Żeby łatwo się układały…

Płukanka piwna do włosów

Utrwalacze-oblepiacze  do włosów – stosujecie? Jeśli chcielibyście swoje fryzury utrwalać czymś naturalnym – ten artykuł jest dla was. Z pewnością doskonale pamiętacie sposoby mam lub babć. Ja widzę swoją, jak w każdą sobotę nakręca włosy na wałki (metalowe) i wacikiem zamoczonym w piwie je namacza. Moja mama dla pięknego wyglądu spała w wałkach.

Jak dla mnie, to niesamowite poświęcenie. Nigdy nie było mnie na nie stać, wolałam kręcić lokosuszarką włosy zwilżone pianką modelującą  i nakręcać pasma na wałki rzepowe – na 1 godzinę. Teraz zamiast pianki płuczę włosy w piwie i wilgotne modeluję lub zakręcam na wałki, które muszą przeschnąć na mojej głowie, w tym czasie zazwyczaj piszę artykuł.

Artykuł będzie przypomnieniem starych sposobów utrwalania fryzury i nie tylko, te sposoby gwarantują też połysk oraz – co najważniejsze – są zdrowe dla naszych włosów.

chmiel, cudowny środek na włosy

Płukanka piwna

Zacznę od piwa, jako że jest na chmielu, zawiera w swoim składzie związki typowe dla tej cudownej rośliny. Odwary z szyszek zapobiegają wypadaniu i łamaniu się włosów, łagodzą stany zapalne i likwidują łupież, a maltoza i sacharoza zawarta w piwie to cukry, które nadadzą włosom połysk. Wydaje mi się, że kąpiel w piwie to będzie najprostszy sposób na utrwalenie fryzury. Włosy po wyschnięciu nie pachną piwem, są sypkie, miękkie i błyszczą. O cudownych właściwościach chmielu poczytasz tutaj.

Najprościej – wylej piwo na włosy po umyciu głowy. Może wcześniej rozcieńcz je ciepłą wodą, żeby nie przeżyć szoku termicznego. Aby alkohol wyparował, zostaw piwo otwarte na godzinę. Zawiń włosy w ręcznik – i proszę, oto masz na włosach naturalny, doskonały utrwalacz. Teraz postępuj tak, jak dotychczas – lokosuszarka, wałki, papiloty – do wyboru. Pamiętaj, żeby zabiegi związane z ewentualnym zakręceniem/ułożeniem fryzury wykonać przed całkowitym wyschnięciem włosów – muszą być lekko wilgotne.

Jeśli kręcisz włosy lokosuszarką lub na wałki, to możesz też nie płukać włosów w piwie, jeśli tego nie chcesz, a użyć piwa tylko jako utrwalacza, czyli moczyć kosmyk i zakręcać. Możesz też piwo wlać sobie do rozpylacza i pryskać nim włosy.

Uwielbiam płukankę piwną, spróbuj, może też pokochasz tę niezwykłą roślinę.

Wzmacnianie miodowe

Wzmacnianie miodowe dla lepszego układania włosów

Pół łyżeczki miodu (dla włosów półdługich) rozmieszaj ze szklanką ciepłej wody, dolej łyżkę soku z cytryny. Całością spłucz włosy i wmasuj w skórę głowy.  Mieszanka miodowa zapewni łatwe układanie włosów i połysk.

Wzmacnianie rumiankowe

płukanka do włosów - naturalne usztywnienie

4-5 łyżek rumianku zalej wrzącą wodą, przykryj talerzykiem, po 20 minutach przecedź, dodaj sok z 1/2 cytryny, wypłucz włosy, wmasuj w skórę głowy. Mieszanka ta nadaje się do włosów jasnych. Osoby z ciemnymi włosami używają wywaru z pokrzywy lub szałwi, kory dębu. Te ostatnie nie nadają się do włosów suchych, gdyż poprzez zawarte w nich garbniki dodatkowo włosy wysuszają. Pokrzywa nadaje się do każdego gatunku włosów.

Jeśli jesteś zainteresowana naturalną pielęgnacją włosów to zapraszam cię do artykułu o:

Przetestuj te sposoby i daj znać, czy jesteś zadowolona/y. Panowie też dbają teraz o swoje włosy, nie możemy ich wykluczać z naszej zabawy z fryzurami. Chyba że masz inny sprawdzony sposób na naturalne utrwalanie fryzury? Jeśli możesz, chętnie przeczytam.

 

 

 

 

  • Facebook

Jeśli podobał ci się artykuł, udostępnij go znajomym. Pomyśl też o darmowej prenumeracie; mój newsletter to szybki dostęp do nowych artykułów, przepisy tylko dla ciebie oraz sklepowe aktualności i promocje. Na subskrypcję możesz zapisać się tutaj . Dziękuję 💚

6 komentarzy

  • Odpowiedz 3 grudnia, 2014

    Anna

    Małgosiu, a które piwo polecasz? Ostatnio głośno było o dodawaniu do piwa czegoś bydlęcego, ale nie pamiętam czego 🙂 I mam opory stojąc przed regałem z tym trunkiem….

    • Trudno mi powiedzieć, w 2012 r były przeprowadzane kontrole jakości i niczego nie wykryto, teraz czytam, że od nowa są zarzuty. Myślę, że jeśli się obawiasz, to wyjściem jest piwo czeskie, słowackie, niemieckie lub wywar z zakupionych szyszek chmielu plus dodatek 1/2 łyżeczki miodu. Ja płukam piwem „Żywiec” lub „Żubr”.

  • Odpowiedz 3 grudnia, 2014

    AfterKorpo

    Mąż mnie z domu wyrzuci za „profanację piwa” 🙂 ale spróbuję ten przepis 🙂

    • Agnieszko, wystarczy szklanka piwa – wetrzeć we włosy. Jestem teraz po płukance piwnej i po raz kolejny zachwycam się stanem moich włosów. Mam włosy ciemne, a płukanka jest przeznaczona bardziej do włosów jasnych – mam złote refleksy. Cóż powiedzieć? Dostałam za darmo złoto we włosy. 🙂

  • Kocham Twoje naturalne ziołowe kosmetyczne przepisy! Dziękuję 🙂
    Od siebie polecam siemię lniane! Cudowne dla suchowłosych kręconowłosych! Nawilża, utrwala skręt. Kleik z podgrzanego w wodzie siemienia lnianego (tzw ” glutek lniany ” ) nakłada się na mokre włosy jak żel, oczywiście po przecedzeniu ziarenek najlepiej przez rajstopową skarpetkę 😉 i zostawia do wyschnięcia. Potem wystarczy odgnieść sucharki i gotowe 🙂
    Popłuczyny z produkcji kleiku można dodać do kąpieli – nawilża. Albo tą skarpetkę z odcedzonymi ziarenkami pomoczyć w zimnej wodzie przeznaczonej na płukankę do włosów (potem tylko dodać trochę octu jabłkowego i gotowa płukanka)
    Nie jestem pewna czy czasem spora część wartości odżywczych przy obróbce termicznej takiego żelu nie ucieka… chyba któremuś cennemu kwasowi tłuszczowemu temperatura szkodzi, ale oczywiście teraz nie pamiętam czy siemię zawiera omega3 czy omega 6 bo kto by pamiętał cyferki 😉 Można zrobić żel lniany namaczając po prostu siemię w letniej wodzie, nie gotując go, ale jest rzadszy, więcej ma w sobie wody więc włosy dłużej schną. Za to nadaje się do użytku wewnętrznego – część na włosy, część wypić 😉

    • Dziękuję ci za podanie przepisu, który zapomniałam podać. Właśnie siedzę i myślę o tym kleiku, otwieram kokpit wordpressa, a tu taki piękny komentarz z przepisem od ciebie – dla wszystkich osób z włosami lekko kręconymi – dziękuję. 🙂

Zostaw odpowiedź