Iglasty alkoholomiód

Czas zimy to czas zbioru igieł, pączków i żywicy z sosny, jodły, świerku. W moich okolicach najwięcej jest jodeł, niesamowicie zielonych i pomimo uśpienia zimowego, ciągle pachnących życiem. Przeniosłam więc trochę lasu do domu i z rękami oblepionymi żywicą smakowałam leśne życie w domu. Zapełniłam nim słoiczki i ustawiłam koło kaloryfera, żeby w cieple oddawało, co ma w sobie najlepszego – olejowi i alkoholowi. Czasami odkręcam słoiczki i wącham mój Las. Taka drobnostka, a niesie nostalgię za czasem minionym, ubraniami pobrudzonymi od nieostrożnego siadania na ściętych pniach i widokiem kubków przyczepionych do drzew, by zbierały złoto lasu.  Czas minął i tylko…

wyciskarka wolnowytlaczająca

Zdrowie w kropli soku

W tym roku nastąpił wielki szczyt ziołowego obrabiania w moim gospodarstwie i jak zwykle pojawiło się pytanie – co zrobić, by robić to prościej, szybciej i z jak największym efektem zdrowotnym. Jak przetwarzać, by zachować maksimum cennych związków, które przyczynią się do lepszego samopoczucia, wyglądu i witalności? Moja sokowirówka została zalana wodą w czasie przeprowadzki i powodzi. Nie chciałam już kupować nowej, gdy nastał czas wyciskarki wolnoobrotowej. 

bigos ziolowy

Bigos ziołowy

Mamy kolejny Nowy Rok, a wraz z nim nową datę, do której trzeba się przyzwyczaić i nowe nadzieje, że ten będzie lepszy, a może tak samo dobry? Może wystarczy, żeby dostarczył nam chwil, którym tylko my potrafimy nadać piękno i urok przemijania? Gdy patrzę na blask zachodzącego słońca, które oplata szare gałęzie, to widzę magię dziejącą się na moich oczach. Oto nagie patyki stają się czarem minionego dnia, a cichy las schronieniem dla światła. I ja również wpuszczam w siebie promień tej chwili i mam wrażenie, że w tym momencie nic więcej nie trzeba. Piękno drzew, które przyjęły światło  dostarczają tak wiele. I myślę sobie,…

syrop z zywokostu

Syrop żywokostowy na kaszel

Przypadek sprawił że zastosowałam odrobinę glicerytu żywokostowego na kaszel. I tak oto stał się cud – kaszel suchy stał się mokry w przeciągu 2 godzin. W zasadzie wystarczyły 2 łyżeczki glicerytu, by zakończyć problem suchego kaszlu. Pomyślałam więc, że napiszę post o tym działaniu, może jak kogoś kaszel wymęczy, to przypomni sobie o cudownym leku i sięgnie po odrobinę mikstury – ciemnej i lekko garbnikowej.

maść propolisowa

Propolis – krople do nosa i maść

Ostatnio mnóstwo czytam i zgłębiam tajniki wiedzy lecznictwa naturalnego, poruszam się nie tylko w świecie ziół. Fascynuje mnie też akupunktura, poszerzenie świadomości naszego bycia, tu, na Ziemi, który nieuchronnie prowadzi do nie tylko pełniejszego bycia, ale i lepszego samopoczucia, zdrowienia. Niejednokrotnie jestem świadkiem wręcz cudownych uzdrowień, które dokonują się przy wielkim współudziale nas samych, zmiany  stosunku do wydarzeń i ludzi spotykanych na naszej drodze życia.  Jest to jednak temat na osobny artykuł, który być może kiedyś uda mi się napisać. Na razie – propolis – cudowny lek prosto z natury i jego wielkie możliwości wykorzystania wewnętrznego i zewnętrznego. Propolis to…

CO ZROBIĆ Z TOPINAMBURU

Co zrobić z topinamburu?

Topinambur to  warzywo bardzo odpowiadające mojemu niezorganizowaniu – można go trzymać w ziemi do wiosny, nie zmarznie, jedynie nabierze słodkości. Dostałam w prezencie kilka bulwek i teraz mam małe poletko topinamburu, o który dbać za bardzo nie trzeba, wystarczy co 2-3 lata jednak go nawieźć, bo jemy bulwy, a one – wiadomo – czerpią z ziemi, ile mogą. Taka natura korzeniowych.

ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy – dla zdrowia

Właśnie sobie uzmysłowiłam, że nie mam artykułu o czymś, co lubię najbardziej z wytworów domowych – własnoręcznie robionego octu jabłkowego. Napoje z nim pite są lekko kwaśne, orzeźwiające i konieczne dla dobrego funkcjonowania naszego organizmu. Ocet robiłam  w tym roku wielokrotnie z  powodu ogromu jabłek, jakie pojawiły się w naszym sadzie. Z moich doświadczeń wynikających z różnych sposobów, jakim je poddawałam, mogę napisać, że udał się każdy, ale najlepszy wg mnie jest z mocno rozdrobnionych jabłek lub skórek i ogryzków.

zupa z glogu

Zupa i sos z głogu

Dzisiejszy spacer składał się z kompozycji emocji, światła, głogu i jarzębiny. Mam przeświadczenie, że gdyby nie moja jesienna radość, to Las nie pokazałby mi zaklętego piękna. Poświata otaczająca liście, drżenie gałązek, blask owoców, legowiska saren i ostatni tryl zabłąkanego ptaka. Dlaczego mam wrażenie, że współgra to z moim brzmieniem? Słyszę światło wijące się pośród konarów, otula mnie i gra najpiękniej, jak potrafi w mojej duszy. Unoszona przez jesienny wiatr wznosi się ponad chmury i spogląda na Życie z wysoka. Widzę tysiące drobnych elementów, w których nie ma dysharmonii, każdy układ jest doskonały. Na ten krótki, jak oka mgnienie moment, pojmuję Całość….

arcydzięgiel

Arcydzięgiel zioło światła

Jak opisać roślinę, do której ma się mocno energetyczny stosunek? Przechodzę koło niej codziennie i czuję kolejne fazy zmian, niesamowitą energię, która ciągnie ku górze. Piękna w każdej fazie – zakwitania, wydawania nasion, nawet jesienią dominuje na łąkach, jakby chciała wskazać siebie – królową ziół i mocy jej nadanej przez wszechświat, Boga? Wstaw, co chcesz, ja zawsze myślę o sile ponad wszystko, polu informacji, którą możemy odczytywać na swój własny użytek. Mam nadzieję, że zdjęcie, które zrobiłam, da ci świadomość nieskończonego piękna, które tkwi w arcydzięglu.