Kuchnia

napary ziołowe

Naprawdę dobre jedzonko z Food Revolution Day

Food Revolution to kampania Jamiego Olivera mająca na celu propagowanie zdrowego i świadomego żywienia. Główną ideą jest przypominanie społeczeństwu sztuki kulinarnej i czerpanie radości z przygotowywania posiłków. Joanna Kaczmarczyk zorganizowała akcję Food Revolution w Krakowie, ja dołączyłam się z krótką prezentacją na temat picia na co dzień herbatek ziołowych, które wspomagają pracę naszych narządów wewnętrznych oraz poprawiają nam humor. Akcja cieszyła się sporym zainteresowaniem firm i inicjatyw lokalnych. Sponsorami byli: Wawelska Kooperatywa Spożywcza – jeśli zależy ci na produktach ekologicznych – możesz mieć do nich tani dostęp – ci z Krakowa, poszukaj ich na FB Oliwki etc – oferują pyszne…

dziki bez

Szampan ze złotym pyłem

Pod rozkwitłym krzakiem czarnego bzu spowiła mnie fala lekko duszącego, słodkiego zapachu – to już stanowcza zapowiedź lata.  Przyszło ciepło i nieustanne fale światła, zapachów i barw. Już nam tu kwiecień nic nie przeplecie.  Zrywam delikatnie baldachy kwiatów, całe dłonie mam złote. Spowita słodkim zapachem, w aurze złotego pyłu cieszę się z nadchodzącego lata.

Nowe smaki herbat

Czy wiecie, że dawniej we dworach popijano tylko herbaty ziołowe?  Co wy na to, żebyśmy poszukali własnych smaków w naturze? Rozglądnijmy się dookoła – liście malin, jeżyn, porzeczek czarnych, poziomek, kwiaty lipy, bzu czarnego – to doskonały środek na napoje. Mają one niepowtarzalny smak, kolor i zapach. A więc – gotowi? Jak to zrobić? Nic prostszego! Najpierw pojawia się postanowienie, później realizacja. Jeśli masz czas i możliwości – zbierasz i suszysz. Jeśli nie – kupujesz gotowe składniki w sklepie zielarskim, mieszasz, zaparzasz i już. Właśnie popijam jasnozieloną herbatkę z liści malin i dzielę się z wami swoimi przemyśleniami. Napój ten…

Zbyt aromatyczne zioło? Artykuł jubileuszowy.

Moją uprawę ziół rozpoczęłam w zeszłym roku – pamiętacie deszczową wiosnę? Jeszcze mieszkaliśmy w Krakowie i tylko dojeżdżaliśmy do naszej wsi. Koniecznie chcieliśmy mieć ogród i jego zakładanie przypadło właśnie na najbardziej deszczowy czas. Zakapturzeni, w kurtkach przeciwdeszczowych, wtykaliśmy maleńkie sadzonki roślin w ziemię lub też rozsypywaliśmy nasiona w błoto. Powiem krótko – prace ogrodowe w czasie ulewy nie sprzyjają ani ludziom, ani roślinom. Niektóre zasiewy trzeba było wykonać jeszcze raz, niektórzy byli zakatarzeni. Na zimę zabezpieczyłam pieczołowicie  zioła wieloletnie agrowłókniną, żeby już nie popełniać więcej błędów. Zobaczcie, co zastałam po jej ściągnięciu – przepiękny, aromatyczny tymianek – moje ukochane zioło…

czosnek niedźwiedzi

Zioło może być pyszne! Artykuł jubileuszowy.

Tym artykułem świętuję liczbę polubień – 250!! Bardzo dziękuję wszystkim znajomym i tym, którzy znajomymi mogą się stać! W podziękowaniu: dla tych, których będę miała na liście subskrypcji do niedzieli (30.03.14) wysyłam jesienią paczuszkę herbatki rozgrzewającej, pochodzącej z moich czystych ekologicznie terenów.   Czosnek niedźwiedzi – jedno z pierwszych ziół, które pojawiają się po zimie. Najpierw – w marcu widać wydłużone liście podobne do konwalii, miesiąc później piękne, białe kwiaty. Roślina jest częściowo chroniona, nie należy jej wykopywać ze stanowisk naturalnych. Czosnek porasta wilgotne lasy, bardzo lubi stanowiska nad potokami, na mokrych skarpach, lasy bukowe. Zaraziłam się tym ziółkiem na…

Czas grillowania nadchodzi…

Sałatkę z grillowanych jarzyn przygotowała dla mnie moja przyjaciółka, która mieszka w Borach Tucholskich. Dzieli nas kilkaset kilometrów, więc nie widzimy się często, ale za to, gdy się już spotkamy, to dużo jemy i pijemy też. Jola ma dar do gotowania i pieczenia, spod jej rąk wszystko wychodzi  pyszne. Potrafi doskonale doprawiać, dosalać, dopieprzać.

zupa z pasternaku

Pasternak? Spróbuj zupy.

Gdy tworzyłam ogródek, postanowiłam, że zasieję jakąś roślinkę zapomnianą. Mój mąż bardzo lubi smak pietruszki, więc wybór okazał się  prosty – to pasternak zagości na moich grządkach. Pomyślałam, że zrobię mu niespodziankę i będzie miał wielkie pietruszki na talerzu. Kupiłam nasiona, zasiałam, pasternak szybko wyrósł, ale… No właśnie, pasternak  wyrósł, ale poszło mu dużo w liście – ziemia u nas trochę gliniasta i trudno było korzeniom  przebić się w dół. Tak więc wizja wielkich „pietruszek” na talerzu rozwiała się, gdyż  pasternak  okazał się  krótki i  gruby. Nie przejęłam się tym specjalnie – nauki nigdy dosyć, w tym roku  mi się…

suszona szałwia

Szałwia – kulinarny unikat?

Gdybym miała wybrać zioło, które jest najmniej używane w polskiej kuchni – to wskazałabym na szałwię. Jej lecznicze właściwości są znane większości osobom, ale nie doceniamy szałwi jako przyprawy. I pomyśleć, że w krajach europejskich jest powszechnie używana jako zioło kulinarne. Przysłowie angielskie mówi: He that would live for aye, must eat sage     in May. Ten kto chciałby żyć wiecznie, musi jeść szałwię  w maju. Dlaczego jest mowa o wiecznym życiu? Skąd się wzięło to powiedzenie?

zupa jarzynowa

Dlaczego powinniśmy jeść zupy?

Gotowanie zupy stało się trochę niemodne, uważam, że niesłusznie – bo to przecież najprostsza i najszybsza potrawa. To już 2 powody dla sensu istnienia zupy w naszym menu. Postarałam się znaleźć ich więcej: Zupę przygotowuje się szybko. Ugotowanie jej jest bardzo proste. Zupa stanowi posiłek ciepły. Można ją przygotować na 2 dni. W okresie jesienno-zimowym ma właściwości rozgrzewające prganizm. Jest zbiorem witamin i mkroelementów. Zupę można jeść na śniadanie, obiad i kolację. Jeśli ktoś zna jeszcze jakiś powód, proszę go ujawnić. Ponieważ mój blog jest m. in. zbiorem przepisów z użyciem ziół, przygotowałam szałwiową zupę minestrone. Jest to zupa  wymagająca…