Zioła

lemoniada z chabrów

Kwiatowe lemoniady

Nadszedł czas niebieskości, różu i żółci. Rozsiane po polach, jeszcze nie pościnane kwiaty kuszą swymi kolorami i pomimo natłoku zajęć, nie wytrzymuję, zbieram je do kosza i przerabiam – tym razem na lemoniady. Trafiają więc do mojego zbioru przytulie – biała i właściwa (żółta), rumianek, chabry i koniczyna. Posiekane nożem i zalane posłodzoną wodą czekają na wydobycie ukrytego piękna. Sama z ciekawością chodzę koło butelek i obserwuję oddawanie koloru i smaku. Antocyjany chabra zmieniają kolor wody na różowy, woda rumiankowa staje się mleczna, a smaki? Jak dla mnie zawsze niesamowite, bo nowe, nie chemiczne. Popróbuj koniecznie, to jest takie proste….

podpiwek z kwiatów czarnego bzu

Czarny bez w kuchni

Bzowe szaleństwo zawładnęło mną w ciągu kilku dni. Zerwane kwiaty z krzewów najpierw przerobiłam na gliceryty i maceraty olejowe do użytku kosmetycznego, by wziąć się z zapałem do nowej formy przetwórstwa – fermentacyjnego. Niezmiernie jestem ciekawa efektów wina bulgoczącego już w gąsiorku. Mam nadzieję na wino białe, delikatne w smaku, noszące smak kończącej się wiosny, bo kwiaty czarnego bzu to równocześnie zapowiedź nadchodzących letnich upałów.

czarny bez kosmetycznie

Czarny bez na pękające naczynka

Lekko duszący zapach i osypujący się złoty pył z kwiatów to coś, na co czekam z utęsknieniem. Pojawiające się po opadnięciu płatków zaczątki owoców wzbudzają we mnie radość z przyszłych plonów. Chodzę koło moich bzów i obserwuję kolejne kolory wiszących kulek bzowych, by w końcu w czasie późnego lata cieszyć zbiorem czarnych kulek zwisających na czerwieniejących w słońcu szypułkach. Nie zawsze jest to oczywiste,  czasami grad potrafi całkowicie zniszczyć owoce, więc proszę Naturę, by również w tym roku pozwoliła mi na zbiory. Teraz moja kuchnia przyjmuje tylko kwiaty i muszę przyznać, że jest to przerabianie niezwykle przyjemne, w aurze delikatnego zapachu mogę…

glicerydy ziołowe

Wiosenne gliceryty kosmetyczne

Czas wiosny to dla mnie czas szybkiego przetwarzania roślin i ponieważ przyroda ma ogromne tempo, ja muszę się dostosować do następujących zmian. Coś kwitło, już nie kwitnie, a chcę zachować wspomnienie, chociażby zapachu. Nie  zajmuję się zazwyczaj suszeniem, tylko przetwarzaniem roślin. Potem zastanowię się, co z nich zrobię. Pokrzywę na przykład mam już zakonserwowaną w oleju, glicerynie i alkoholu. Teraz przydarzył mi się czas wyjazdów, więc zabieram ze sobą glicerynę i nożyk.

piwo mniszkowe, kurdybankowe

Piwo z mniszka i kurdybanka

Kurdybanek, mniszek, wrzos, lebiodka, krwawnik, bylica, wiązówka, bobrek trójlistkowy, ożanka, janowiec, bagno i lulek czarny (przy tym ziele radzę uważać, dawniej był używany jako afrodyzjak i wzmacniający odczucia) były setki lat temu używane jako produkt do uzyskania piwa, letniego napoju o właściwościach orzeźwiających, ale i leczniczych. Piwo z kurdybanka niezmiernie ceniono w Anglii. 

nalewka z kwiatu głogu

Kwiatowa nalewka uspokajająca

Mieszkam w małym zagłębiu głogowym, mogę więc pozwolić sobie na korzystanie z tych niezwykle pięknych i pachnących kwiatów. Mam już mały zapas na herbatę, ale koniecznie chciałam też spróbować zrobić intrakt na uspokojenie i sprawdzić ich działanie. Pamiętam również o tym, że to nie tylko mnie uspokoi, ale i rozszerzy naczynia mózgowe, które dzięki temu wraz z krwią doprowadzą większą ilość tlenu i składników odżywczych, co spowoduje, mam nadzieję, zatrzymanie procesu anemizacji mózgu. Jest bowiem jedna rzecz, która mnie smuci w związku z upływem lat. Nie są to pojawiające się zmarszczki, ani mniejsza wydolność fizyczna. Największą przykrością byłyby dla mnie…

masło kurdybankowe

Bluszczyk kurdybanek w kuchni

Bluszczyk kurdybanek rósł zawsze przy gospodarstwach wiejskich, a ponieważ jako jedno z pierwszych ziół pojawiał się w ziemi po zimie, dawne plemiona uznały tę roślinę za świętą. Nie bez znaczenia musiał być też jego zapach, który po roztarciu liści, tworzy ulotną chmurę. Pamiętam swoje pierwsze obcowanie z kurdybankiem, byłam niezwykle zdumiona tym, że tak drobna roślinka ma w sobie tyle zapachu i zdecydowanego smaku. Myślę, że gdybym żyła w tamtych czasach, to z łatwością uwierzyłabym w to, że pod jego liśćmi mieszkają duszki Natury. Sama wybrałabym na swoje mieszkanko tak aromatyczny domek.

nalewka z pokrzywy

Nalewka na dobrą krew

Pierwsze rośliny wysyłają całkiem sporą dawkę swojej energii ukrytej na czas zimy w głębi ziemi. Plemiona słowiańskie, celtyckie, germańskie ze szczególnym szacunkiem traktowali pojawiającą się w Naturze zieleń. Celtowie uważali wręcz, że zielone liście to symbol partnera bogini Ziemi i przedstawiali go jako pokrytego liśćmi mężczyznę le feuillu. Duch wegetacji stawał się wojownikiem światła i życia w starciu z lodowatym wiatrem i okresowym śniegiem. Pokrzywę zaś traktowali jako walecznego żołnierza „zielonego człowieka”, który pomagał przepędzać nie tylko zewnętrzne oznaki zimy, ale i wewnętrzne osłabienie, szkorbut i inne przypadłości wynikające z braku dostępu do witamin. Nasi przodkowie spożywali z namaszczeniem „zupę…

Przetwory z mniszka

W naszych mgłach, wiatrach i ciągłym zimnie pojawiło się słońce. Mam mnóstwo pracy ogrodowej z nasadzeniami krzewów i innych roślin wieloletnich. Sąsiadka rezygnuje z róży Hansa, kwitnącej pięknie przez całe lato, muszę więc podkopać u niej korzenie i przenieść do siebie. W związku z tymi pracami,  mało czasu na pisanie, a tym bardziej robienie zdjęć. Piszę więc tylko poniżej moje sposoby przerabiania kwiatów mniszka, które oprócz cudownego wspomagania pracy naszej wątroby, niosą ukojenie dla gardła zmęczonego kaszlem, obrzękniętego, również w przypadku kaszlu – wg prof. Ożarowskiego. Oczywiście zamiast cukru rafinowanego możesz używać nierafinowanego. 1. Klasyczny miodek z cukrem – na…