---
title: "Kompozycje maceratów alkoholowych"
permalink: "https://ziolowawyspa.pl/kompozycje-maceratow-alkoholowych/"
modified: "2026-07-08T12:24:52+00:00"
---

# Kompozycje maceratów alkoholowych

### <span style="color: #777777;">Ostatnio poznałam cudownych ludzi.<span style="color: #053f0a;"> [<span style="color: #053f0a;">Kasi</span>](http://malinowe-ogrody.blogspot.com/p/o-blogu.html)a</span>, <span style="color: #053f0a;">[<span style="color: #053f0a;">Agnieszk</span>](http://wzgorze.eco.pl/)a,</span> <span style="color: #053f0a;">[<span style="color: #053f0a;">Lila</span>](https://www.facebook.com/pasje?fref=ts)</span>,<span style="color: #053f0a;"> [<span style="color: #053f0a;">Gosha</span>](https://www.facebook.com/pasje?fref=ts)</span> – każda z nas ma swoją pasję – gotowanie, konie, sztuka, zioła. Możemy dobrze ze sobą współgrać za pomocą tak delikatnych wibracji jak praca nad tym, co kochamy – dla mnie to bezcenne. Dzięki wam nadal wierzę w to, że warto robić, to co lubimy, że zawsze gdzieś tam, w bezkresie przestrzeni się spotkamy i poistniejemy, by dać sobie nawzajem radość i zaczątek dobrej, pięknej znajomości. Bo cóż może być pełniejszego niż bycie ze sobą i wzajemne wsparcie. Bardzo wam dziękuję. </span>

Tak więc stało się, pierwsze warsztaty zielarskie za mną. Bardzo się przed tym broniłam, ale w końcu dopadła mnie konieczność. W pięknej przestrzeni internetowej spotkałam Agnieszkę, która zaproponowała mi warsztaty ziołowe u siebie. Agnieszka czuje się dobrze w kulinariach, ja nie za bardzo, więc szybko się dzielimy – ja lecznicze i odrobina kosmetycznych, Agnieszka kulinarne. Kilka dni przygotowań, jeszcze może to i tamto. W końcu nie zdążyłam powiedzieć połowy rzeczy, ale przyszło zrozumienie, że ważna jest też chwila, nie tylko wiedza. To na następny raz tę mądrość spożytkuję.

A teraz? No cóż, teraz podzielę się z wami wrażeniami – to jest świetne, gdy robi się to, co się robić lubi. Lubię spotkania, a to było spotkanie i to z przemiłymi, zainteresowanymi paniami, kocham zioła i przekazywanie wiedzy o nich. Szczęściara ze mnie. Kilka lat czekania naprawdę się opłaciło. Dla miłych pań zostawiam 2 przepisy, których nie udało mi się pokazać. Przepis na herbatkę znajdziecie<span style="color: #053f0a;">[<span style="color: #053f0a;"> tutaj</span>](https://ziolowawyspa.pl/herbata-z-malin/)</span>, a następne będą się sukcesywnie pokazywać.

### <span style="color: #777777;">Przerabiałam już w octach, w olejach, teraz nadeszły alkohole. Nalewki alkoholowe są doskonałe poprzez swą wielką trwałość i łatwość przenikania związków czynnych. Wszelkie garbniki, flawonoidy, gorycze, glikozydy kochają opary alkoholowe i idą się wiązać na zawsze ze swoimi procentowymi przyjaciółmi.</span>

Moją pierwszą leczniczą nalewką był zatopiony <span style="color: #053f0a;">[<span style="color: #053f0a;">dziurawiec</span>](<Ogólne zasady przygotowywania nalewek: Smak wszelkich nalewek doprawia sok z cytryny a do aromatyzowania nalewek z użyciem owoców nadaje się: laska wanilii, kardamon, goździk, galka muszkatałowa. Cukier dodaje się w postaci rozpuszczonej. Miód nadaje charakterystyczny smak, bardziej szlachetny. Zlewamy po 2 tygodniach przecedzając przez sitko z gazą (zwłaszcza, jeśli użyliśmy nawłoci pospolitej, gdyż ma kutnerek, który f=drażni gardło). Nalewki przechowujemy w ciemnych butelkach lub trzymamy w piwniczce, gdyż dostęp światła powoduje zmianę barwy nalewki.>)</span> w spirytusie 70%, piękny czerwonobrunatny płyn. Teraz do zalewania ziół wykorzystałam<span style="color: #053f0a;">[<span style="color: #053f0a;"> wino zeszłoroczne z dzikiej róży.</span>](https://ziolowawyspa.pl/wino-z-owocow-dzikiej-rozy/)</span>

#### <span style="color: #777777;">Dlaczego maceraty alkoholowe są dobrym sposobem na przetworzenie ziół?</span>

1. Nie psują się, mają długą trwałość, ale trzymaj je z daleka od światła.
2. Wiele związków kocha procenty i tylko w nich się rozpuszcza, czyli mamy pewność, że mamy to, co mieć zaplanowaliśmy, np sylimaryna z ostropestu dużo lepiej rozpuszcza się w alkoholu niż w wodzie.
3. Nalewki ziołowe są po prostu pyszne, zwłaszcza te własnoręcznie zrobione. Oczywiście lecznicze pijemy tylko w celach leczniczych, np nalewkę na odporność z jeżówki nie polecałabym pić więcej niż pół kieliszka dziennie…

#### <span style="color: #777777;">… ale można też pokusić się na zrobienie winka na rozluźnienie… </span>

Złoty płyn z kwiatem lipy i pierwiosnka, zielem nawłoci i melisy spływa cienką strużką po ściankach kruchego szkła. Popatrz pod światło, zatocz łukiem kieliszek, zobacz, powąchaj – to jest twoja chwila…na ciszę i ukojenie… na radość i istnienie… – z sobą, czy ukochaną osobą, nie ma to znaczenia. Ważne jest uczucie, które poczujesz w sobie. Włożyłaś odrobinę natury do płynu, wąchasz zapachy lata zamknięte w zielonej butelce. To kolejna chwila szczęścia, którą możesz sobie wykreować <span style="color: #053f0a;">[<span style="color: #053f0a;">za darmo</span>](https://ziolowawyspa.pl/za-darmo/)</span>. No nie całkiem, trzeba kupić wino i zebrać trochę ziół.

#### <span style="color: #888888;">Magia lipy – na radość</span>

[![Kwiat stuletniej lipy](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/lipa-1024x681-1.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/lipa-1024x681-1.jpg)

Pierwsza dobra wiadomość – nie musisz robić własnoręcznie wina, ja akurat miałam zeszłoroczne z dzikiej róży i je wykorzystałam. Jeśli masz swoje domowe, też wykorzystaj, jeśli kupisz wino, to kup białe wytrwane, albo półwytrawne. Do wina wsypałam zioła rozweselające: kwiat lipy, kwiat pierwiosnka, ziele melisy ( o połowę mniej niż pozostałe ze względu na zbyt dominujący zapach), nawłoć pospolitą ( zbieramy, gdy zaczyna kwitnąć, ale nie w pełni kwitnienia), dolewam 100 ml miodu w stanie płynnym, wszystko mieszam i odstawiam.

Teraz – uwaga – mieszam codziennie przez 2 tygodnie, a raczej wstrząsam. To jest dobre określenie. Wstrząsanie. Drugi warunek konieczny, by się udało wszystkim związkom czynnym pomaszerować do wina, to ciepło. Nic trudnego – ustawiam w lekko ciepłym miejscu, czyli np przy kaloryferze lub na oknie z wystawą południową. Po 2 tygodniach zlewamy cudowny płyn przez sitko i gazę, rozlewamy do butelek i pierwsza degustacja.

U mnie jest pycha – ciekawe jak będzie u was.

#### <span style="color: #888888;">Siła lasu – na wzmocnienie</span>

[![skarby lasu](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/SAM_1632-5.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/SAM_1632-5.jpg)

Energia ciemniejsza, w kolorze głebokiej czerwieni, a tak naprawdę to zobaczymy, jaki to kolor wyjdzie – może burgund, może karmin, a może po prostu buraczkowy?

Korzystam z przepisu winka z daktylami, który wzbogacam rodzynkami, owocami dzikiej róży, głogu, pokrzywy. To jest takie winko na obecną chwilę. Wychodzę do lasu i patrzę, co tam mam. A wy po prostu idziecie na targ i kupujecie u pani owoce głogu i owoce dzikiej róży lub kupujecie suszone w sklepie zielarskim. Aha, jeszcze dorzuciłam owoce maliny – suszone, ze sklepu zielarskiego.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3037" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3037" style="width: 690px">[![susz do ](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/SAM_6002-3-1024x681.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/SAM_6002-3.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3037">Suszona pokrzywa, głóg, malina</figcaption></figure>Podobnie, jak w poprzednim przepisie wszystko wsypuję do słoja i zalewam winem czerwonym, wytrawnym, dolewam 100 ml miodu w stanie płynnym, mieszam, ustawiam w ciepłym miejscu, codziennie wstrząsam. Po 2 tygodniach zlewam i degustuję. To winko jest na wzmocnienie sił, zawiera daktyle, rodzynki pełne mikroelementów, głóg i malinę, dziką różę – jak dla mnie – skarby. W słoju jest 3/4 ziół, reszta wina. Daję 10 daktyli, łyżkę rodzynek i “na oko” ziół – ważne, żeby stanowiły nie więcej niż 3/4 słoika. Suche zioła pęcznieją i robi się ich więcej.

<span style="color: #053f0a;">Ważna uwaga – jeśli zalewacie zioła świeże, to winem podgrzanym do temperatury ok. 60-70 st. C, jeśli zalewacie zioła suszone, to winem zimnym.</span>

#### <span style="color: #777777;">A oto gotowe wina:</span>

I moje uwagi po degustacji. Wino czerwone – przepyszne, z bogatym aromatem owoców leśnych, wino białe – trochę zbyt esencjonalne – to od użytej nawłoci pospolitej, ma ona trochę goryczkowy smak. Wystarczy zmienić proporcje, czyli przygotowany zestaw ziół (u mnie zmieścił się w litrowym słoju) zalać 2 butelkami wina 0,75 l, a nie jedną, tak jak to zrobiłam. W przyapdku wina czerwonego dolałam jeszcze 1 wino czerwone i wyszło bardzo pyszne.

<figure aria-describedby="caption-attachment-3169" class="wp-caption aligncenter" id="attachment_3169" style="width: 690px">[![Wina zlane po 2 tygodniach](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/wina-1024x685.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/10/wina.jpg)<figcaption class="wp-caption-text" id="caption-attachment-3169">Wina zlane po 2 tygodniach</figcaption></figure>### <span style="color: #888888;">Opiszcie wasze wrażenia i może pokusicie się na modyfikacje swoich kompozycji ziołowych. Nie bójcie się, proszę. Polska to taki smutny kraj, rozweselmy się ziołami, w końcu do tego też służą! A czy wiecie, że w Czechach i na Słowacji są powszechne w użyciu nalewki i herbaty ziołowe? Może dlatego są weselsi, mają dystans do siebie i cieszą się życiem – ot tak. Pomoże w tym nawet własna kompozycja <span style="color: #888888;">herbatki ziołowej</span>, czy też nalewki. </span><span style="color: #888888;">Mam nadzieję, że ruszę was troszeczkę z przetwarzaniem ziołowym, to po prostu jest pyszne i naprawdę nie musimy na nic chorować, żeby sięgnąć po zioła. Można się nimi po prostu wspomagać i cieszyć nowymi smakami.</span>


#### <span style="color: #3f5a36;">Jeśli nie masz czasu, dostępu do ziół lub z innych powodów jest ci wygodniej zakupić gotowy produkt, to zapraszam do mojego sklepu internetowego, możesz w nim kupić niektóre opisywane przeze mnie produkty. Sklep [tutaj.](http://sklep.ziolowawyspa.pl/)</span>
