypadku – książkami. W końcu bezkarnie będę mogła zamknąć się w swoim domeczku kocowo – kawowym.

Jeszcze tylko porządki ziołowe – czas zmniejszyć objętość suszonych ziół:

 

Wino z owoców róży dzikiej

Wino z owoców róży dzikiej

Ten artykuł jest o olejowych specyfikach ziołowych, a więc bierzemy się za macerowanie w oleju. Można też w winie, alkoholu i occie, także w wodzie – bo proces maceracji to po prostu moczenie od maceratio – rozmoczenie. To proces, w czasie którego dochodzi do przenikania związków czynnych surowca roślinnego do środowiska wodnego, olejowego, alkoholowego. Możemy np macerować wodą jakieś zioła, np liście żółtlicy, czy melisy poprzez jego zanurzenie w zimnej wodzie i trzymanie  w roztworze wodnym przez 2-3 godziny – uzyskujemy w ten sposób macerat z żółtlicy, melisy,  uczepu, który możemy użyć do produkcji toniku do twarzy dla cery naczynkowej, alergicznej.

zioła do maceratów olejowych

Zioła, które użyję do maceracji

Jak zrobić macerat olejowy

Dawniej robiono maceraty z tłuszczy – koziego, gęsiego, sadła borsuczego. Teraz zwracamy się do olejów roślinnych,  zwłaszcza tych rafinowanych – niezbyt wrażliwych na temperaturę, można na nich smażyć i nie psują się szybko, ale za to utraciły już swoje właściwości. Maceraty ziołowe na nich będą dłużej się trzymały, a jeśli dodamy jeszcze konserwującą wit E  (1% w stosunku do całości) lub macerat alkoholowy na bazie czegoś, co zawiera sporo garbników, np kory dębu, liści orzecha włoskiego, galasówek (0,5 % – 1% w stosunku do całości) to mogą przetrwać do roku czasu. Macerat, który się zepsuł łatwo rozpoznać po zapachu.

Mamy 2 rodzaje maceracji: na ciepło i na zimno. Jeśli nam się spieszy z powodu bóli, które trzeba zażegnać, to proponuję zrobić macerat na ciepło. Jeśli przygotowujemy sobie apteczkę ziołową, to wykonujemy macerację na zimno, oczywiście w kilku słoiczkach na kilka rodzajów maceratów.

Zawsze przed wykonaniem maceratu olejowego warto skropić zioła alkoholem 40% i zostawić materiał roślinny na 15 minut – w ten sposób związki czynne się uaktywnią i łatwiej przejdą do oleju. Ten sposób również sprawia, że kolor maceratu olejowego jest intensywniejszy.

Zioła świeże musimy potraktować zalać gorącym olejem, podgrzanym do temperatury 80 st., związki czynne łatwiej się uaktywnią i uzyskamy bardzie stabilny olej, gdyż ulegną rozkładowi enzymy powodujące psucie się maceratu. Zioła olejkowe zalewamy olejem podgrzanym do temperatury 40 st. C, inaczej stracimy olejki eteryczne – np mięta, kolendra, rumianek, oregano, bazylia i inne.

 

Na ciepło:

Pokrojony korzeń, liście, kwiaty wkładamy do słoiczka i zalewamy olejem, np słonecznikowym. Słoiczek ten wkładamy do kąpieli wodnej, czyli do garnka z  wodą w temp ok 60-80 st. C , trzymamy w niej przez 30 minut. Słoiczek z ziołami zostawiamy na noc lub kilkanaście godzin, żeby  związki aktywne jeszcze przechodziły do oleju. Na drugi dzień ponownie wykonujemy macerację na ciepło przez 30 minut, trzeciego dnia powtarzamy proces  i zlewamy olej przez sitko z gazą, w oleju nie mogą pozostać materiały roślinne (powód zepsucia). Macerat olejowy najlepiej jest zlać do butelki z ciemnego szkła lub po prostu chronić przed światłem, np trzymać w szufladzie, szafie. Można też zrobić macerację w kąpieli wodnej przez 2-3 godziny, pozostawić do ostygnięcia, przefiltrować.

Na zimno:

Pokrojony korzeń, liście, kwiaty wkładamy do słoika i zalewamy olejem słonecznikowym. Słoiczek ustawiamy w ciepłym miejscu widocznym dla nas. Widocznym dlatego, że będziemy musieli nim codziennie potrząsać, by nie dopuścić do rozwoju bakterii. Po 2 tygodniach nasz macerat jest gotowy do zlewania. Macerat chronimy przed światłem.

Jeśli chcemy uzyskać silniejszy macerat

to robimy podwójną macerację. Najpierw macerujemy zioła 2-3 tygodnie, po czym olej zlewamy i ponownie wrzucamy do niego garść ziół. Zlewamy po 2-3 tygodniach. W ten sposób zamykamy więcej związków czynnych w kropli oleju. Pamiętaj o codziennym potrząsaniu.

Proporcje

Stosujemy proporcje ziół do używanego oleju/smalcu/tłuszczu gęsiego 1:3, czyli 1 część ziół suchych na 3 części oleju, 1 część roślin świeżych, rozdrobnionych na 1 część oleju, rośliny powinny swobodnie pływać.

Możliwe powody zepsucia się maceratu:

  • użyty olej nierafinowany, który szybciej się psuje
  • części roślinne wychodzą poza olej i następuje rozwój bakterii
  • nie potrząsamy słoikiem i następuje rozwój bakterii
  • nie zadbaliśmy dostatecznie o higienę: wszystkie używane przedmioty najlepiej wyparzyć, by uniemożliwić dostęp bakterii do maceratu

Dodatkowa ochrona przed rozwojem bakterii, grzybów

Warto dodać 1% w stosunku do całości:

  • wit E
  • olejku pichtowego lub herbacianego
  • maceratu alkoholowego z liści orzecha, galasówek, kory dębu na bazie alkoholu 40% – garbniki uniemożliwiają rozwój bakterii, grzybów – zasyp korę dębu (kupisz w sklepie zielarskim) alkoholem 40% – w stosunku 1:1, codziennie potrząsaj. Alkohol powinien pływać w korze dębu. Po 3 tygodniach przecedź uzyskany preparat garbnikowy. Jak zrobić macerat garbnikowy klik.

Kompozycje ziołowe  maceratów olejowych

Macerat apteczny, kosmetyczny i kulinarny

Macerat apteczny, kosmetyczny i kulinarny

Różnorodne, naprawdę wybór jest ogromny. Wszystkie zioła do włosów, takie jak skrzyp, pokrzywa, kłącze tataraku,  można z powodzeniem użyć do produkcji oleju na włosy i robić z niego maseczki na włosy, które dobrze byłoby potrzymać pół godziny przed myciem. Zioła, które można użyć do pielęgnacji  skóry można spokojnie macerować z np olejem kokosowym, który sam w sobie ma niezwykłe właściwości, zioła o działaniu przeciwzapalnym na bóle, itd. Ja przygotowałam 3 kompozycje ziół na maceraty apteczne, kosmetyczne, kulinarne.

Maceraty apteczne

  • olej na bóle stawowe, które mnie się zdarzają. Korzystałam z mądrości Hildegardy z Bingen. Do maceratu na bóle użyłam ziół: mała garść piołunu, ruty, tymianku, szałwi. Zioła umyłam, odwirowałam, pokroiłam i zalałam olejem słonecznikowym. Będą macerowane na zimno.
  • Macerat na bazie pączków z topoli i tłuszczu gęsiego – na bóle mięśni, stawów, zakwasy, również do wykorzystania przy hemoroidach, trudno gojących się ranach
  • Olej z korzeniem łopianu na zmiany skórne: 30 g pokrojonego korzenia zalej 250 ml oleju i maceruj na zimno lub ciepło
  • Olej z kwiatami wrotyczu – na bóle głowy. Same płatki zalewamy olejem i macerujemy na zimno lub ciepło.
  • Olej z kwiatami rumianku o działaniu przeciwzapalnym
  • Olej dziurawcowy działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie ran, podobnie, jak olej przywrotnikowy – olejem smarujemy naokoło rany, chyba że rana już się zabliźnia
  • Olej z kwiatów nagietka używamy też na zmiany skórne oraz żylaki, przy czym pamiętać należy, że smarujemy nogi od dołu do góry

Maceraty kulinarne

macerat olejowy z tymiankiem, czosnkiem i rozmarynemTutaj używamy pysznej oliwy bazowej, np dobrej jakości oliwy z oliwek  z pierwszego tłoczenia. Przygotowane zioła kulinarne: tymianek, rozmaryn, estragon, cząber, bazylię, oregano i inne nasze ulubione zalewamy olejem i trzymamy w nich rośliny przez 2 tygodnie, codziennie potrząsając. Uzyskany macerat przelewamy do butelki z ciemnym szkłem i używamy do potraw. Jeśli lubimy zapach czosnku w oliwie, to szczególnie uważajmy, żeby w odpowiednim czasie (2 tygodni) go wyciągnąć, gdyż może to się okazać niebezpieczne dla zdrowia, o tym więcej tutaj.

Maceraty kosmetyczne

Zrobiłam macerat na dłonie, gdyż łatwo mi pierzchną, łapią egzemy i wysuszają się. Użyłam oleju kokosowego, który jest doskonałym środkiem do maceracji – nie jełczeje i w odpowiedniej temperaturze (powyżej 25 st. C) przybiera postać stałą. Z tego też względu macerat z kwiatów nagietka, żółtlicy i przywrotnika robię metodą na ciepło, po czym przeleję do słoiczka. Olej kokosowy sam w sobie ma też wspaniałe właściwości nawilżające, można z niego zrobić sobie maseczkę na włosy, dorzucić trochę pokrzywy (kup w aptece, teraz już za późno) i preparat upiększający gotowy.

Bawię się maceratami olejowymi, ale moje ulubione maceraty to alkoholowe, nie ze względów oczywistych, które też są istotne, ale lubię mieć szereg buteleczek i bawić się w pannę apteczną. Na razie stoją u mnie nalewki: aroniowa, głogowa, dziurawcowa, śliwkowa. Zamierzam też zrobić winko z owoców róży, jak co roku. Oprócz tych oczywistości sprawdzę smaki starych receptur „na zdrowie”, jak np winko św. Hildegardy, czy  królowej Bony. Ale o tym następnym razem. Czeka nas jeszcze jeden rodzaj przetwarzania surowca zielarskiego – maceraty alkoholowe. Zapraszam was do dzielenia się swoimi przepisami i z góry dziękuję za nie.

 

 

 

 

Bibliografia:

Korzystałam z receptur św. Hildegardy, S. Korżawskiej, M. Senderskiego oraz pozyscji B. Jaroszewskie – Zioła dla zdrowia i urody.

 

 

 

 

  • Facebook

Jeśli podobał ci się artykuł, udostępnij go znajomym. Pomyśl też o darmowej prenumeracie; mój newsletter to szybki dostęp do nowych artykułów, przepisy tylko dla ciebie oraz sklepowe aktualności i promocje. Na subskrypcję możesz zapisać się tutaj . Dziękuję 💚

100 komentarzy

  • Odpowiedz 13 października, 2023

    Andrzej Müller

    Ja maceruję na goraco rośliny Ormusowe zawierajace rhodium irydium są to perwiastki życia aby je podtrzymać trzeba je uzupełniać, biore od czsu do czasu pipetkę.ps.Orme lubi olej koncentruje się w nim .

  • Odpowiedz 23 kwietnia, 2022

    Ag

    A czy forsycję do użytku kosmetycznego można macerować w oleju czy lepiej zrobić gliceryt?

  • Odpowiedz 18 maja, 2021

    Zapalenie mięśni po żywokoście?

    U mnie preparaty żywokostowe (wewnętrznie i zewnętrznie) wywołują reakcję alergiczno-podobną, a może właśnie alergiczną. Czy może coś źle zrobiłem przygotowując te preparaty? Przykładowo, smaruję sobie część ciała np. łokieć, dłoń, stopę i wtedy na drugi dzień, w tym miejscu, wewnątrz ciała w mięśniach pod skórą na którą smarowałem, czuję jakbym miał zakwas, taki zakwas jak po treningu fizycznym (zapalony mięsień). Gdy z kolei stosuję wewnętrznie i łykam coś z żywokostem, to z kolei całe ciało mam obolałe, jakbym cały był po jakimś intensywnym treningu. Czy spotkała się Pani z podobnym zjawiskiem? Może coś źle robię (dawka,…)?. Dziwię się tej reakcji, bo przecież chcę pomóc wewnętrznym tkankom, a nie je rozpalać.

    • Wewnętrznie nie powinno się pić żywokostu. Nie słyszałam o podobnym uczuleniu, w jakim oleju pan to maceruje? Może pan spróbować sprawdzić sobie, czy to rzeczywiście reakcja na żywokost poprzez obłożenie części ciała mocnym odwarem wodnym z korzenia.

  • Odpowiedz 11 kwietnia, 2021

    Lucyna

    Bardzo lubię drzewo sandałowe 🙃 jak Pani myśli można zakupione drzewo sandałowe w oleju zamacerowac?

    • Powinno coś przejść do oleju. Można zmacerować najpierw w alkoholu, potem w oleju i połączyć obydwa zapachy.

  • Odpowiedz 31 stycznia, 2021

    domorosła zielarka

    Pani Małgosiu. Chcę zrobić macerat olejowy i pozostawić w nim gałązki ziół dla ozdoby.Zioła oczywiście suszone.Czy można nie narażając się na szybkie zepsucie specyfiku?Może trzeba użyć jakiegoś naturalnego konserwantu. Czy witamina E w takiej wersji maceratu będzie skuteczna? Pozdrawiam i dziękuję

    • Suszone można, jeśli nie zawieraja wilgoci. Witamina E w niczym nie pomoże, a nie jestem pewna, czy można potem spożywać taki olej z witaminą E.

  • Odpowiedz 3 listopada, 2020

    Basik

    A gdybym chciała zrobić macerat z centelli na oleju migdałowym na zimno – to ma to sens? Przejdą do niego składniki ekstraktu? Czy lepiej ekstrakt wodny/ glicerynowy/ alkoholowy (?) zastosować w tym przypadku? Zastosowanie: kosmetyczne. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam:)

  • Odpowiedz 20 kwietnia, 2020

    dunia

    Witam serdecznie 🙂
    Chcę zrobić swój pierwszy macerat, olej. Wybrałam stokrotki, bo jest ich u mnie wiele na niepryskanej/nienawożonej łące (będę używać świeżych). Mogę prosić o rady?
    – kwiatostany pokroić/zostawić całe/użyć tylko płatków?
    – zalać zimnym olejem czy w 50/80 stopniach?
    – można macerować w słoiku ze szkła białego?
    – po odcedzeniu przechowywać będę w szafce w tem. pokojowej, ale czy może to być białe szkło czy lepiej, aby było ono ciemne?
    – witaminę E dodać po odcedzeniu kwiatów czy w którym momencie maceracji?

    Dziękuję z góry 🙂 Próbuję wydobyć to co najlepsze z natury dzięki Pani 🙂

    • Stokrotki oddają swoje związki głównie wodzie (również glicerynie, alkoholowi) więc nie za bardzo jest sens robić macerat olejowy z nich. Proszę sobie ususzyć i dodawac do herbatek, działają oczyszczająco, moczopędnie, przeciwzapalnie, przeciwobrzekowo. Zioła świeże zazwyczaj zalewam olejem goracym i maceruję je dwa dni po 3 godziny. Zawsze staramy się unikać promieni światła, wyjątkiem jest dziurawiec i inne niektóre zioła. Po odcedzeniu może być temperatura pokojowa, szkło raczej ciemne lub jasne szkło owinąć ręcznikiem papierowym, ściereczką.

  • Odpowiedz 13 marca, 2020

    Maika_74

    Witam
    Znalazłam przepis na maceratu z ziół przeciwwirusowych na occie jabłkowym i oleju lnianym ale niestety nie ma przepisu jak go zrobić tzn. czy macerować w lodówce czy czy temp. pokojowej wyższej czy niższej? , czy po przecedzeniu przechowywać w lodówce i jak długo?
    Mogłaby Pani coś doradzić?
    Dziękuję i pozdrawiam.

    • Nie do końca rozumiem pytanie. Jakie zioła przeciwwirusowe? Macerujemy w temperaturze pokojowej, na oleju lnianym nie macerujemy, bo to jest olej zimnotłoczony, szybko się psuje. Może pani podać przepis na ten macerat? Może to mi ułatwi.

      • Odpowiedz 15 maja, 2020

        Marika_74

        Dziękuję za odpowiedź. Znalazłam przepis na Youtubie ale faktycznie nie był to dobry pomysł, więc zioła zmieszałam i wypiłam w postać naparu. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedz 12 maja, 2019

    gosia

    Cześć 🙂
    -jaki olej kokosowy lepszy? rafinowany czy nie?
    -jak w końcu z macerowaniem na zimno, słoiczek ma stać na słońcu czy gdzieś w szafce? (czytam już któryś przepis i raz tak raz siak)
    -jak przechowywać gotowy macerat?

    • Do maceracji zawsze lepsze są oleje rafinowane – dłuższa trwałość. Na słońcu nie powinny stać preparaty macerowane w oleju, bo sprzyja to psuciu oleju i wytwarzaniu toksycznych związków. Bezpieczna temperatura do maceracji na zimno to 25 stopni C, do maceracji na ciepło 50 stopni C (w piekarniku 6 godzin lub dwa dni po 3 godziny). W oleju kokosowym lepiej zrobić to na ciepło, bo będzie zastygał. Gotowy macerat przechowujemy w temperaturze pokojowej ale nie wyższej niż 25 stopni C.

      • Odpowiedz 18 maja, 2019

        gosia

        Super, dzięki za odpowiedź! 🙂

  • Odpowiedz 2 maja, 2019

    Grzegorz

    Witam, Pani Małgosiu, czy koniecznie należy zwilżać spirytusem maceraty olejowe. Zauważyłem, że jakby nie ma czasu on wyparować, bo zaraz zalewamy olejem i zakręcamy słoik. Później może powodować dyskomfort w kontakcie ze stanem zapalnym. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.

    • Ja robię to zawsze z dwóch powodów: po pierwsze jest to dezynfekcja, zabicie ewentualnych patogenów, po drugie uaktywnienie związków aktywnych. Jeśli macerat olejowy służy do picia to proszę rozłożyć masę roślinną do przeschnięcia. Chodzi o dyskomfort w rodzaju pieczenia? Nie za bardzo rozumiem. Spirytus powoduje też głębsze wnikanie w skórę, działa jako promotor przejścia. Oczywiście – jeśli jest to do użycia zewnętrznego to można zrezygnować z spirytusu, skoro sprawia dyskomfort.

      • Odpowiedz 19 listopada, 2019

        Beata

        Czy zioła do maceratu muszą być świeży czy mogą być suszone?

  • Odpowiedz 27 września, 2018

    Domi

    Witam 🙂 Jakiś tydzień temu (może trochę dłużej) zrobiłam macerat ze skrzypu polnego. Pod światło zauważyłam dzisiaj że pływa w nim taki kokonik (?) – coś jakby mętny wodorost 🙂 Nie wiem, czy całość się zepsuła czy była źle przecedzona? Myśli Pani, że powinnam ten macerat wyrzucić czy np jeszcze raz przecedzić…?

    • Odpowiedz 27 września, 2018

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Ze skrzypu to raczej nie robiłabym maceratu olejowego – krzemionka przechodzi tylko do wody i to podczas 30-minutowego gotowania. Jeśli coś pływa, to ja bym wyrzuciła. Maceraty olejowe na świeżych ziołach zalewaj olejem podgrzanym do temperatury 80 stopni C i rób na ciepło, w temperaturze 50 stopni C, np w piekarniku, wtedy nie psują się.

  • Odpowiedz 20 września, 2018

    Dominika

    Witam serdecznie, mam pytanie. Czy podczas robienia maceratu na goraco, słoik z olejem, który znajaduje się w garnku powinien byc zakręcony czy otwarty…?

  • Odpowiedz 6 marca, 2018

    Lidia

    Witam, Czy macerat alkoholowy na bazie kory dębu czy liści orzecha czy galasówek mogę używać jako jedynego konserwantu do kremów robionych własnoręcznie? , dodałabym olejek z drzewa herbacianego, wit. E, olejek pichtowy, czy to by wystarczyło na ochronę kremu przez 4 miesiące? , darowałabym sobie kupowanie konserwantów w necie… dziękuję za odpowiedź. Lidia

    • Jeśli to bd krem robiony dla ciebie, jeśli bd go trzymała w chłodzie, nabierała czystymi dłońmi to może się okazać, że wystarczy. Najtrudniejszy problem ochrony stanowi pleśń, nie bakterie, a podane przez ciebie środki ochrony zabijają głównie bakterie. Jeśli robisz np krem z mocznikiem, to w zupełności wystarczą podane olejki, bo mocznik jest konserwantem, a dodanie olejków już stanowi krzyżowe działanie konserwacji. W przypadku kremu do twarzy wyjściem jest zrobionie małej ilości – 50 ml, dodanie olejku z drzewa i trzymanie w chłodzie, na 4 miesiące nie sądzę, żeby wystarczyło. Nie robiłam takich prób.

  • Odpowiedz 17 stycznia, 2018

    Krzysztof

    Pani Małgosiu choruje przewlekłe stawy,serce ,jelita nam jersinie borelioze antybiotyki nie chamuja choroby. Pewien lekarz zielarz polecił mi zrobić macerat olejowy z czystka ,rdestu japońskiego,szczeci pospolitej. Nie mam już z nim kontaktu a nie zapytałem jak to zrobić. Czy razem wszystkie? Kupiłem zioła susz oraz olej lniany,pewnie kiepski. Będę wdzięczny jak to dobrze zrobić żeby pomagalo.stosowałem je niegdyś osobno jako napary to ma być skuteczniejsze ponoć

    • Macerat olejowy można zrobić zalewając w/w zioła olejem rafinowanym, nie lnianym, bo on szybko się zepsuje. Proszę użyć 1 część ziół, 3 części oleju i rafinować w cieple, 2 tygodnie, codziennie wstrząsnąć. Ze względu na możliwość istnienia patogenów proszę susz skropić obficie spirytusem i odstawić na 10 minut, potem wlać olej. Olej lniany proszę osobno popijać i na pewno już teraz, on ma trwałość 2 m-ce. Należy go trzymać w lodówce. Przy tak wielu chorobach powinien się pan skontaktować z dobrym zielarzem.

      • Odpowiedz 21 stycznia, 2018

        Krzysztof

        Dziekuje za opdowiedz. Czytałem to u Pani o tych olejach tylko z rególy ktoś pyta o macerat do smarowania wiec olej rafinowany nie stanowi problemu. To ma byc do spozycia czy olej rafinowany bedzie zdrowy? np slonecznikowy taki do smazenia? mam olej kokosowy w domu jednak jego konsystencja jest twarda ,nie wiem jak moglmy go potem zazywac na krople. Jak pani sadzi z takim doswiadczeniem co wiecej działa ,macerat olejowy czy nalewka spirytusowa? Próbowałem różnych rzeczy,medycyna mi nic rzeczowego nie oferuje ,moze mogła by mi Pani polecic dobrego zielarza na prywatna wiadomosc?

        • Olej słonecznikowy można spożywać wewnętrznie. Jeśli chce pan spożywać wewnętrznie olej, który wcześniej będzie macerowany ziołami to polecam olej z lnianki, ma termin ważności 6 m-cy, więc uda się zmacerować i spożyć przed zepsuciem. To, co zostało panu polecone lepiej oddaje swe związki w alkoholu, więc sensowniej byłoby to zmacerować w spirytusie 40%. Mogę panu polecić fitoterapeutkę z północy Polski – http://naturazycia.pl/. Jeśli to jest zbyt daleko, to być może ona zna kogoś bliżej pana miejsca zamieszkania. Niestety ciężko jest o dobrych fitoterapeutów.

          • 21 stycznia, 2018

            Krzysztof

            Serdecznie dziękuję za poświęcony czas i informacje. Niestety mieszkam na drugim końcu Polski,skontaktuje się mimo to z ta Panią chetnie może coś doradzi. Czyli będzie ok jak wezmę proporcje 3-1 jak przy oleju zaleje to wódka 40proc po 3 tyg zjele od ziół .i już można stosować?

          • 22 stycznia, 2018

            Małgorzata Kaczmarczyk

            Niestety nie doradzi panu nic drogą mailową, pani Dorota spotyka się indywidualnie w gabinecie. Będzie dobrze jak pan zaleje wódką w stosunku 1:3 i zmaceruje 2 tygodnie, codziennie wstrząsnąć. Jednak nie wiem, czy zioła, które panu ktoś polecił będą dobre. 🙂

      • Odpowiedz 22 stycznia, 2018

        Krzysztof

        To podstawowe zioła w boreliozie.Zyczę Dużo pomysłów,zdrowia i chęci do tego co Pani robi,dziękuję za pomoc.Ludzie tego potrzebują bo medycyna tradycyjna idzie w złym kierunku .

        • Dziękuję. 🙂

        • Odpowiedz 9 maja, 2019

          Sylwia

          Witam, mam pytanie jak zrobić macerat z owoców dzikiej róży? Słyszałam że jest dobry do cery naczyniowej

          • 10 maja, 2019

            Małgorzata Kaczmarczyk

            Do cery naczynkowej będzie lepszy macerat z kwiatów kasztanowca, arniki, kocanki. Z dzikiej róży ma dużo witaminy C, dobrze współgra ona z rutyną uszczelniającą naczynka krwionośne, ale sama w sobie raczej nie uszczelnia.

      • Odpowiedz 27 kwietnia, 2020

        dunia

        Zgłębiam powoli tajemnice ziół , powolutku, ale wazne, że działam 😀 dzięki Pani wszystko wydaje się o wiele bardziej jasne i proste 🙂 Witaminę E dodać po odcedzeniu kwiatów czy w którym momencie maceracji? 🙂

        • Można od razu dodać. Rozumiem że robisz na zimnotłoczonym oleju? Jesli tak to od razu, nie trzymać w dużym cieple. 🙂 Cieszę się że dzięki mnie wydaje się to prostsze. To jest rzeczywiście proste, ale czasami jest dużo niuansów i to tworzy błędy. 🙂 Powodzenia. 🙂

          • 27 kwietnia, 2020

            dunia

            Tak, na zimno tłoczonym, rafinowanym oleju 🙂 na świeżych ziołach. Skropilam alkoholem, zalalam ciepłym olejem i przez dwa dni robiłam kompiel wodną przez 2h.Teraz dodaję witaminę E 🙂 mam nadzieję, że wszystko poprawnie.. dziękuję, że robi Pani dla innych tak wiele dobrego!

          • Przeprasza, ale jest nieścisłość w twojej wypowiedzi – olej może być albo zimnotłoczony albo rafinowany. Nie może być tym i tym. Rób na rafinowanych olejach, będzie dłuższa ich trwałość.

    • Odpowiedz 7 marca, 2018

      Lidia

      Dziękuję na odp. A Pani przeciw pleśniom co daje?

      • najlepszy jest w zrob sobie krem – DHA BA – alkohol benzylowy i kwas dehydrooctowy. Ja konserwuję też phenoxyetanol – w zielonym klubie jest tanio pod nazwą Prevaction, ma mniejszą tolerancję na plesń ale z doświadczenia widzę, że utrzymuje czystość kremu, zawsze nakładam go umytymi dłońmi.

  • Odpowiedz 12 września, 2017

    Aga

    A ja mam pytanie takie;) czemu wszystkie moje maceraty sa mentne?:( czy to od alkoholu? Witaminy e? Zalewam takie 6 dniowe rośliny gorącym olejem. Jak je odmetnic? Sa jakieś sposoby?

    • Odpowiedz 15 września, 2017

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Nie spotkałam się z tym, od witaminy E nie powinny być mętne. Robie na gorąco i na zimno, nigdy nie spotkałam się z mętnością maceratów. Spróbuj przefiltrować i odstawić, może same zaczną pracować, może na dół coś spłynie, wtedy jeszcze raz przefiltruj. 🙂

    • Odpowiedz 7 marca, 2018

      Lidia

      Dzięki za odpowiedź, ja łamię patyczki do szaszłyków i tak nabieram krem… :-). Pozdrawiam

  • Odpowiedz 13 stycznia, 2017

    Bazyl Śliwka

    witam!produkuję nalewki na OMANIE WIELKIM.rewelacyjne działanie np:przeciwdziała biegunce,likwiduje stany ciągłego kaszlu niewiadomego pochodzenia,po jedzeniu polepsza trawienie,likwiduje przykry zapach z ust.podałem sprawdzone przykłady.pytanie czy do maceracji suszu z UCZEPU TRÓJLISTNEGO mogę użyć oleju lnianego tłoczonego na zimno czy lepiej oleju słonecznikowego z sklepu?dzięki za odpowiedz.
    ulenabe@op.pl

    • Olej lniany szybko się psuje, więc nie sądzę, żeby miało to sens. Maceraty olejowe robię zazwyczaj na oleju rafinowanym – polecam słonecznikowy. Przed zalaniem olejem skrop obficie uczep alkoholem i odstaw na godzinę, potem wlej olej – może być ciepły (40st. C), nie gorący.

  • Odpowiedz 10 stycznia, 2017

    Andrzej S.

    Dzień dobry Pani Małgosiu.Zrobiłem dwa maceraty olejowe metodą na ciepło. Jeden z mielonego oregano na 200ml.oleju słonecznikowego rafinowanego który wyszedł bardzo dobrze,ładny kolor i jest klarowny. Z 200ml.oleju wyszło mi 150ml.olejku z oregano. I nie wiem jak go przechowywać i jak go używać. Czy mogę na czczo jedną małą łyżeczkę od cherbaty i popić wodą czy muszę mieszać z wodą w szklance oprucz dodawania do potraw? Bo kiedy dodaję do wody to wychodzą mi oczka tłuszczu jak w rosole.
    A drugi olejek zrobiłem z jednego litra oleju słonecznikowego rafinowanego i uzyskałem 600ml. Nie wiem jak to się stało chyba że to tak ma być.Robiłem dwukrotnie żeby zamknąć więcej związków czynnych w jednej kropli oleju.A zrobiłem go używając takich ziół też suszonych.
    1oregano,2 kardamon,3 czarny pieprz,4 gożdziki,5 bazylia,6 kolendra,7 czarnuszka,8 kurkuma,9 imbir mielony,10 czosnek niedżwiedzi,11 cynamon cejloński,12 ziele piołunu,13 korzeń mniszka lekarskiego,14 glistnik jaskółcze ziele,15 wrotycz,16 ziele miodunki,17 ziele skrzypu,18 kwiat stokrotki,19, liść babki lancetowatej,20 ziele bobka trójlistkowego,21ziele angielskie 22 rozmaryn i listek bobkowy.Wyszedł bardzo dobrze bo ma piękny kolor ciemnozielony i jest klarowny.Ale nie wiem jak go przechowywać oraz jak go używać i na co? Czy może mi pomóc na AZS i chorobę nowotworową oraz astmę? Również czy nadaje się aby go używać do oczyszczania organizmu z toksyn i pasorzytów? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedż oraz wskazanie mi czy i jakie błędy popełniłem. Jeszcze raz proszę o odpowiedż i życzę miłego i ciepłego dnia oraz dużo,dużo zdrowia.

    • Każdy macerat olejowy można przechowywać w temperaturze pokojowej, w zacienieniu, czyli albo okryty bawełną/papierem albo w brązowej/zielonej butelce. Oleje zażywamy razem z pokarmem – chlebem, surówką, polewamy nim zupę, ziemniaki, kasze. Olej z oregano można zażywać dla poprawienia trawienia, przy przeziębieniu, reumatyzmie, zapaleniu gardła, zatok, kaszlu. Wystarczy 1 łyżeczka dziennie. Jeśli chodzi o drugi macerat – tego maceratu wyszło mniej dlatego, że część oleju weszła w zioła. Zazwyczaj dolewa się brakującą wartość oleju, czyli w tym przypadku – 400 ml w wyciśnięte zioła, zostawia na dzień, dwa i znowu wyciska. Nie wiem, do czego miałby służyć ten macerat. Jeśli robisz jakiś macerat olejowy, to korzystaj z przepisów gotowych, nie dodawaj ziół na własną rękę, bo ich działania może się wykluczać. Poza tym, nie każde zioło oddaje swe wartości olejowi, niektóre rozpuszczają się w wodzie. Polecam ci stronę dr Różańskiego, tam masz całe mnóstwo informacji o każdym z ziół, które użyłeś. Wpisz w google nazwę zioła i nazwisko doktora, wyskoczy ci artykuł z danym ziołem. Strona dr to http://www.rozanski.li. Miłego czytania. 🙂

  • Odpowiedz 21 grudnia, 2016

    Andrzej S.

    Dzień dobry Pani Małgosiu. Bardzo Pani dziękuję za wszystkie Pani odpowiedzi i podpowiedzi które bardzo mi się przydały. Otóż zrobiłem macerat olejowy z kilku ziół na ciepło. W zklepie ze zdrową żywnością chciałem zakupić olejek pichtowy lub herbaciany do zabezpieczenia mojego maceratu ale ekspedientka powiedziała że ma tylko te olejki eteryczne do aromatoterapii a do celów zporzywczych już się skończyły więc kupiłem w aptece witaminę E. I teraz mam pytanie. Kiedy mam dodać tą witaminę do maceratu bo dzisiaj wypada termin zlewania jego do ciemnych buteleczek czy już za póżno czy da się jeszcze uratować? W ogóle w którym momencie powinno się dodawać olejek pichtowy,herbaciany lub wit.E w celu zabezpieczenia maceratu przed rozwojem bakterii lub grzybów i czy ta witamina E zostaje w jakiś sposób zneutralizowana przez ten macerat i już nie ma swojego działania jako witamina czy dalej tam jest i ma swoje działanie jako witamina E ? Pani Małgosiu kupiłem witaminę E 300 mg.jedna kapsułka miękka i jest ich w opakowaniu 30 sztuk. Jak mam ją dać w całości czy zrobić dziurkę i wycisnąć ją do maceratu. Zrobiłem macerat z kilku ziół na ciepło z oleju słonecznikowego rafinowanego całego jednego litra i zupełnie nie wiem ile tych kapsułek dodać żeby było ich 1% w stosunku do całości maceratu ponieważ nie mogę doliczyć się dlatego że witamina E nie jest podana w mililitrach tylko w mg. Mam jeszcze pytanie takie. Kupiłem w tym sklepie ze zdrową żywnością nasiona konopii niełuskane pisze ( Bio Konopia ziarna organiczne ), czy z tych nasion mogę zrobić olejek konopny stosowany do celów medycznych w chorobach nowotworowych? Jeśli będzie miała Pani czas i da radę odpowiedzieć na moje pytania to będę Pani bardzo wdzięczny bo sprawa bardzo ważna.Jeszcze raz dziękuję Pani za wszystkie Pani odpowiedzi i pomoc jaką Pani nam wszystkim na swoim Blogu oferuje. Z okazji Świąt i Nowego 2017 Roku życzę Pani dużo zdrowia,pomyślności i wszystkiego czego Pani sobie życzy aby się spełniło. A teraz jeśli Pani pozwoli, to zaprezentuję mój krótki wierszyk który sam ułożyłem jako prezent świąteczny dla Pani. Na zielonej łące,już od rana słońce świeci,zbiera Małgoś zdrowe zioła,pomagają Jej w tym dzieci. Dziękujmy Bogu że mamy taką osobę jak Pani która bezinteresownie pomaga nam. Miłego i spokojnego dnia Pani życzę.

    • Jeśli maceraty olejowe masz do wypicia w przeciągu 2 miesięcy to sądzę, że wystarczy dodać 0,5% w stosunku do całości wit. E. Pamiętaj, że wit. E przeciwdziała starzeniu się (jełczeniu) olejów, nie wody. Jeśli masz 1 litr oleju, to 1% to 10 ml wit E czyli 2 łyżeczki. Z pewnością robiłeś maceraty na suchych ziołach, więc się nie martw, twoje maceraty nie zepsują się szybko. Zdecydowanie szybciej następuje proces jełczenia maceratów olejowych z udziałem świeżych ziół – z uwagi na frakcję wodną ziół. Ja do swoich maceratów olejowych robię macerat garbnikowy (opisany chyba w artykule o maści żywokostowej) i dodaję go 1-2 % na początku produkcji maceratu olejowego. Witamina E ma dalej działanie jako wit. E, ale jest jej zbyt mało, by miała efektywne działanie na organizm – czyli będzie działał tylko macerat ziołowy. Z kapsułek wyciśnij wit E (robiąc dziurkę) na łyżeczkę.
      Olejek konopny, o którym piszesz, że ma działać na choroby nowotworowe robi się z konopii indyjskiej, ty kupiłeś pewnie nasiona konopii siewnej. Możesz je zjeść posypując sobie kanapkę, dodając do sałatki. Możesz je wcześniej rozetrzeć w moździerzu lub zmielić w młynku elektrycznym (pulsacyjnie, żeby nie przegrzać surowca). Bardzo dziękuję za tak dobre myślenie o mnie i za życzenia. Wszystkiego, co najlepsze dla ciebie i bliskich ci osób. 🙂

      • Odpowiedz 21 grudnia, 2016

        Andrzej S.

        Bardzo Pani dziękuję za szybką i rzeczową odpowiedż. Dużo jeszcze nauki przede mną.Życzę Pani dużo zdrowia i miłego dnia.

  • Odpowiedz 16 grudnia, 2016

    Andrzej S.

    Pani Małgosiu chciałem zapytać o termin przydatności do spożycia. Kupiłem oliwę z oliwek zimno tłoczony Virgin i pisze tam data że do 24.04.2018 roku jest ważna. Czy się pomylili bo przecież chyba około trzy miesiące tylko jest termin na oleje nierafinowane. I co to znaczy świeże zioła na macerat alkocholowy dla ochrony przed bakteriami i grzybami 1:1? Czy to chodzi o wagę czy o obiętość. Bo chcę zrobić macerat ziołowy na ciepło z oleju słonecznikowego rafinowanego i dodać do niego potem 1% tego maceratu dla ochrony przed bakteriami. I skąd wziąć witaminę E czy w aptece dostanę kupić i czy ta z apteki się nadaje? I jeśli jutro zacznę robić macerat ziołowy na ciepło oraz ten macerat alkocholowy dla ochrony to czy zdążę go dodać do tego maceratu olejowego żeby się nie zepsuł? Bo czas wykonania jest podobny.Dziękuję.

    • Każdy olej zimnotłoczony ma inną datę ważności, np olej z lnianki – 6 miesięcy, olej konopny – 2 miesiące. Stosunek 1:1 oznacza, ze zioła mają być tylko przykryte alkoholem – chodzi o objętość. Nie musisz robić maceratu garbnikowego, kup sobie w sklepie zielarskim olejek z drzewa herbacianego. Witaminę E kupisz w aptece. Jeśli robisz na ciepło to raczej nie zdążysz zrobić maceratu garbnikowego, chyba że też go będziesz robił na ciepło, lepszy byłby olejek z drzewa herbacianego. Poza tym, jeśli macerat olejowy, który chcesz zrobić zużyjesz w przeciągu – powiedzmy 2 miesięcy, to nie zepsuje ci się, nie musisz konserwować. 🙂 Powodzenia.

  • Odpowiedz 16 grudnia, 2016

    Andrzej S.

    Pani Małgosiu napisałem połowę komentarza,ktoś zadzwonił a potem utraciłem wszystko co było napisane. Nieszczęścia chodzą parami. Nie mam już dzisiaj sił do zebrania myśli żeby na nowo odtworzyć to co napisałem bo straciłem wątek. Tak już mam.Może uda mi się jutro. Miłej nocy życzę.

  • Odpowiedz 16 grudnia, 2016

    Andrzej S.

    Witam Pani Małgosiu. Jestem niemowlakiem w tym temacie. Na początek chciałbym się dowiedzieć co to znaczy olej bazowy? Z góry dziękuję za odpowiedż.

    • Olej bazowy to olej, na ktorym robisz macerat, czyli to olej, do ktorego wrzucasz ziola.

      • Odpowiedz 16 grudnia, 2016

        Andrzej S.

        Dziękuję za zrozumiałą odpowiedż. Mam bardzo,bardzo dużo pytań odnośnie ziół ale mogą się wydać Pani lub czytającym głupie albo mało ważne więc chyba muszę z nich zrezygnować i dalej chorować.A może nawet nie będzie miała Pani czasu na udzielenie mi zrozumiałych odpowiedzi na moje pytania bo jednak dużo osób zainteresowanych Pani Blogiem również czeka na Pani odpowiedzi w swoich sprawach. Nie mniej jeszcze raz dziękuję za udzieloną mi odpowiedż i życzę zdrowia.

        • Andrzeju, możesz pytać, zawsze udzielam odpowiedzi na pytania, pot też jest ten blog. Zobacz, ile pytań i odpowiedzi jest pod artykułem o maści żywokostowej. Cieszę się, że mogę pomóc. I nie ma pytań głupich, one tylko świadczą o tym, że ktoś jest na początku drogi i dla takich osób też jest tutaj miejsce. 🙂

  • Odpowiedz 23 listopada, 2016

    Alex

    Witam,

    A czy istnieje możliwość kupna u Pani maśći z żywokostu albo świeżego korzenia żywokostu?

  • Odpowiedz 20 września, 2016

    Danuta

    Witam ponownie!
    Pani Malgosiu – dolalam wodki /ok.1/3 szklanki / do mojego wczesniej nastawionego zywokostu z olejem slonecznikowym na zimno.tj. po 4 dniach.
    Wczesniej moj macerat byl zlocisty a po dodaniu wodki zrobil sie metny.
    Czy tak ma to wygladac i jak dlugo mam trzymac ta miksturke do zlania?

    • Odpowiedz 21 września, 2016

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Moze tak byc, wazne, zeby zwiazki sie wydobyly. Na przyszlosc lepiej zywokost zalac gliceryna i alko, przepis w artykule o masci zywokostowej.

  • Odpowiedz 16 września, 2016

    Danuta

    Prosze o podpowiedz – zalalam suszony zywokost olejem slonecznikowym na zimno.
    Zapomnialam przed nastawieniem skropic alkoholem40% .
    Czy mozna dodac jeszcze teraz / 1 dzien/ troche alkoholu do mojego maceratu?
    Jak zrobic macerat garbnikowy na bazie orzecha wloskiego?
    Czy liscie orzecha maja byc suszone czy swieze?
    Zupelnie sie w tym wszystkim pogubilam i nie wiem co robic tym bardziej,ze poraz pierwszy przystepuje do robienia tych cudow natury.

    • Odpowiedz 20 września, 2016

      Małgorzata Kaczmarczyk

      mozna dodac troche alkoholu do maceratu zywokostowego potem. wajakim celu chcesz robc macerat garbnikowy z lisci orzevcha. teraz jestem na wyjezdzie, wiec szerzej odpowiem po powrocie pozdrawiam.

  • Odpowiedz 25 lipca, 2016

    Krysia

    Pani Małgosiu – mam problem. Zrobiłam macerat z dziurawca, stoi już trzeci tydzień, zaczyna zmieniać kolor (było mało słońca), ale martwi mnie, że na dole zrobił się mętny osad który osiadł na denku słoika. Po otwarciu pachnie dobrze, nie czuć, żeby się zepsuł. Czy taki osad na dnie to normalne czy to dyskwalifikuje macerat?

    • Słońce nie jest konieczne do zmiany koloru maceratu na czerwony. To rozdrobnienie płatków i skropienie alkoholem wywołuje tę zmianę. Jeśli macerat stoi już 3 tydzień to najwyższy czas go przecedzić, bo może się zacząć psuć. Najlepiej dziurawiec (świezy) zalewać mocno ciepłym olejem i wtedy można trzymać krócej – około 7 dni. Proszę koniecznie dodać konserwantu, bo obawiam się, że zacznie się psuć. Obecność mułu na dnie nie przeszkadza, tak się dzieje, gdy macerujemy świeży surowiec. Proszę olej przefiltrować podwójnie. Najpierw przez gazę, potem niech odstoi ze dwa dni i znowu proszę przefiltrować ale unikać dostania się osadu, który znowu powstanie, do docelowego maceratu. Proszę trzymać macerat z dala od światła. 🙂

  • Odpowiedz 8 lipca, 2016

    Iza

    Macerat kosmetyczny-poczytalam o skladnitak tego maceratu i wychodzi mi z opisu,ze taki olej (z nagietka,przywrotnika i żółtlicy),jest tez odpowiedzni do skory innych cz.ciala,np.twarzy.Czy tak?

  • Odpowiedz 8 lipca, 2016

    Iza

    Trafilam z potrzeby chwili,a nie moge sie oderwac.Mam juz przygotowane kilka maceratow:).Chcialabym zapytac,czy maceraty mozna tez robic z ziol suszonych(mysle o tym na bole stawowe,a takich ziol nia mam w okolicy).Mam tez pytanie-czy macetat na cieplo jest do stosowania zaraz po zrobieniu,czyli po 3 dniach?ardzo mi zalezy na zywokostowym,aby go szybko zastosowac na potłuczonego męża.Dziekuje za rady i przepisy.

    • Maceraty olejowe można robić na suszonych ziołach. Macerat na ciepło można stosować od razu po zrobieniu. Jeśli mąż jest potłuczony to stosuj go już po pierwszym ogrzewaniu, odlej troszkę i posamruj bolące miejsce. Potem podgrzewaj znowu olej z ziołami. Na potłuczenie najlepiej zrobi świeży okład ze zmiażdżonych liści, korzenia (trzeba go zetrzeć ) żywokostu. Aby związki zywokostu lepiej się ekstrahowały, skrop je alkoholem. O takim pierwszym ratunku i okładzie piszę w artykule pt „Maść żywokostowa”. Powodzenia. Jeszcze jedno – dobry będzie też macerat olejowy z dziurawca – możesz stosować naprzemiennie – najnowszy artykuł.

  • Odpowiedz 17 kwietnia, 2016

    Małgorzata Kaczmarczyk

    Bardzo dziękuję za pochwałę bloga, miło mi. 🙂 Rzeczywiście maceraty olejowe na ciepło ze świeżych roślin robią się mętne. Postaraj się je dobrze przefiltrować i dodać maceratu garbnikowego.

  • Odpowiedz 4 kwietnia, 2016

    Tomek

    Witam,
    Robiłem macerat z łopianu, pokrzywy i tataraku. Nie zauważyłem pęknięcia przez, które trochę oleju wyciekło i odsłoniło składniki, które były odsłonięte przez jakieś 2 dni. Teraz macerat naprawdę brzydko pachnie i przypuszczam, że się trochę nadpsuł jednak macerat był tworzony do włosów. Pytanie czy taki nadpsuty traci swoje właściwości czy chodzi jedynie o zapach? A może to łopian czy któryś ze składników ma taki zapach? Chodzi mi o stosowanie zewnętrzne.

    • Odpowiedz 4 kwietnia, 2016

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Nie robiłam maceratów olejowych z łopianu i tataraku, więc nie wiem, jak pachną. Czy chciałeś olejowym preparatem smarować skórę głowy? Lepsza byłaby wersja na alkoholu, rozumiem, że chodzi o wypadanie włosów i użycie tataraku wskazuje na tłustość włosów, której chcesz zaradzić, tym bardziej nie byłoby wskazane stosowanie oleju. Nie wiem, czy jest zepsuty, bo w oleju nie robi się pleśń i nie można tego sprawdzić naocznie. Jeśli jest przewaga niekorzystnych bakterii, to mogę wpłynąć na czystość skóry i spowodować wzrost niekorzystnych bakterii na skórze.

      • Odpowiedz 15 maja, 2016

        Storbjörn

        Gosiu, to bujda, że nie należy używać olejów do tłustej skóry głowy 🙂 Używanie lekkich olejów do skóry tłustej – pod warunkiem, że zostaną po w miarę niedługim czasie zmyte – reguluje produkcję sebum, skóra „czuje” się dość natłuszczona i nie marnuje sił na wytworzenie zbyt dużej ilości własnego tłuszczu.

        • Tak, oczywiście masz rację, zastosowanie olejów lekkich, np jojoba są doskonałe dla skóry nawet tłustej. Zastosowałam uproszczenie. 😉 Za uwagę dziękuję. 🙂 Nie znalazłam tej informacji w tym artykule, możesz mi podać, gdzie?

  • Odpowiedz 27 września, 2015

    Atariel

    Witam bardzo serdecznie . Chciałam wykonać macerat garbnikowy i troszke jestem zmieszana ponieważ podaje pani 2 wersje jedna to :

    1. maceratu alkoholowego z liści orzecha, galasówek, kory dębu na bazie alkoholu 40% – garbniki uniemożliwiają rozwój bakterii, grzybów – zasyp korę dębu (kupisz w sklepie zielarskim) alkoholem 40% – w stosunku 1:2, codziennie potrząsaj. Alkohol powinien pływać w korze dębu. Po 3 tygodniach przecedź uzyskany preparat garbnikowy.

    2 : Macerat garbnikowy

    Wódkę 40% zalewam kupioną w sklepie zielarskim korą dębu w proporcji 1:1. Codziennie potrząsam, po 7 dniach mam gotowy macerat garbnikowy. Do zrobienia maceratu można wykorzystać też galasówki, czyli narośla na liściach dębu oraz zmielone liście orzecha włoskiego.

    Czy mogła by mi Pani pomóc ?

    • Odpowiedz 27 września, 2015

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Rozumiem, że chodzi tylko o proporcje? Bo materiał roślinny to nadal: kora dębu, galasówki, liście orzecha. Prawdę mówiąc, to robiłam tak i tak, najważniejsze, żeby materiału roślinnego było pełno w alkoholu, ale powinien swobodnie pływać. Czasami to można też „na oko” ;), ale za pomyłkę przepraszam, poprawię, żeby było 1:1. 🙂

  • Odpowiedz 16 sierpnia, 2015

    Beata

    Trzy tygodnie temu zalałam płatki nagietka olejem slonecznikowym. Zostawiłam na parapecie gdzie większość dnia świeci słońce i przynajmniej dwa razy dziennie wstrząsalam słoikiem nie otwierając go. Niestety mój macerat się chyba zepsuł bo czuć go kwaskiem jakby się zakisił. Dodam że w czasie tych tygodni było bardzo gorąco a temperatura w mieszkaniu prawdopodobnie przekraczała 30 stopni. Czy to mogło zaszkodzić mojemu maceratowi? Będę wdzięczna za pomoc.

    • Maceraty olejowe nie powinny stać na bezpośrednim słońcu, tylko w cieple. Prawdopodobnie była za wysoka temperatura. Jeśli tam świeciło slońce, to na pewno powyżej 35 st. C. Olej na pewno nie powinno być czuć kwaskiem. W smaku jest taki sam tylko lekko gorzki – od nagietka.

      • Odpowiedz 16 sierpnia, 2015

        Beata

        Więc tu popełniłam błąd. Słoik stał bezpośrednio na słońcu, a tak cieszyłam się na ten macerat :(. Tydzień temu zalałam też dwa słoiki na lawendowy macerat, te jeszcze nie zdążyły się zepsuć bo nie śmierdzą kiszonką. Czy dam radę je uratować stawiając w cieniu? Czy już za późno? Z góry dziękuję za pomoc 🙂

  • Odpowiedz 2 maja, 2015

    Żaneta

    Pani Małgosiu, jestem początkującą fascynatką ziół. Z tego też wzgledu dużej wiedzy nie posiadam. Aktualnie interesuje mnie dokładny przepis na macerat na dłonie – kolejność zadań i ilość składników.

    • Jeśli macerat zużyjesz w przeciągu 2 miesięcy to polecam ci zrobienie na oleju lnianym – sam w sobie jest silnie odżywiający. Zrób macerację na zimno (żeby nie zniszczyć składników oleju lnianego) i trzymaj w ciemności, co dziennie potrząsaj, po 2 tyg zlej. Do oleju dorzuć ziół poprawiających jakość naskórka – np liście przywrotnika (są teraz świeże) i płatki nagietka. Jeśli świeże, to drobno pokrój i potrzymaj słoiczek z olejem i ziołami w ciepłej wodzie, żeby uaktywnić związki czynne (nie przekrocz 50 st. C). Po 15 minutach wyciąg i postępuj dalej wg wskazówek z artykułu. Aha, dla lepszej ekstrakcji liście przywrotnika i płatki nagietka skrop wódką i poczekaj 20 minut, potem zalej olejem. 🙂 Polecam też artykuł: https://ziolowawyspa.pl/pomysl-o-dloniach/

    • Odpowiedz 3 maja, 2015

      wiola

      Pani Małgosiu chciałam zapytac o coś odnośnie macerowania. W tamtym roku macerowałam dziurawiec na zimno, po zlaniu oleju zostawiałm go w ciemnej dośc chłodnej poiwnicy, teraz kiedy tam poszłam (i przypomnialam sobie) to zauważyłam, że w butelce jest olej i takie małe białe plamki tłuszczu, pływające. Tak jakby się oddzieliło coś od czegoś. Co to takiego?? Dziękuję za odp.! Pozcdrawiam!

      • Nie wiem, co to pływa po maceracie. 🙁 Przypuszczalnie jakieś bakterie/drożdże wykonują swoją pracę. Nigdy coś takiego mi się nie stało, najwyżej jak niedokładnie przecedziłam, to widziałam wokół treści roślinnej taki kokonik. Spróbuj wykonując maceraty na koniec dodać 0,5 % maceratu mocno garbnikowego – to zapobiegnie rozwojowi niepożądanych gości. Macerat garbnikowy robi się na bazie np kory dębu, galasówek, liści orzecha włoskiego. 🙂

  • Odpowiedz 20 października, 2014

    Lila

    Nie pomyślałam o oleju kokosowym, a to świetny pomysł. Są jeszcze płatki nagietka w ogrodzie więc może spróbuję..
    Niestety nie mam przepisu godnego polecenia. Robiłam w tym roku macerat na ciepło z kwiatów róży, ale było to przedsięwzięcie ryzykowne, bo poczynione około miesiąc temu, kiedy róża już prawie przekwitała. Zamiast pięknego różanego zapachu jest woń suszonych grzybów, ale mam nadzieję, że choć trochę „dobrych właściwości” przeniknęło do tego oleju;)

    • Odpowiedz 20 października, 2014

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Olej kokosowy jest rzeczywiście doskonały w swej strukturze. A jeśli będziesz coś chciała macerować to zawsze możesz skorzystać z zasobów sklepów zielarskich. Suszone zioła w niczym nie ustępują świeżym. 🙂 Fajnie, że się doezwałaś. Może prześlesz swoją listę książek? – to w następnym artykule.

  • Odpowiedz 16 października, 2014

    Asia

    Domeczek kocowo – kawowy i do tego jeszcze cieplutki piec… wspaniale! 🙂

  • Odpowiedz 15 października, 2014

    Krystyna

    Witam, mam pytanie dot. tego maceratu z żywokostu. JJakiego oleju używać? Ja użyłam rzepakowego (nierafinowanego) ale niestety nic mi nie wyszło, tłuszcz nie przebarwił się, ale też olej nie działał – sprawdzałam działanie. Z góry dziękuję za podpowiedz. Pozdrawiam

    • Odpowiedz 16 października, 2014

      Małgorzata Kaczmarczyk

      Ja poprzedni olej żywokostowy zrobiłam na oleju lnianym poprzez macerację ciepłą. Teraz będę robić poprzez macerację zimną na oleju słonecznikowym. Mój zadziałał, ale też myślę, że działanie widać po jakimś czasie (u mnie kręgosłup) i to nie w taki sposób – „Nie boli mnie”, ale raczej „O, dawniej bolał m nie bardziej”. Zależy, czego oczekujemy. 🙂 Jak spróbujesz jeszcze raz, to daj mi znać, czy się udał. 🙂

  • Odpowiedz 15 października, 2014

    Jola

    Zrobiłam już ze świeżego nagietka i dziurawca 🙂 Małgosiu, jak zrobię taki kulinarny to zioła-przyprawy mogą zostać czy je usunąć?

Zostaw odpowiedź