---
title: "Jestem tu"
permalink: "https://ziolowawyspa.pl/jestem-tu/"
modified: "2026-07-08T12:24:51+00:00"
---

# Jestem tu

### <span style="color: #777777;">Już ponad rok mieszkam na wsi w otoczeniu sadów, lasu i łąk. Zastanawiam się teraz, co mi dał ten czas wypełniony piękną przestrzenią, ciszą, ale też ciągłą pracą, chociaż w potocznym rozumieniu tego słowa trudno nazwać to pracą. Znacie może ludzi, którzy nie mogą tkwić na etacie? Ludzi, którzy nie wiedzą, co robić w życiu, którzy mają problem z każdym dniem? Nie wiedzą, gdzie pracować, bo wszystko, czym się zajmują to nie jest to? Taka kiedyś byłam i trudno było mi wytłumaczyć, dlaczego tak jest. Nie było miejsca, gdzie czułam się dobrze, pomimo że próbowałam wielu zajęć i kończyłam różne kursy.</span>

[![mieszkam na wsi](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/DSC_1091-1024x678.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/DSC_1091.jpg)

I przyszedł taki dzień, kiedy zainteresowałam się ziołami i zaczęłam pisać, a na pytania: – No dobrze, ale w jaki sposób zarabiasz? – musiałam tłumaczyć, że chcę robić to, co kocham i zarabianie samo przyjdzie. Bardzo, bardzo trudno było to zrozumieć. No bo jak to jest możliwe, żeby zarabiać na czymś, co puszczasz za darmo w przestrzeń. Jak to jest możliwe, żeby coś, czym jesteś totalnie pochłonięta i z ciekawością dziecka pogłębiasz wiedzę, przyszła wypłata? To był chyba taki przełom, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że już nie interesuje mnie zdanie innych, że nie muszę czekać na ich wiarę w to, co robię. Miałam rośliny, aparat i klawiaturę.

[![mieszkam na wsi](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/DSC_1112-1024x678.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/DSC_1112.jpg)

I w końcu okazało się, że najważniejsza w tym całym układzie zwanym życiem jest moja osoba i to, co czuję. Czy chce mi się dzisiaj pisać, tworzyć przepis, przygotowywać warsztaty, czy też rozsiewać wokół zioła? A może poznam nową roślinę i jej historię? A więc to nie tylko pisanie mnie utworzyło, to też rośliny, widok drogi, którą przemierzano boso i obraz rozpadającego się dworu, gdzie odrabiano godziny. Zbudował mnie też las i jego szept, sad i stara lipa obejmująca świat konarami.

[![lipa](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/12/lipp-1024x678.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2014/12/lipp.jpg)

To tutaj dowiedziałam się najważniejszej rzeczy w życiu – tego, że tak naprawdę to ważne jest to, co słyszę w sobie. I w końcu udało się, osiągnęłam sukces, ale nie mierzony ilością liczb na koncie. Zobaczyłam w układzie sił życia to, czego pragnę. W końcu przestało być ważne, co mam zrobić, tylko to, czy żyję w zgodzie ze sobą. Okazało się też, że to, co kocham, zaczęło się przekładać na finanse, że można zarabiać nie męcząc siebie, wstać rano i po wypiciu kawy już myśleć o tym, co dzisiaj napiszę, czy opracuję. Z radością i spokojem.

[![mieszkam na wsi](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/wysowadroga-64.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/wysowadroga-64.jpg)

Mieszkam na wsi. Czy to oznacza, że już nie lubię miasta? Tak mi się wydawało, kiedy się tu przeprowadziłam. Wydawało mi się, że już nigdy nie wrócę do miasta. A moja przeprowadzka uświadomiła mi, że w mieście też jest dobrze. Oczywiście że spotkam tam zaduch, tłok i korki. Ale też otulają mnie wspomnienia, czuję energię emanującą z ludzi i zdarzeń. Widzę blask na mokrych pomnikach, drobinki kurzu podążające do światła latarni, uliczki opowiadające historię, kamienice z ich tajemnicami.

[![SAM_1803-4-2](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/SAM_1803-4-2-1024x682.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/SAM_1803-4-2.jpg)

Tutaj też jest dobrze. To jest naprawdę niezmiernie wyzwalające, gdy ma się w sobie totalną akceptację tego, co aktualnie wydarza się w naszym życiu. Teraz jestem na wsi i mieszka mi się tu cudownie, ale mam też w sobie wielkie przyzwolenie na to, by mieszkać gdziekolwiek. Wystarczy, że spakuję tam – siebie. A wieś i niezwykła czystość tego miejsca pomogła mi zrozumieć to, że to my tworzymy wydarzenia, a nie miejsca, ludzie, praca. Wystarczy być – z sobą i swoimi pragnieniami, nie poddawać się emocjom, pozwalać na istnienie trudnym chwilom – one i tak będą, nie mamy na to wpływu. I gdy już tak pogrzejemy się w swoim ciepełku, poczujemy swój oddech i bicie serca, z czasem okaże się, że przydarzają nam się coraz fajniejsze wydarzenia. Te nieciekawe tylko będą przepływać obok nas. Przypatrujmy im się.

[![moje miasto](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/miasto.jpg)](https://ziolowawyspa.pl/wp-content/uploads/2015/05/miasto.jpg)
