Historie

Historia 4 dziewcząt

Lubię pomagać w spełnianiu marzeń, a dziewczyny, które znam, mają piękne marzenie – o własnej pracowni. Sama też się z tym noszę, ale zawsze nie jest ten czas. 😉 Teraz zbyt szybko wszystko się dzieje w przyrodzie, może później. Z całego serca popieram dziewczyny, niech im się darzy. 🙂 Jeśli możesz, wpłać nawet skromny datek, na pewno przyda im się każdy grosik.

Projekt Wiktorii – mydlarnia

Oto historia Wiktorii – dziewczyny, która wierzy w to, że po ukończeniu studiów nie musi pracować mieście. Wraca do rodzinnej wsi i próbuje z pasją stworzyć coś, dzięki czemu będzie mogła żyć w zgodzie ze sobą. Przeczytaj tę opowieść i jeśli możesz – pomóż jej zrealizować swoje marzenia. Ja ze swojej strony bardzo ci za to dziękuję, wiara w ludzi i ich czyste, piękne gesty sprawia, że świat staje się piękniejszy. Dobrego dnia życzę. 🙂

Opowieść Anandy

Przedstawiam wam opowieść Anandy – mojej internetowej przyjaciółki. Niejednokrotnie przekonałam się, że przyciągamy do siebie podobne osoby. Ja i Ananda poznałyśmy sę poprzez naszą działalność blogową – ona kulinarną, ja zielarską. Łączy nas podobna wrażliwość i myślenie o życiu, a dzieli tylko kilkaset km, mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy, może nawet przy jej pysznym kawałku tortu, w Warszawie? Zapraszam was do pięknego bloga Anandy: Wedyjska kuchnia. Oto zaproszenie Anandy do swojego artykułu. Witam wszystkich czytelników najcudowniejszej strony o ziołach «Ziołowa wyspa». Lubię ją, a jeszcze bardziej uwielbiam autorkę! Ma ona w sobie tyle miłości i wiedzy do przekazania innym, że przyciąga…

Opowieść Moniki

Historia Moniki przyszła do mnie kilka miesięcy temu. Od razu mnie urzekła, bo jest w tej opowieści magia, która czasami się nam przytrafia, tylko nie zawsze potrafimy po nią sięgnąć. Monika odważyła się całkowicie zmienić swoje życie, posłuchała swojego serca. Posłuchajcie…

Opowieść Agnieszki

Posłuchajcie Agnieszki, która sama o sobie mówi, że jest „korpoludkiem”, żyje w zgodzie z naturą i po latach poszukiwań odnalazła w swoim życiu spokój, a spowodowało to jedno wydarzenie.  Oto opowieść Agnieszki – kobiety, która potrafiła zmienić swoje życie za sprawą cudu, jakim jest właśnie życie. Agnieszka pracuje w korporacji i prowadzi bloga, na którym znajdziecie przepisy na życie w zgodzie z naturą, np na pastę z propolisu.  Są takie wydarzenia w życiu, które zmieniają nas na zawsze.  Pozostawiają w naszych sercach, duszach i pamięciach niezatarty ślad. Niektóre nas wzmacniają, inne osłabiają. Wierzę, że nic nie jest dziełem przypadku. Podzielę się…

lipa

Opowieść Mai

Z cyklu historii z życia wziętych, inspirujących czy też wzruszających – dzisiaj zapraszam was do opowieści Mai. Historia jest zabawna, ale ma swój przekaz. Poczytajcie, zostawcie komentarz, bawmy się w swoje opowieści, poznawajmy się. 🙂 

Opowieść Vi

Zapraszam was do przeczytania kolejnej historii. Vi opowie nam, jak przeszła walkę o siebie. Jest to niezwykła opowieść, więc rozsiądźcie się wygodnie z filiżanką czegoś pysznego do picia.Vi jest właścicielką bloga o diecie  Raw, wszystkie piękne zdjęcia w tym artykule są jej autorstwa. Zapraszam was do świata diety raw, przepisy mogą zastosować wszyscy, niezależnie od sposobu odżywiania.

Joanna wychodzi z Warszawy

Bardzo lubię historie ludzkie, wspomnienia, opowieści.  Historie, które mogą wzruszyć, bawić, ale też czasami wskazać komuś drogę, zainspirować. Pomyślałam, że będę publikować nie tylko swoje historie, ale też wasze. Jeśli tylko macie chotę podzielić się swoimi opowieściami o sobie lub rodzinie – zapraszam. Stwórzmy razem platformę pięknych opowieści. Oto pierwsza z nich. To opowieść Ani, która zapragnęła ocalić od zapomnienia wydarzenie z życia swojej babci.   Joanna wychodzi z Warszawy Joanna ma piętnaście lat i wychodzi ze spalonego miasta. Na policzku ma ślad po postrzeleniu, na rękach kilkumiesięcznego syna swojej siostry. Jest koniec września. Idzie w kolumnie ludzi. Niemcy pędzą ludność…

Pierwsi goście przyjęci

Czasami zastanawiałam się, którzy z naszych bliskich zdecydują się zostać na noc w nie swoim łóżeczku i bez swojej kołderki. Niby dom nie jest jeszcze gotowy na przyjmowanie gości, ale… No właśnie, jak to się mówi „okazja czyni złodzieja”. Był zlot zielarski koło Gdowa i tak to się zadziało, że w naszym domku zjawiły się dwie niezwykłe dziewczyny, które zostały na noc bez typowych obiekcji.  Nie przeszkadzał im stan naszych pokoi, w zasadzie brak kuchni i grasująca myszka, która ciągle korzysta z tajnego przejścia do ciepłego domu. W zamian za gościnę otrzymaliśmy piękne opowieści Małgosi o swoich podróżach i o Warszawie…