Apteka

jak przygotować napar z ziół

Napary i odwary

Do których zaparzaczy ziół należysz? Wrzucasz fixa i zalewasz wrzątkiem, czy rozpoczynasz  procedurę zaparzania i picia? Ja uwielbiam parzenie, wąchanie i delektowanie się smakiem, zwłaszcza ziół własnoręcznie zebranych. Jeśli zaleję wrzątkiem papierową torebkę, to nie zobaczę wijących się ogonków kwiatów rumianka, ani tego, jak pysznogłówka prostuje swoje listki i nie zadziwi mnie to, że drobniutkie kwiatki bzu czarnego odrywają się od gałązek i wolne, pływają we wrzątku. Dzięki wcześniejszemu zbieraniu i zaparzaniu w całości liści i kwiatów mogę nie tylko wąchać i smakować, mogę też podziwiać wzrokiem czar uschniętych roślin, na nowo powołanych do życia. To po raz kolejny cud uważności….

blokery przeziębienia

Blokery przeziębienia

Moje śniegowo-lodowe przygody powiązane z wyciąganiem samochodu z zasp zakończyły się przeziębieniem. Nosogardziel odczuła mocno zimno i wiatr – tutejszych nieodłącznych przyjaciół. Z ekstremalnymi warunkami pogodowymi już się pogodziłam. Piękna przestrzeń niesie ze sobą określone wymagania i trzeba je uszanować. Na szczęście mamy tutaj niezawodnych sąsiadów z wielkim, czerwonym traktorem, którzy podążają za naszymi przygodami i na nasz ratunek. Dobra jest  świadomość, że nie jesteśmy sami. Prawda? Mam nadzieję, że wy też nieraz doświadczyliście cudownej pomocy ludzi, często zupełnie bezinteresownej. Dobrze jest mieć pewność, że jest ktoś, komu nasz los nie jest obcy, kto interesuje się tym, co u nas słychać, czy…

zioła na odporność - czarny bez i inne

Zatoki? Już nie mój problem

Rok temu po raz pierwszy udało mi się pokonać katar zatokowy bez użycia antybiotyków. Teraz nie choruję, popijam nalewkę z owoców czarnego bzu i korzenia lukrecji. Wcześniej z jeżówki. Jeszcze wcześniej herbatki z nawłoci pospolitej. Bardzo, ale to bardzo nie lubię chorować, a można powiedzieć, że przechorowałam całe swoje życie. Było już tak źle, że gdy budziłam się rano, to sprawdzałam, w jakim stanie jest gardło, żeby wiedzieć, czy dzisiaj jestem chora, czy zdrowa.

wrotycz

Wrotyczowe westchnienie

Jestem nieustannie zachwycona pięknem tego, co rośnie na polskiej ziemi, nawet w grudniu. Wędrujemy po tutejszych wzniesieniach, łąkach i lasach, by sprawdzić, co jeszcze natura może nam zaoferować. I proszę, oto jest – idealne owoce dzikiej róży. W każdym znanym nam miejscu wyjadły ją ptaki, raz tylko skręciliśmy w nieznaną drogę i oto naszym oczom ukazał się łan krzewów dosłownie oblepionych owocami róży.   Wróciliśmy więc z naszego popołudniowego wyjścia z pełną siatką. A już myśleliśmy, że wskutek przeprowadzki i remontów, ominęło nas różobranie, że ptaki spryciarze całą wyjadły w okolicy. Jak się czegoś pragnie, to się ma. Pragnij. Pragnienie wypuść…

chleb z ostropestem

Chleb z ostropestem

Chleb z ostropestem to takie doświadczenie kulinarne. Nie mam ich wiele, bo nie za bardzo lubię piec, gotować, wolę warzyć w kotle i zamykać swoje próby w słoikach, słojach, butelkach. Ale jak na prawdziwą wiedźmę zielarkę przystało, postanowiłam upiec chleb z mielonym ostropestem i sprawdzić, czy smakuje gorzko, czy da się go spożywać – w celach oczywiście leczniczych. Ostropest ma nieocenione właściwości i w zasadzie powinni go spożywać wszyscy, by chronić swoje wątroby, bo w czasach dzisiejszego, trochę fastfoodowego odżywiania dobrze byłoby postawić strażnika czystości. Więcej o ostropeście możesz poczytać tutaj. To sprawdzony przez moją rodzinę proszek o cudownych właściwościach….

susz nagietkowy

Męczy cię opryszczka?

Nagietek lekarski, paznokietki, miesięcznica, stulik – pierwsze wzmianki o tej roślinie pochodzą z XII wieku. Św. Hildegarda z Bingen stosowała wywar z nagietka na problemy żołądkowe, Szymon Syreniusz na kłopoty  z oddychaniem i wątrobą. Co ciekawe, liście tego ozdobnego zioła używane były w domach w dawnych czasach tak jak warzywa – do zup czy sosów. W medycynie ludowej wierzono natomiast, że zioło to posiada właściwości magiczne. Jego wysuszone płatki rozsypane pod łóżkiem czy włożone pod poduszkę w płóciennym woreczku przynosić miały piękne sny, a odpędzać koszmary. Noszone zaś w dzień w pomarańczowym woreczku na wysokości splotu słonecznego, korzystnie wpływały na…

maceraty alkoholowe

Kompozycje maceratów alkoholowych

Ostatnio poznałam cudownych ludzi. Kasia, Agnieszka, Lila, Gosha – każda z nas ma swoją pasję – gotowanie, konie, sztuka, zioła. Możemy dobrze ze sobą współgrać za pomocą tak delikatnych wibracji jak praca nad tym, co kochamy – dla mnie to bezcenne. Dzięki wam nadal wierzę w to, że warto robić, to co lubimy, że zawsze gdzieś tam, w bezkresie przestrzeni się spotkamy i poistniejemy, by dać sobie nawzajem radość i zaczątek dobrej, pięknej znajomości. Bo cóż może być pełniejszego niż bycie ze sobą i wzajemne wsparcie. Bardzo wam dziękuję. 

oleje ziołowe, maceraty

Kompozycje maceratów olejowych

Powoli mija czas zbierania ziół, już nie pokażemy się na łące w lekkiej sukience z uroczym koszem, nie wrócimy do domu ze skórą pachnącą słońcem, świerszcze nie zasną razem z nami. To nie ten czas, prześlizgnął się  między jednym deszczem a drugim. Pora powitać się z kaloszami, parasolkami, swetrami i – w moim przypadku – książkami. W końcu bezkarnie będę mogła zamknąć się w swoim domeczku kocowo – kawowym. Jeszcze tylko porządki ziołowe – czas zmniejszyć objętość suszonych ziół: część pozamykać w słojach z octem, część zalać olejem, winem – właśnie degustuję z zeszłego roku – z dzikiej róży, pyszne a…

noc w Borach Tucholskich

Jak zasnąć?

Wieczorem wpuszczam nitki snu, oplatają moje ciało, delikatnie wciągają w słodką krainę. Cicho, ciszej – zamykają oczy, przytykają uszy. Chodź, chodź, opowiem ci bajeczkę… Znikam… idę do drogi złocistej, leśnego domku rozświetlonego słońcem, kul połyskujących srebrem, do życia – nieżycia, bajkowej krainy odpoczynku i łagodności. Nie ma mnie… Jestem tam – na drodze złocistej. Czy zawsze tak było? No nie… Nie zawsze dałam się skusić leciutkim zaproszeniom. Należałam do tych czujnych, bo przecież trzeba zaplanować jutro, pomyśleć o tym, co dzisiaj. Coraz częściej udaje mi się wyzwolić z macek codzienności, wtedy szybciej podążam za Panem Snu. Jak sobie poradziłam? Po…