Starożytny afrodyzjak

ziarna kakaowca

Santa-MariaJest rok 1502. Krzysztof Kolumb po raz czwarty dopływa do wybrzeży Ameryki. W czasie potyczek z tubylcami zdobywa jedną z ich łodzi i znajduje w niej mnóstwo ziaren kakaowca. Wydaje rozkaz zatopienia ziaren nie zdając sobie sprawy z tego, co odkrył. Dopiero kilkadziesiąt lat później Hiszpanie spróbują gorzkiego czekoladowego napoju zwanego przez miejscowych xocotlatl, co oznaczało w języku tubylców – gorzka woda.

Rozgniecione ziarna kakaowca mieszano z wodą i pieprzem, chili, kukurydzą, suszonymi płatkami kwiatów. Napój ten był dla Indian źródłem witalności, energii i afrodyzjakiem. Wódz posilał się nim przed każdą wizytą w swoim haremie. Ziarna kakaowca stały się też lokalną walutą, tragarz zarabiał 100 ziaren dziennie, pomidor  1, indyk 200, za usługi prostytutki płacono 10 ziaren.Wynika z tego, że Kolumb zatopił skarbiec. 

 

Czekolada jest dziełem Olmeków, starożytnego ludu mezoamerykańskiego, który wyginął kilkaset lat p.n.e., potem ich tradycje kontynuowali Majowie i Aztekowie. Ziarna kakaowca przyrządzane na ostro, z dodatkiem chili nie wzbudziły wielkiego zainteresowania, ale już odrobina wanilii i miodu spowodowała, że na stałe wkroczył na dwór władców hiszpańskich.  Wprowadzona na europejskie dwory królewskie początkowo zarezerwowana była dla najbogatszych, ale założenie pierwszych czekoladziarni we Włoszech, Francji i Anglii spowodowało niezmierną popularność tego napoju. W Paryżu w XVIII w istniało 2000 miejsc do picia czekolady. Znamienne jest to, że czekoladziarnie, podobnie jak kawiarnie stały się równocześnie miejscem spotkań wielu ludzi i zalążkiem nowych idei. Historycy przypuszczają, że bardzo ułatwiało to integrację podobnie myślących i przyczyniło się do wybuchu wielu rewolucji w całej Europie. Władcy szybko się zorientowali, jaki charakter miewają te spotkania  i próbowali  zamykać miejsca spożywania cudownych napojów za pomocą dekretów, ale często bezskutecznie. Tak więc czekolada ma też w swej historii przyczynek do rewolucji kulturowych i społecznych.

Ciekawe jest również to, że przyjemność picia czekolady bardzo korzystnie wpływa na nasze zdrowie, jest produktem naturalnym i zawiera wiele cennych składników. Jest szczególnie popularna wśród osób żyjących aktywnie, gdyż po wysiłku fizycznym pozwala na odzyskanie energii. Jedzona z umiarem (zawartość gorzkiej czekolady co najmniej 60%) dostarcza nam aktywnych związków:

  •  Przeciwutleniacze: poprzez walkę z wolnymi rodnikami działają profilaktycznie w przypadku takich chorób jak miażdżyca, czy nowotwory
  • Seratonina: za wzrost tego hormonu „szczęścia” są odpowiedzialne aminokwasy tryptofanu
  • Endorfina: nawet śladowe ilości tego związku odpowiadają za stany euforycznego szczęścia – podobny stan czujemy, gdy jesteśmy zakochani
  • Magnez: pierwiastek niezbędny do życia – wzmacnia mięśnie, wycisza nerwy

Ludzie zwykle unikają czekolady i myślą, że jest to z korzyścią dla ich zdrowia. Jest to błędne przeświadczenie. Czekolada nie tylko wpływa korzystnie na ciśnienie krwi, ale również na pracę mózgu.

prof. Larry Stevens

 9

Ziarna zakupiłam i muszę powiedzieć, że mnie smakują bardzo, są lekko gorzkie, ale mniej gorzkie niż gorzka czekolada, jak dla mnie stanowią świetne pogryzacze. Spróbowałam też zrobić własną czekoladę, ale przygnieciona żmudną pracą wyłuskiwania nasion z suchej łupinki, zrezygnowałam. Przecież chrupać też można, skoro dają tyle witalności. 🙂

14A dla osób, które chcą zaznać smaku czekolady robionej rzemieślniczo, ogromnie polecam znajomego producenta, Jakuba Piątkowskiego, jego czekolady to kwintesencja smaku czekolady. Jakub tak pisze o swojej produkcji:

 

 Produkujemy względem idei „od ziarna do tabliczki” (ang. bean to bar). Oznacza to, że jesteśmy odpowiedzialni za cały proces powstawania czekolady. Od momentu zamówienia odpowiednich ziaren kakao, przez ich wypiekanie, następnie mielenie, aż po temperowanie, formowanie i w końcu pakowanie gotowych tabliczek. Wyróżnia nas to spośród innych manufaktur, gdzie nie wytwarza się czekolady, a jedynie zmienia kształt gotowych, dostarczanych przez duże firmy kuwertur.

Czekolady, lizaki i rozgniecione ziarna, bez łupinki możesz kupić tutaj.

Drewnianą miseczkę, na której widzisz ziarna tutaj.

Polubiajcie ich na FB, przeglądajcie ich strony, rzemieślnicza działalność jest piękna nie tylko poprzez przedmioty. Ja przede wszystkim widzę żmudną pracę i pasję, która przekłada się na wygląd i smak. To zawsze jest godne  podziwu i uznania, zwłaszcza w czasach produkcji masowej.

DSC_0830

Bibliografia:
Leszek Mazan: Kraków na słodko
PAP
Zdjęcie statku pochodzi z Wikipedii, zdjęcia rozgniecionych ziaren i żaren ze strony jpczekolada.com

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

Skomentuj jako pierwszy