wrotycz

Wrotyczowe westchnienie

Jestem nieustannie zachwycona pięknem tego, co rośnie na polskiej ziemi, nawet w grudniu. Wędrujemy po tutejszych wzniesieniach, łąkach i lasach, by sprawdzić, co jeszcze natura może nam zaoferować. I proszę, oto jest – idealne owoce dzikiej róży. W każdym znanym nam miejscu wyjadły ją ptaki, raz tylko skręciliśmy w nieznaną drogę i oto naszym oczom ukazał się łan krzewów dosłownie oblepionych owocami róży.   Wróciliśmy więc z naszego popołudniowego wyjścia z pełną siatką. A już myśleliśmy, że wskutek przeprowadzki i remontów, ominęło nas różobranie, że ptaki spryciarze całą wyjadły w okolicy. Jak się czegoś pragnie, to się ma. Pragnij. Pragnienie wypuść…

lipa

Opowieść Mai

Z cyklu historii z życia wziętych, inspirujących czy też wzruszających – dzisiaj zapraszam was do opowieści Mai. Historia jest zabawna, ale ma swój przekaz. Poczytajcie, zostawcie komentarz, bawmy się w swoje opowieści, poznawajmy się. 🙂 

chleb z ostropestem

Chleb z ostropestem

Chleb z ostropestem to takie doświadczenie kulinarne. Nie mam ich wiele, bo nie za bardzo lubię piec, gotować, wolę warzyć w kotle i zamykać swoje próby w słoikach, słojach, butelkach. Ale jak na prawdziwą wiedźmę zielarkę przystało, postanowiłam upiec chleb z mielonym ostropestem i sprawdzić, czy smakuje gorzko, czy da się go spożywać – w celach oczywiście leczniczych. Ostropest ma nieocenione właściwości i w zasadzie powinni go spożywać wszyscy, by chronić swoje wątroby, bo w czasach dzisiejszego, trochę fastfoodowego odżywiania dobrze byłoby postawić strażnika czystości. Więcej o ostropeście możesz poczytać tutaj. To sprawdzony przez moją rodzinę proszek o cudownych właściwościach….

Opowieść Vi

Zapraszam was do przeczytania kolejnej historii. Vi opowie nam, jak przeszła walkę o siebie. Jest to niezwykła opowieść, więc rozsiądźcie się wygodnie z filiżanką czegoś pysznego do picia.Vi jest właścicielką bloga o diecie  Raw, wszystkie piękne zdjęcia w tym artykule są jej autorstwa. Zapraszam was do świata diety raw, przepisy mogą zastosować wszyscy, niezależnie od sposobu odżywiania.

inwersja w beskidzie wyspowym

To już rok

Nawet nie zauważyłam swojej rocznicy blogowej. To już rok, jak dzielę się z wami  nie tylko wiedzą nt ziół, przepisami, ale i swoimi myślami.  Zastanawiam, się, jaka była moja motywacja do tego, by zacząć pisać bloga. Na pewno chciałam to zrobić już kilka lat temu, tylko nie wiedziałam, jak się do tego zabrać. Dobre pomysły zawsze zostają w głowie, tylko odsuwa się ich realizację na później, ale to nie oznacza, że nikną. Bledną, cichną, czekają znowu na moment olśnienia. Chcę pisać bloga! W końcu to zdanie trafiło na dobrą ziemię, należycie spulchnioną i – wykiełkowało moje pragnienie. Powstał blog –…

Płukanka piwna do włosów

Żeby łatwo się układały…

Utrwalacze-oblepiacze  do włosów – stosujecie? Jeśli chcielibyście swoje fryzury utrwalać czymś naturalnym – ten artykuł jest dla was. Z pewnością doskonale pamiętacie sposoby mam lub babć. Ja widzę swoją, jak w każdą sobotę nakręca włosy na wałki (metalowe) i wacikiem zamoczonym w piwie je namacza. Moja mama dla pięknego wyglądu spała w wałkach.

Pigwowiec wspaniały

Jedyną rzeczą, która przeszkadza mi mieszkać na wsi jest brak targu jarzynowego i ogólnie słabe zaopatrzenie w jarzyny. Od naszego głównego informatora, najbliższego sąsiada dowiedzieliśmy się, że jest tutaj  rolnik, który sprzedaje swoje towary. „Ma wszystko, wszystko ma!” rozwiewał wątpliwości sasiad.

Czy słyszysz gwiazdy?

Nie mogłam spać i wyszłam na zewnątrz. W moim wietrznym,  beskidzkim miejscu przywitała mnie cisza i bezruch. No i jeszcze ciemność, to jest pierwsza różnica, którą się zauważa po przeprowadzce na wieś – czarne tło nocnego życia. Po chwili wyłoniły się  kontury stodoły  lekko oświetlane przez gwiazdy. Nasz nowy sufit, granatowy, migający. Gdybym zrobiła taką tapetę, byłoby trywialnie, gdy widzę to w naturze, jestem oniemiała w zachwycie. Tkwię na progu domu, owinięta w szlafrok i wpatruję się w to piękno…  Gwiazdy świecą, księżyc wisi, a ja wypatruję kolejnych figur, poukładanych  przez nas  w określone konstelacje. Mały Wóz, Kasjopea, Cefeusz – nadaliśmy im znaczenie, a…

maseczka na włsy z żółtka i ziołowej oliwy z kroplą soku z cytryny

Żeby lśniły…

Jedna z koleżanek bardzo lubiła farbować sobie włosy. Robiła to dosyć często i w końcu spytałam ją, dlaczego. Spodziewałam się czegoś w rodzaju „Potrzebuję zmiany swojego wyglądu i tak jest mi najprościej” albo „Zawsze marzyłam o tym, by mieć, co jakiś czas inny kolor włosów”, albo „Chodzę się odstresować do fryzjera”. Co usłyszałam?