Zioła

maść propolisowa

Propolis – krople do nosa i maść

Ostatnio mnóstwo czytam i zgłębiam tajniki wiedzy lecznictwa naturalnego, poruszam się nie tylko w świecie ziół. Fascynuje mnie też akupunktura, poszerzenie świadomości naszego bycia, tu, na Ziemi, który nieuchronnie prowadzi do nie tylko pełniejszego bycia, ale i lepszego samopoczucia, zdrowienia. Niejednokrotnie jestem świadkiem wręcz cudownych uzdrowień, które dokonują się przy wielkim współudziale nas samych, zmiany  stosunku do wydarzeń i ludzi spotykanych na naszej drodze życia.  Jest to jednak temat na osobny artykuł, który być może kiedyś uda mi się napisać. Na razie – propolis – cudowny lek prosto z natury i jego wielkie możliwości wykorzystania wewnętrznego i zewnętrznego. Propolis to…

CO ZROBIĆ Z TOPINAMBURU

Co zrobić z topinamburu?

Topinambur to  warzywo bardzo odpowiadające mojemu niezorganizowaniu – można go trzymać w ziemi do wiosny, nie zmarznie, jedynie nabierze słodkości. Dostałam w prezencie kilka bulwek i teraz mam małe poletko topinamburu, o który dbać za bardzo nie trzeba, wystarczy co 2-3 lata jednak go nawieźć, bo jemy bulwy, a one – wiadomo – czerpią z ziemi, ile mogą. Taka natura korzeniowych.

ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy – dla zdrowia

Właśnie sobie uzmysłowiłam, że nie mam artykułu o czymś, co lubię najbardziej z wytworów domowych – własnoręcznie robionego octu jabłkowego. Napoje z nim pite są lekko kwaśne, orzeźwiające i konieczne dla dobrego funkcjonowania naszego organizmu. Ocet robiłam  w tym roku wielokrotnie z  powodu ogromu jabłek, jakie pojawiły się w naszym sadzie. Z moich doświadczeń wynikających z różnych sposobów, jakim je poddawałam, mogę napisać, że udał się każdy, ale najlepszy wg mnie jest z mocno rozdrobnionych jabłek lub skórek i ogryzków.

zupa z glogu

Zupa i sos z głogu

Dzisiejszy spacer składał się z kompozycji emocji, światła, głogu i jarzębiny. Mam przeświadczenie, że gdyby nie moja jesienna radość, to Las nie pokazałby mi zaklętego piękna. Poświata otaczająca liście, drżenie gałązek, blask owoców, legowiska saren i ostatni tryl zabłąkanego ptaka. Dlaczego mam wrażenie, że współgra to z moim brzmieniem? Słyszę światło wijące się pośród konarów, otula mnie i gra najpiękniej, jak potrafi w mojej duszy. Unoszona przez jesienny wiatr wznosi się ponad chmury i spogląda na Życie z wysoka. Widzę tysiące drobnych elementów, w których nie ma dysharmonii, każdy układ jest doskonały. Na ten krótki, jak oka mgnienie moment, pojmuję Całość….

arcydzięgiel

Arcydzięgiel zioło światła

Jak opisać roślinę, do której ma się mocno energetyczny stosunek? Przechodzę koło niej codziennie i czuję kolejne fazy zmian, niesamowitą energię, która ciągnie ku górze. Piękna w każdej fazie – zakwitania, wydawania nasion, nawet jesienią dominuje na łąkach, jakby chciała wskazać siebie – królową ziół i mocy jej nadanej przez wszechświat, Boga? Wstaw, co chcesz, ja zawsze myślę o sile ponad wszystko, polu informacji, którą możemy odczytywać na swój własny użytek. Mam nadzieję, że zdjęcie, które zrobiłam, da ci świadomość nieskończonego piękna, które tkwi w arcydzięglu.

zapiekanka z dyni

Festiwal dyni

Austria to zdecydowanie cieplejszy kraj. Jeszcze powitały mnie kwiaty. Niezwykle to miłe znaleźć się tam, gdzie troszeczkę później odchodzi lato. Kwitnące dziewanny, cykorie, wiesiołek obok dzikiego topinamburu przechowuję w oczach do czasu zimy. Wspomnienia te obok herbatek malinowych, jeżynowych i win: pierwiosnkowego, mniszkowego na pewno rozświetlą mój czas w krainie wiatru, zimna i mgieł. W Austrii miałam też to szczęście, że mogłam zobaczyć w jednym miejscu tysiące dyń, dla wielbicieli ich smaku to zdecydowanie coś, co się ceni ogromnie. Dodatkowo niesamowite jest to, że wystawcą było jedno gospodarstwo rolne, które oprócz mnóstwa odmian zaoferowało też potrawy i napoje z dyni….

Suszone pomidory

Któż nie lubi pomidorów! Ja też należę do sympatyków niepowtarzalnego smaku, za którym tęskni się zwłaszcza zimą.Pomidory lubię tak bardzo, że zdecydowałam się w moim ogródku zasadzić kilka odmian. Zbiory były wyjątkowo bogate. Zajadaliśmy się tymi owocami, a później zdecydowałam się zamknąć ich smak w słoikach. Zrobiłam przeciery pomidorowe i ususzyłam pomidory w piekarniku.

wino glogowe

Wibracje głogu

W końcu znajduję czas, by udać się na moje ulubione miejsce spacerów – do pobliskiego dworu. Dwór świadczy o dużym znaczeniu Skrzydlnej w dawnych czasach. W końcu kiedyś moja wieś miała prawa miejskie, odebrane z niewyjaśnionych powodów. Dla mnie, miłośniczki ciszy,  to dobrze, mam swoją oazę. Mijam gęsty żywopłot i wkraczam w inną czasoprzestrzeń. Moje myśli krążą wokół dworu i jego mieszkańców – dawnych i obecnych. Co sprawiło,  że musiano go sprzedać? Nieumiejętność gospodarowania? Inne, większe potrzeby? Długi? To częste powody zmiany właścicieli. Jeszcze przed II wojną św. dwór skrzydlański przeszedł w ręce bogatego chłopa, który tutaj mieszkał, gospodarzył, ale…

Czarnobzowy octomiód

Kocham sierpień i jego chłodne poranki i wieczory. Wreszcie można odetchnąć po upalnych dniach i co najważniejsze – zabrać się za przerabianie tych wszystkich owoców, które wiszą na krzakach i czekają na nasze ręce. Ja mam rąk za mało, więc czekam na gości, którzy pomogą mi z jarzębiną i owocami bzu czarnego. Na razie wiszą  baldachy ciężkie i posępne. Już nie dziwię się, dlaczego bez czarny wzbudzał postrach na tyle wielki, że ściągano przed nim czapki z głów. Ja nie podejrzewam go o nic złego, wszak wiele mocy leczniczej jest w jego owocach, kwiatach, korze i liściach. Wierna fanka zacieram…