Macerat olejowy z dziurawca

Dziurawiec

Cudowny, poranny czas, delikatne światło pozwala mi na to, co jest najpiękniejsze w mojej pracy. Wyczuwam pojawiające się i znikające zapachy, czuję powiewy wiatru na skórze. Siedzę przed domem, piję kawę, wącham, nasłuchuję, cichutko, leniwie. Czekam aż poczuję, że to teraz, że mogę już wziąć koszyk, nożyczki i wyruszyć. Szukam wiązówki i wierzbówki, krwawnicy i macierzanki, niecierpka i dziurawca. Zaczynam swoje zbiory i ciche bycie z roślinami.

Teraz szczególnie zajmuję się dziurawcem, zainspirowana opowieścią moich litewskich warsztatowiczów – dziękuję Mariusz i Janinka – o jej cudownym leczeniu bólu. Robię maceraty olejowe, maści, nalewkę  i szukam ciekawych informacji o tym cudownym zielu, które potrafi dzięki szczególnej kompozycji flawonoidów, garbników, minerałów, olejków eterycznych, żywic, sprawić, że nasze rany się zabliźniają, bóle ustępują, znika nerwowość. Tradycja stosowania dziurawca w leczeniu sięga kilku tysięcy lat. Wierzono w to, że dodaje sił, czyni spokojnym i zabliźnia rany. Znany botanik H. Boch radzi w swym „Zielniku”, by „nacierać zielem z dziurawca członki dwa razy dziennie, a drżenie ustąpi”, Paracelsus nazwał je „zielem dla jasności duszy”.

Właściwości lecznicze dziurawca:

1. Alkoholowe wyciągi z dziurawca można stosować w łagodnej formie depresji, dziurawiec można łączyć z melisą, męczennicą dla ukojenia nerwów. Polecane są wyciągi alkoholowe, gdyż za aktywność wpływającą na stan naszej nerwowości odpowiada hyperycyna, która nie uwalnia się do naparów wodnych. Przepis na nalewkę z dziurawca klikDzięki korzystnemu działaniu na układ pokarmowy zwiększa przyswajalność witamin z grupy B, które mają pozytywny wpływ na układ nerwowy. Przetwory z dziurawca są szczególnie polecane dla kobiet w okresie menopauzy i kobiet w okresie „napięcia przedmiesiączkowego”.
2. Prowadzi się badania nad wpływem stosowania dziurawca w terapiach antynowotworowych, przy czym podkreśla się tutaj znaczenie hyperycyny dla powstawania rodników tlenowych, które z kolei niszczą tkankę nowotworową, więcej klik. Ponadto w czasopiśmie „Therapia nova” VIII/2, na początku XX w, opisano doświadczenia z leczeniem raka sokiem z dziurawca dr A. Brylińskiego. Więcej klik. Zawartość hyperycyny w zebranym surowcu jest uzależniona od czasu zbioru, sposobu suszenia (temperatura 35 st. C) i gatunku, z którego ją pozyskujemy. Najmniejszą zawartość hyperycyny stwierdzono w gatunku Hypericum empetrifolium (0,009%), a największą w gatunku Hypericum boissieri (0,512%). Dla gatunku Hypericum perforatum ilość to waha się w granicach 0,05-0,15% klik.
3. Napary wodne z dziurawca są bardzo skuteczne w leczeniu niestrawności, bólów brzucha oraz jako środek rozkurczowy na drogi żółciowe i mięśnie gładkie układu trawiennego.
4. Napary wodne, maceraty olejowe są skuteczne w leczeniu problemów skórnych, trądziku, ropni, do pielęgnacji suchej, pękającej skóry. Dziurawiec jest rośliną fotouczulającą, dlatego trzeba wykazać ostrożność przy jego kosmetycznym stosowaniu, na przykład można je ograniczyć do dni mniej słonecznych, jesiennych i zimowych. Oczywiście nie każdy musi być uczulony na dziurawiec. Wyciągi z niego stosuje się również do maści na bielactwo, skórę jaśniejszą poddaje się działaniu preparatu, która pod wpływem słońca ciemnieje.
5. Ma zastosowanie również dla złagodzenia nerwobóli, wystarczy smarować maceratem olejowym lub wyciągiem alkoholowym bolące miejsce 2-3 razy dziennie, również w przypadku tak trudnego schorzenia, jakim jest zapalenie nerwu trójdzielnego. Macerat olejowy w połączeniu z olejem rycynowym świetnie sprawdzi się w rozluźnieniu mięśni podczas masażu leczniczego.
6. Wspomaga leczenie alkoholizmu, zauważono, że picie naparów z dziurawca zmniejsza absorpcję alkoholu do krwi.
Tak szerokie zastosowanie dziurawca skłania mnie do zrobienia przede wszystkim maceratów olejowych i ususzenia go do naparów na ewentualne problemy trawienne.

Macerat olejowy

macerat olejowy z dziurawca

Zbierz kwiatki i pączki dziurawca, najlepiej w czasie, gdy całkowicie obeschną, czyli w godzinach 10-16 – około. Ja robię to w ten sposób, że obcinam szczyty kwiatów, w domu skubię kwiaty i pączki, resztę suszę na napary. Kwiaty i płatki rozdrobnij nożem, wrzuć do słoika, skrop alkoholem, zamknij słoik, po 20-30 minutach zalej gorącym (80 stopni C) olejem słonecznikowym, rafinowanym w proporcji 1:3, gdzie 3 oznacza olej. Odstaw w miejsce jasne (nie na bezpośrednie słońce). Codziennie wstrząsaj (!!), po 10 dniach olej przefiltruj podwójnie, najpierw przez sitko, potem przez gazę poczwórną lub filtry do mleka. Po dwóch dniach spójrz na dno naczynia, w którym jest twój macerat – zebrały się tam drobinki roślinne, warto się ich pozbyć, bo mogą być przyczyną rozwijających się patogenów. Ja przelewam delikatnie do czystej butelki (wyparz lub przelej spirytusem dla odkażenia), nie wlewam już oleju z drobinkami – ten mogę użyć na bieżąco. Odstaw w miejsce ciemne, chłodne.
Resztki po wyciskaniu dziurawca warto zalać tylko do przykrycia roślin alkoholem i pozostawić na dwa tygodnie, codziennie wstrząsnąć. Po filtracji możesz je dodać do oleju dziurawcowego i będziesz mieć preparat dwufazowy do nacierania bolących miejsc (nie twarzy) możesz  też zatopić w nim kwiaty wiązówki i mieć miksturę na oparzenia. Odstaw w miejsce ciemne, chłodne.
Uwagi: Wszelkie maceraty na świeżych ziołach mogą się psuć, dlatego lepiej trzymać krócej w oleju lub robić  maceraty poprzez zalanie gorącym olejem i potrzymanie w piekarniku przez 3 godziny, następnego dnia powtórz proces podgrzewania, potem przefiltruj. Jeśli stosujesz macerację na ciepło, w piekarniku, to co 30 minut otwieraj piekarnik i wstrząsaj słoikiem z maceratem. Piekarnik ustaw na temperaturę 50-60 stopni C. I teraz ważne – dziurawiec możesz zalać olejem w temperaturze 80 st. C, pokrzywę w temperaturze 60 st. C, rośliny olejkowe olejem w temperaturze 40 st. C.
Stosuj na oparzenia I i II stopnia, również poparzenia słoneczne, (w takim przypadku musisz unikać słońca, bo olejek może zostawić plamy na skórze, gdyż dla  ciebie może okazać się rośliną fotouczulającą), trudno gojące się rany, nerwobóle – tutaj trzeba się wykazać systematycznością i cierpliwością. Możesz również zastosować kurację wewnętrzną maceratem olejowym. Jeśli nie lubisz połykać oleju, zrób ją na oleju kokosowym i stosuj do smarowania kanapek lub mieszaj z kaszą, spowoduje to lepszą przemianę materii, łatwiejsze wydzielanie żółci.
Ważne: Przeprowadzono badania dotyczące najlepszych warunków dla ekstrakcji hyperycyny. Kwitnący dziurawiec zawiera hyperycynę w postaci protoformy, ich transformacja we właściwe pigmenty jest największa w trakcie suszenia surowca  oraz ekstrakcji. Najkorzystniejszym światłem jest barwa zielona, o wartości około 520 nm (dla nas oznacza to światło cienia). Ustalono również, że największą zawartość hyperycyn w postaci protoform mają pączki (48%), kwiaty (30%), liście (17%). Czyli zbieraj pączki i kwiaty dla maceracji w alkoholu i oleju, szczyty roślin dla naparów, maceraty olejowe i alkoholowe wystawiaj na delikatne słońce, półcień. I jeszcze jedna uwaga dotycząca suszenia surowca. Jeśli suszysz dziurawiec dla naparów i wspomagania trawienia, to nie wystawiaj go do światła dla uzyskania w suszu jak największej ilości hyperycyny, bo ją uzyskasz, ale stracisz inne, cenne związki. Hyperycyna jest potrzebna w twoim suszu tylko wtedy, gdy chcesz zrobić z suszu nalewkę na lepszy nastrój, ale lepiej ją zrobić na świeżym dziurawcu.

Maść na oparzenia

Zrób macerację rozdrobnionych, skropionych alkoholem kwiatów i pączków dziurawca w oleju kokosowym. Dodaj do nich wybrane zioła, które posiadasz lub zakupisz: liść żyworódki, liść orzecha włoskiego, tymianek, kwiat wiązówki, korę wierzby, młode pędy wierzby, kwiaty olchy, leszczyny. Słoik wystaw na słońce, by olej przybrał postać płynną. Po 2 tygodniach przecedź, dodaj 0,3% maceratu garbnikowego, zmiksuj na puszystą masę, stosuj na oparzenia, owrzodzenia, silne stłuczenia, rany, nakładaj na szczoteczkę do zębów i czyść zęby, masuj dziąsła. To doskonały sposób dla krwawiących dziąseł. Maści z dziurawca nie powinno się stosować w czasie intensywnego światła słonecznego.

Krem do skóry suchej, łuszczącej się

maść na oparzenia, krem z dziurawca

Jeśli do maści dodasz tylko dziurawiec i troszkę masła shea, lanoliny, to uzyskasz świetny krem tłusty dla skór suchych, łuszczących się.
Podaję przykładowe proporcje:
60 ml maceratu dziurawcowego na bazie oleju z lnianki, z pestek winogron
łyżeczka lanoliny
łyżeczka masła shea
kilka kropli wit E
Stop w słoiczku lanolinę i masło shea, gdy będą płynne, wyciągnij z kąpieli wodnej, dodaj macerat dziurawcowy, zmiksuj. Włóż do lodówki, po 20 minutach wyciągnij, zmiksuj na puszystą masę, dodaj kilka kropli wit. E, zmiksuj, przełóż do czystego pojemnika, stosuj na noc.

Zalecane środki ostrożności:

  • Nie stosuj w czasie dużego nasłonecznienia.
  • Nie stosuj podczas terapii interferonem i chemioterapeutykami przeciwnowotworowymi.
  • Wyciąg z dziurawca może zmniejszać skuteczność niektórych leków, obniżając ich stężenie terapeutyczne w osoczu. Dotyczy to między innymi indynawiru używanego w leczeniu zakażeń wirusem HIV, antykoagulantów, takich jak warfaryna, cyklosporyna, niektórych doustnych preparatów antykoncepcyjnych, dekstrometorfanu, teofiliny, amitryptyliny oraz digoksyny. W takim przypadku nie stosuj również do nacierań, związki dziurawca wchłaniają się również poprzez skórę. źródło klik
  • Wyciągi z dziurawca obniżają skuteczność tabletek antykoncepcyjnych.

O wchłanianiu przez skórę otrzymałam informację od Joli K. – dziękuję.

Żegnam się już z dziurawcem, niezwykłym zielem, a ciebie żegnam zdjęciem jednej z wielu pięknych chwil, jakie rozdaje nam przyroda i mam prośbę, jeśli znasz efekty działania tego ziela, podziel się nimi proszę. Dziękuję. 🙂

DSC_0852-2

Bibliografia:
1 i i 3

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

40 komentarzy

  • Odpowiedz Lipiec 15, 2018

    Grzegorz

    Małgorzato, ja najpierw skropiłem alkoholem, a następnie zalałem oliwą z oliwek bez podgrzewania, więc trochę inaczej postąpiłem niż w Twoim blogu. Teraz jest 2 dzień ekstrakcji, co byś mogła mi poradzić, dalszą kontynuację maceracji i odcedzenie po 10 dniach. czy jednak wg Twoich rad podgrzać np. w piekarniku czy po prostu w garnku z wodą? Jeśli dodalibyśmy w tym momencie olejku pichtowego to można by było później wewnętrznie go przyjmować?
    Zalecasz później taki macerat przechowywać w lodówce?
    Macerat olejowy na słonecznikowym, można przyjmować wewnętrznie?
    Jeśli macerat ma nie ma intensywnej czerwonej barwy to może oznaczać, że mniej w nim hiperycyny?
    Na blogu piszesz również: „robić takie maceraty poprzez zalanie gorącym olejem i potrzymanie w kąpieli wodnej przez 2-3 godziny, potem przefiltrowanie” W tym wypadku cały proces ekstrakcji potrwał by tylko 3 godziny.
    Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi i rady. Pozdrawiam

    • Maceraty na świeżych ziołach robię raczej poprzez podgrzewanie ze względu na możliwość psucia się oleju, w którym jest świeży materiał roślinny.Więcej o możliwości zatrucia tutaj: http://www.e-biotechnologia.pl/Artykuly/Zatrucie-laseczka-jadu-kielbasianego/. W artykule poprawiłam informacje dotyczące ekstrakcji dziurawca metodą na ciepło – stosujemy ją przez 2 dni po 3 godziny lub przez 3 dni po 2-3 godziny. Konieczne jest częste wstrząsanie. Olejek pichtowy można przyjmować wewnętrznie. Z doświadczenia mojego wynika, że nie jest konieczne dodawanie olejku pichtowego do ekstraktów roślinnych, ale ja robię je na oleju rafinowanym – najczęściej słonecznikowym i na ciepło. Maceraty olejowe przechowuję w miejscu zimnym, niekoniecznie w lodówce, mam chłodną sypialnię. Maceraty olejowe można przyjmować wewnętrznie. Barwa powinna być intensywnie czerwona – świadczy to o zawartości hyperycyny. Jeśli nie ma koloru czerwonego to być może kwiaty nie zostały dobrze rozdrobnione.

      • Odpowiedz Lipiec 16, 2018

        Grzegorz

        Dziękuję Małgorzato za odpowiedź, ale jeśli robimy macerat na zimno , to jeśli dodamy olejku pichtowego to na 100% jad kiełbasiany się nie pojawi? Ile wówczas byś proponowała kropel?
        Czy olej ze wspomnianym jadem, może zaszkodzić jeśli zastosujemy go zewnętrznie?

        • Nie ma reguły, że jad się pojawi, raczej nie, ja tylko pisałam o ewentualnym prawdopodobieństwie. Zazwyczaj daje się 1% olejków, czyli na 100 gram oleju dajesz 1 g olejku – około 28 kropli. Olej z jadem powoduje ciężkie zatrucia, przeczytaj artykuł, który ci podlinkowałam. Maceraty rób lepiej na ciepło, te na świezych ziołach. Jeśli już zrobiłeś na zimno, to z pewnością olejek pichtowy pomoże w przetrwaniu.

          • Lipiec 23, 2018

            Grzegorz

            Czy uzyskany macerat olejowy powinien wyglądać tak, że na dnie (warstwa ok 2 cm)występuje intensywnie czerwona barwa maceratu, natomiast powyżej nie ma tej intensywności, na tle czerwieni widać odcienie brązowego. Macerat był przygotowywany na gorąco. Jeżeli wcześniej skropiliśmy alkoholem surowiec, to on jeszcze jest w maceracie i być może on odpowiada za intensywną barwę? Czy alkohol nie powinien wyparować. Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

          • Lipiec 25, 2018

            Małgorzata Kaczmarczyk

            Tak powinien wyglądać macerat, na dnie pewnie zebrał się alkohol, to jest produkt dwufazowy. Można przed użyciem wstrząsnąć. Jeśli będziesz używał do zrobienia maści to powinieneś to uwzględnić i dodać trochę lanoliny, żeby wszystko razem związało. Alkohol nie wyparuje.

  • Odpowiedz Lipiec 10, 2018

    Danuta

    Witam serdecznie!
    Chetnie kupilabym olej z dzurawca – zatem czy moge u Pani zlozyc zamowienie.
    W sierpniu od 5- 19 bede w Krakowie.
    Prosze o szczegoly/ zaplata i odbior ew. osobisty- jezli to mozliwe ale moze byc rownie wysylka.
    Interesowalby mnie jeszcze krem na pekajace naczynka na twarzy i dekolcie.
    Ten olej z dziurawca chcialabym pic – czytalam,ze leczy refluks ale dokladnie nie jestem jeszcze oczytana w tym temacie.
    Pozdrawiam
    Danuta

    • Pani Danusiu, macerat olejowy z dziurawca może być sprzedany tylko wysyłkowo. Jeśli może pani poczekać, to wolałabym sprzedać go na jesieni, będzie wówczas mieć atest i będzie dostępny w tworzonym sklepie. Proszę o kontakt na priv. Sprzedaż tylko wysyłkowa, nie mieszkam w Krakowie. 🙂

  • Odpowiedz Luty 3, 2018

    Kamila

    Witam, czy jeśli na dnie maceratu przechowywanego w słoiku w lodówce pojawiła się czarna plamka, a ciecz gdzieniegdzie zgęstniała (macerat zrobiony w lipcu, minęło 6 miesięcy), czy to znaczy, że należy go wyrzucić?

    • Plamki to pewnie zarodki jakichś patogenów, ja wyrzucam takie macerat. Zwłaszcza, jeśli robisz na świeżym, to może się to przydarzyć. Ja po wielu próbach wolę świeże zioła macerować na ciepło – 3 dni po 2-3 godziny w temperaturze 50 st. C, w piekarniku. Zioła przed zalaniem olejem koniecznie spryskaj spirytusem. Możesz też dziurawiec zalać gorącym olejem – 80 st. C i potem macerować na ciepło. Wysoka temperatura zabije patogeny i enzymy, które utrudniają ekstrakcję związków czynnych.

  • Odpowiedz Wrzesień 20, 2017

    henia

    Witam ja tez zrobiłam dziurawiec na oleju słonecznikowym jest czerwony piękny ,oraz zrobiłam na wodce i tez ma kolor czerwony .Stosuje do smarowania na oleju ,a do pica na wodce plecam

  • Odpowiedz Lipiec 6, 2017

    Ania

    Wszystko cudownie, tylko ten „wyciąg” straszy 😉

    • Aniu, dlaczego? Przecież to powszechnie używane słowo dla określenia ekstraktów. 🙂 Ma nawet swoje miejsce w Wikipedii. 😉

      • Odpowiedz Lipiec 17, 2017

        Jericzka

        Tia tylko używanie go jako czasownika już nie jest takie cudowne 😉

  • Odpowiedz Lipiec 5, 2017

    Aga

    A jak zbierać zioła w taka pogodę ? Jak non stop prawie leje i brak słońca? Jest sens zbierać ?:(

  • Odpowiedz Grudzień 14, 2016

    Paola

    witam,
    jesli prawidlowo rozpoznalam ten kwiat to jest
    Ostropest plamisty

    leczy choroby watroby.
    liscie mozna dodawac do salatek, a z nasion robic olej.

    prosze mnie poprawic jezli sie myle

    • Odpowiedz Grudzień 15, 2016

      Małgorzata Kaczmarczyk

      To jest kwiat szczeci. Ostropest plamisty nie leczy choroby wątroby, tylko ją ochrania, dzięki niemu do wątroby nie mają dostępu toksyczne substancje – tak w skrócie. 🙂

  • Odpowiedz Sierpień 3, 2016

    Marcowa

    Dzień dobry:)

    Proszę o radę.

    Zrobiłam macerat z dziurawca bez alkoholu, jego zapach jest kwaskowaty (kiszony?).
    Jak powinien pachnieć taki macerat?

    Robiłam go na oleju rzepakowym.

    • Najprawdopodobniej sie zepsuł, jeśli pachnie kwaskowato. Maceraty olejowe na świeżym surowcu szybko się psują. Może go zbyt długo trzymałaś w oleju?

      • Odpowiedz Sierpień 3, 2016

        Marcowa

        Jest pięknie brunatny, po przefiltrowaniu klarowny a w smaku nie czuć nic nadzwyczajnego.

        Zobaczę co się stanie po paru dniach, bo szkoda wyrzucać.
        Dziurawiec na łąkach już przekwita w moich rejonach.

        Myślisz, że w takim stanie może być bardziej szkodliwy niż leczniczy?

        Może macerat ala kiszony też ma dobre właściwości 🙂

        • Zewnętrznie można używać, ale wewnętrznie może być mocno szkodliwy. W oleju, ze względu na jego typowo zasadowe środowisko i brak wolnego tlenu szybko rozwijają się pałeczki botuliny.Koniecznie dodaj maceratu garbnikowego albo olejku z drzewa herbacianego/pichtowego.

          • Sierpień 4, 2016

            Marcowa

            Dziękuję za radę, dodam olejku herbacianego i będę używała jako smarowidła.

            Jeżeli po kilku dniach nic mi na skórze nie wyskoczy to chyba przeżyję 🙂

          • Sierpień 4, 2016

            Małgorzata Kaczmarczyk

            Jasne, że tak, a botulina (ewentualna) wyprostuje zmarszczki (ewentualne). 😉

  • Odpowiedz Lipiec 18, 2016

    Jola

    Lipiec 17, 2016
    Jola

    Wszystkie życzliwe i dobre komentarze są tylko odzwierciedleniem Twojej Gosiu wspaniałej pracy,wiedzy i swoistego ciepła,którym obdarzasz swoich gości…to ja dziękuję mogąc być jednym z nich.
    I jeśli mogę dopytać….macerat olejowy z dziurawca nastawiłam kilkanaście dni temu.Pierwszy zalałam gorącą oliwą z oliwek.Drugi zalałam olejem słonecznikowym o temperaturze pokojowej.Ten pierwszy w ciągu kilku minut w oczach przybrał piękną rubinową barwę.Drugi natomiast do dzisiaj niewiele,a właściwie prawie w ogóle nie zmienił koloru.Jest może tylko troszkę,troszkę ciemniejszy niż wlany olej słonecznikowy.Czy w tym drugim przypadku materiał ziołowy/dziurawiec miał mało hiperycyny?I czy to znaczy,że nie będzie miał właściwości leczniczych?
    Oba maceraty mają w składzie kwiaty i dużo pąków… nie wiem gdzie szukać przyczyny tak różnego koloru?Czy odpowiedzialny jest tutaj użyty olej czy może temperatura? Piękny czerwony kolor jest dla mnie-wzrokowca,dodatkowym atutem….Pierwszy wspaniale i szybko wyekstrahował barwę,a ponieważ zrobiony był z małej ilości,nastawiłam zachęcona drugą porcję… i nie wyszło tak jak poprzednio.Czy da się to naprawić?
    Serdeczności Gosiu ?

    • Hyperycyna wydziela się lepiej, jeśli pokroisz, zmiażdżysz surowiec i skropisz alkoholem. Może za drugim razem nie skropiłaś alkoholem? Użyty olej też ma znaczenie, na przykład na kokosowym nie wychodzi piękna czerwień, tylko lekki róż. Ale w tym przypadku bardziej obawiałabym się o macerat na bazie oliwy z oliwek, a on wyszedł czerwony. Ja zazwyczaj robię na oleju słonecznikowym i mam głęboko czerwony kolor maceratów, więc może chodzi o ten alkohol? Na pewno nie o temperaturę, z tego, co sobie przypominam nie zalewałam gorącym olejem. Możesz odcedzić dziurawiec, wycisnąć lekko, zblendować i dodać alkoholu – zobaczysz, czy zmienia kolor. Jeśli dodałaś wcześniej to spróbuj włożyć go do kąpieli wodnej, gorącej i potrzymać godzinę. Hyperycyna jest w płatkach (głównie) i ułatwia jej wydzielanie alkohol i rozdrobnienie. Zastanów się, co pominęłaś. Mimo wszystko twój macerat będzie dobry, nie ma tylko hyperycyny, która walczy głównie o stan naszych nerwów. Daj znać, czy się udało. ?

      • Odpowiedz Lipiec 22, 2016

        Jola

        Oba maceraty,przed zalaniem ich olejem,były wcześniej skropione alkoholem.Bałam się bardziej o ten pierwszy,ponieważ z braku zwykłej wódki,skropiłam go…likierem 24% o smaku…kiwi 🙂 ,który w kuchennej szafce stał ponad 10 lat (!) Drugi natomiast macerat zrobiony był przepisowo i dodałam zwykły alkohol.Dlatego teraz,według Twojej Gosiu sugestii,ten drugi o słabym kolorze słoiczek, włożyłam do garnka z gorącą wodą i potrzymałam ponad godzinkę…nie podgrzewałam.Macerat nabrał troszkę głębszej barwy,ale daleko mu dużo do pięknego rubinowego koloru tego pierwszego maceratu.
        Dziurawiec u mnie jeszcze kwitnie i na mojej łące jest bardzo świeży,zrobię ponownie….przydadzą się dziurawcowe leki.A teraz tak sobie myślę…może przy tym drugim dodałam za dużo alkoholu…bo dwie łyżki na słoiczek ok.250 ml ?
        Bardzo dziękuję za wszystkie porady…będę dopytywać.Pozdrawiam serdecznie 🙂

        • Na pewno nie za dużo dałaś alkoholu. Jeśli zrobisz jeszcze raz to: najpierw rozdrobnij, potem skrop alkoholem, odczekaj 20 minut, zalej gorącym, (nie wrzącym) olejem, dodaj łyżkę maceratu garbnikowego, po 7 dniach odcedź. Zawartość hyperycyny dającej kolor czerwony zależy też od surowca. Ciekawa jestem czy trzeci będzie miał kolor czerwony.

  • Odpowiedz Lipiec 12, 2016

    Magda

    Witam 🙂 Podczytuje z przyjemnoscia Ziolowa Wyspe poniewaz wlasnie ziola podtrzymuja zdrowie mojej rodziny.Dziurawiec pomogl mojemu 3 letniemu wowczas dziecku,ktore mialo bardzo mocno powiekszony wezel chlonny.Smarujac i wcierajac delikatnie i systematycznie olej z dziurawca po pewnym czasie wezel wrocil do normalnych rozmiarow.Kazdego lata zbieram i susze to wspaniale ziele,ktore potem zima w razie potrzeby koi moje nerwy 🙂 pozdrawiam serdecznie

    • Magda, pięknie ci dziękuję za takie wspaniałe wieści o dziurawcu, na pewno wiele osób go przeczyta i być może zechce włączyć do swojego leczenia. 🙂

  • Odpowiedz Lipiec 11, 2016

    Madzia

    maść z dziurawca jest wspaniała na żylaki odbytu
    pozdrawiam

  • Odpowiedz Lipiec 10, 2016

    Jarzynka

    Witaj Gosiu, dziękuję za czerwcowe warsztaty ziołowe. Zainspirowana wiadomościami o potędze dziurawca, zrobiłam kilka maceratów olejowych z tego magicznego ziela: w oleju słonecznikowym, oliwie z oliwek i oleju kokosowym. Ale tylko w oleju słonecznikowym uzyskałam charakterystyczny kolor, czy pozostałe tłuszcze są równie skuteczne?

    • Tak, z pewnością. Niestety nie wszystkie oleje tak samo przyjmują kolor dziurawca, nagietka, rumianku. Przypuszczam, że jest to uzależnione od składu oleju, który poddajemy maceracji ziołami. Ja robiłam na oleju kokosowym i uzyskałam kolor bardzo jasno czerwony. W oliwie z oliwek nie próbowałam, bo wiedziałam, że oliwa ma intensywny kolor i „nie przebije jej dziurawiec”. Najlepiej kolory uwalniają się w rafinowanym oleju słonecznikowym.

  • Dziękuję za wyczerpujący opis dziurawca. Akurat mam w swoim lasku fajną drogę leśną, gdzie na poboczach rośnie między innymi dziurawiec (ale również podbiał, babka i wiele innych ziół). Czy lipiec to dobry okres na zbiory?

    • Tak, jak najbardziej, zbieraj kwiaty i pączki dziurawca, ale górne ziele jest też jak najbardziej lecznicze. Kwiaty i pączki zawierają po prostu najwięcej hyperycyny, która działa na depresję i daje piękny kolor czerwony.

  • Odpowiedz Lipiec 8, 2016

    Jadzia

    Prawdziwy bohater ? A dla dzieci w maści też bedzie dobry? Chciałabym zrobić maść, taką uniwersalną jak komar ugryzie i na wszelakie zadrapania z myślą szczególnie o dzieciach i nie bardzo wiem które zioła bedą najlepsze. Pozdrawiam.

    • Raczej nie wskazywałabym w takim przypadku naszego bohatera jako składnika maści dla dzieci. Dziurawiec przede wszystkim może uczulić pod wpływem słońca i zostawić ciemniejsze plamy na skórze. Na zadrapania są wymienione zioła w artykule „Olejek na rany”. Na komary (przeciwko) są wymienione zioła w art „Zioła na owady”. Tutaj prawdziwym bohaterem będzie trędownik bulwiasty, żaden zwierz nie zbliży się do skóry natartej tym zielem. Po ugryzieniu można potrzeć skórę przekrojoną cebulą (chodzi o świezy sok).

Zostaw odpowiedź