Apteka

Przemrożone owoce kaliny koralowej

Kalinowe refleksje

W tym artykule będzie historia rodzinna, dawne wierzenia i lecznicze właściwości. Najpierw historia rodzinna. Muszę się nią z wami podzielić, bo siedzi mi na ramieniu i czuję, że powinnam ją puścić. Posłuchajcie… Dziadek mojego męża wrócił po wojnie i jego mama i tata przyszykowali mu pannę młodą. Była nią 17-letnia dziewczyna z sąsiedzkiej ziemi. Spisano intercyzę małżeńską, która dotyczyła tego, że Wojciech powinien spłacić swoje rodzeństwo i zaopiekować się do śmierci rodzicami oraz najmłodszą siostrą, Marią. Wojciech spełnił swoje zobowiązania. Wybudował dom z bali drewnianych, przeniósł tam rodziców i siostrę, zaczęły się rodzić dzieci. Maria nie była atrakcyjną dziewczyną, nie…

galaretka z aronii

Niezwykle cenna aronia

Czy kupiłabym kiedyś owoce aronii? Raczej nie. Cierpkie w smaku – dobre do otrzepywania się po ich rozgryzieniu. Ale dzisiaj? – Cierpki smak świadczy o dużej zawartości garbników, zdecydowanie czegoś dobrego dla organizmu. Garbniki stanowią obronę roślin przed drobnoustrojami, pasożytami, stąd ich właściwości przeciwzapalne, ściągające. Są wydalinami roślinnymi i najczęściej magazynują się w korze, kłączach, czasami liściach. Bardzo popularną korą do leczenia zewnętrznego jest np kora dębu, która skutecznie zmniejsza i likwiduje zewnętrzne stany zapalne.

jarzębina z jabłkami

Jarzębinowa magia

Lubię magię. W biegu życia tracimy tę odrobinę, w którą wierzyliśmy w czasie dzieciństwa. Elfy, wróżki, duszki były obecne w moim życiu, a podstawowe zasady czarów powtórzyłam sobie , gdy wychowywałam swoje dzieci. One również z ufnością wkraczały w magiczny świat  i dobrze się w nim czuły. Tak łatwo wierzyło się w studnię życzeń i czarodziejskie pierścienie… Niezmiernie miło wspominam czas spędzony w królestwie zza siedmiu wzgórz. Czytając o jarzębinie wróciłam w te piękne chwile. Nasi przodkowie ich sobie nie żałowali! Oni wiedzieli, że w magii może pomóc zwykły kawałek drewna, pragnienie rzucone z wiatrem, napar wypity o zmierzchu. Nie chcielibyście…

Wszechstronny chwast – żółtlica

W mojej wsi jest stary, piękny dwór z dużym parkiem i licznym starodrzewem. Zainteresowałam się historią miejsca, w którym ktoś kiedyś wystawił dwór. Otóż okazało się, że moja wieś nie zawsze była wsią. Kiedyś była miastem i nazywała się Cridina – prawda, że ładnie? Wzmianki o Cridinie znajdziemy już w XIII w, kiedy to król wyliczał włości w swej Cridinie i obdarowywał nią zasłużonych. Pierwszy dwór został zbudowany dla rodu Ratułdów i stanowił po prostu wieżę i mieszkanie. Prawdopodobie na jego terytoriuym został zbudowany przez rodzinę Odrowążów obecny dwór. Przez całe lata zmieniał swoich właścicieli, aż w XX wieku, bogaty…

Mimozami jesień się zaczyna

„Mimozami jesień się zaczyna, złotawa, krucha i miła” – jakie kwiaty miał na myśli Tuwim, autor „Wspomnienia”,  skoro mimoza kwitnie na wiosnę? Jakiej rośliny nie rozpoznał poeta?  Czy przypadkiem nie miał na myśli przepięknych, złotych nawłoci? Rozszalała się po całym kraju ta kanadyjska odmiana, przybyła prosto od Indian północnej Ameryki. Wielka, mocna, złota. U mnie już nie taka wielka, ale nadal złota. Mam inną odmianę,  nie powszechnie występującą kanadyjską, lecz pospolitą, drobną – to po prostu wiotkie, delikatne rośliny na łące. Kwitnienie nawłoci mnie również uzmysławia koniec lata, ale ja lubię tę porę roku. Koniec sierpnia i wrzesień to czas, kiedy…

Ziołowa apteczka, cz. I

Chcę sobie stworzyć ziołową apteczkę, więc chodzę po polach – suszę, chowam do torebek. Pomyślałam, że zrobię zdjęcia tym moim suszom, może wymienię się z wami doświadczeniem? Podpowiedzcie mi, co jeszcze warto mieć w ziołowej szafce? A czy wiecie o tym, że dawniej we dworach istniała funkcja  panny apteczkowej? Zazwyczaj zostawały nimi niezamężne, biedniejsze krewniaczki.

nasturcja

Ognisty kolor i smak – oto nasturcja!

Jeden z pierwszych kwiatów jadalnych, które miałam okazję spróbować to kwiaty nasturcji. Związki siarkowe nadają roślinie specyficzny aromat i piekący smak, z tego też powodu jest w różny sposób wykorzystywana w kuchni. Jadalne są liście, kwiaty i owoce. Ojczyzną nasturcji jest Ameryka Południowa, co widać w niesamowicie intensywnych barwach. Jej kolory żółci i pomarańczy nadają mojemu deszczowemu latu odpowiednio słoneczny blask. Jeśli lubicie kolory – posadźcie ją na balkonie, odwdzięczy się wam radosnymi pnączami i kwiatami, które w ciągu całego lata będą barwić waszą przestrzeń i czekać na wykorzystanie do potraw. Pesto Garść kwiatów nasturcji, 2 garście liści – świeżych, zielonych…

Komarom – nie!!

Chwast nad chwasty – bylica pospolita. Na pewno każdy widział te sterczące wysoko, zielono – popielate byliny. Tu, gdzie ja mieszkam, wieją silne wiatry, ale ich nie są w stanie pokonać. Pochylają je tylko nisko, odsłaniając popielatą część liści. Po chwili te znowu stoją i – nieuszkodzone – błyszczą zielenią.

chaber

Kiedy bolą oczy…

Zakwitł u mnie świetlik, więc pomyślałam, że pora na zioła dla oczu. Oczywiście to nie tylko świetlik będzie przedmiotem artykułu – jest sporo ziół, które nam w tym pomogą. W czasach powszechnego użycia komputerów i migotania obrazów bardzo przyda się wzmocnienie oczu chociażby poprzez nałożenie wacików nasączonych herbatką ziołową. Wiem, wiem