Jak zrobić szampon w kostce

szampony w kostce receptura

Ten sposób mycia włosów okazał się doskonały dla wielu włosów, rozgrzewa zwykłych użytkowników i producentów rzemieślniczych, by zrobić własny, unikalny, cudowny przepis. Czy jest to możliwe?

W zasadzie tak, ale pamiętaj o tym, że szampon jest produktem zmywalnym  i niezależnie od tego, co nie włożysz do szamponu, nadal takim pozostanie, czyli cudowne składniki zostaną bardzo szybko spłukane. Jeśli rzeczywiście chcesz zrobić niezwykły produkt do włosów, to zastanów się nad maseczką, olejowaniem, gdyż to ma szansę przeniknąć do struktury włosa i go wzmocnić, odżywić, ponieważ jest na włosach dłużej.

Właściwa pielęgnacja włosów to kilka czynności – oczyszczanie, odżywianie, nawilżanie i niestety nie da się tutaj pójść na skróty. Nie jest możliwe bowiem stworzenie takiego środka myjącego, który będzie pełnił każdą z tych funkcji. Jedynym wyjątkiem są włosy niskoporowate, utrzymujące właściwe nawilżenie i natłuszczenie, czyli takie, które lśnią, są proste i wymagają mycia raz na 3-4 dni. Reasumując – jeśli nie farbujesz włosów, nie rozdwajają ci się na końcach, nie puszą niechcianie, to możesz je tylko myć i zastanawiać się nad stworzeniem kostki idealnej. W każdym innym przypadku podejmuj próbę walki z sobą i poświęcenia odrobiny czasu na skuteczną pielęgnację włosów.

W tym artykule opiszę tylko sposób produkcji kostki szamponowej, która staje się ostatnio niezwykle modna ze względu na łatwość użycia i brak opakowania plastikowego, od siebie dodałabym, ze również ze względu na jakość włosów po umyciu, ale nadal obowiązuje to, co napisałam wyżej – dorzuć pozostałą pielęgnację.

Kostka szamponowa – produkcja

Wykorzystuję surfaktant SCI – Sodium Cocoyl Isethionate – jeden z łagodniejszych środków myjących w postaci stałej. Do innych łagodnych, ale w postaci płynnej należą – glukozyd decylowy, glukozyd kaprylowo-kaprynowy, odwary z ziół zawierających saponiny – np korzenia mydlnicy, orzechów piorących, korzenia gipsówki i wielu innych. Tak naprawdę to mnóstwo ziół ma w swoim składzie glikozydy saponinowe, objawem ich obecności jest chociażby piana pojawiająca się w trakcie ich zaparzania. Saponiny emulgują tłuszcze i obniżają napięcie powierzchniowe wody, tworząc pieniące się roztwory. Pamiętać należy jeszcze o tym, że saponiny wykorzystuje się nie tylko do mycia, np saponiną jest escyna (kasztanowiec), która uszczelnia ściany naczyń krwionośnych albo gliceryzyna działająca przeciwzapalnie (lukrecja). To tak tylko odrobinka wiedzy, żeby nie pozostało w świadomości, że jeśli saponina to myje. Wracam do kostek.

Podaję przepis na kostkę, określam w nim ilości w przedziałach, ponieważ i tak musisz sama dopracować szczegóły, rodzaje olejów, zdecydować, czy dać masło shea/kakaowe, czy może kwas stearynowy. A przede wszystkim musisz sama/sam spróbować ulepić tę kostkę i poczuć proces technologiczny, musisz zobaczyć, jak szybko gęstnieje ciasto i w zasadzie jest już nie do użycia, bo zaczyna się kruszyć, traci plastyczność. Ja nad swoimi kostkami pracowałam dwa miesiące dopóki nie znalazłam rozwiązania dobrego dla swoich potrzeb. Ty możesz mieć inne potrzeby. Spójrz na zdjęcie z moimi szamponami – zdecydowałam, że ugniotę je w formach z drobnymi wzorami i to przesądziło o czasie ich stwarzania, gdyż trudno jest wybić drobny wzór, stworzyć gładką powierzchnię, a jeszcze trudniej jest zrobić to na tyle szybko, by nie wysuszyła się masa.

SCI – 40-50%

woda/glukozyd decylowy -13-17% – to jest faza wodna, możesz zamiast wody dać napar ziołowy, odwar saponinowy, krzemionkowy, śluzowy

masło kakaowe/shea – 3-5%

oleje/alkohol cetylowy/Varisoft – 3-6%

glinka – 3-10%

proszek ziołowy – 10- 20%

olejek eteryczny – 1%

Uwagi odnośnie składu:

  1. Ilość SCI – surfaktant pełni rolę lepiszcza, w zasadzie wystarczy nawet 30% SCI, ale im więcej go dasz, tym kostka będzie się lepiej pienić i tym mniej proszków ziołowych użyjesz. Jeśli użyjesz dużo proszków/glinki, to kostka szybciej się zużyje.
  2. Faza wodna – woda, glukozyd decylowy – możesz użyć też glukozydu kaprylowo-kaprynowego, raczej nie polecam betainy kokamidopropylowej, ponieważ znam osoby, które uczula ten surfaktant, ale jeśli ty do nich nie należysz, to oczywiście, możesz jej użyć. Użycie drugiego surfaktantu spowoduje, że kostka lepiej się pieni, czyli nie trzeba będzie długo pocierać włosów. Glukozydu daj zdecydowanie mniej, ponieważ rozmiękcza kostkę.
  3. Faza tłuszczowa – tutaj znajdą się masła twarde, oleje, alkohol cetylowy, Varisoft i jeśli użyjesz oleju zimnotłoczonego to dorzuć też witaminę E dla przedłużenia jego żywotności. Oleje, z których ja lubię korzystać to olej bawełniany (zawiera kwasy nasycone dobre dla włosów), olej abisyński, jojoba (zawiera woski), skwalan, meadowfoam (zawiera woski). Wszystkie te oleje są świetne dla różnego rodzaju włosów i mają długi termin ważności, ale jeśli kochasz olej rokitnikowy, to oczywiście skorzystaj z niego, nie zapomnij tylko o witaminie E w recepturze. Rodzaj oleju, jaki użyjesz w swojej recepturze zalezy od eodzaju twoich włosów, najczęściej od ich porowatości, ale to jest temat na osobny post.
  4.  Glinki – biała dla włosów normalnych, suchych, dla wrażliwej skóry głowy, zielona/czerwona dla włosów tłustych, przetłuszczających się. Używam jej procentowo mniej niż proszków ziołowych, ponieważ drobinka glinki  ma większą średnicę i na moich foremkach gorzej się odbija, poza tym bardziej przemawiają do mnie proszki ziołowe niż glinki, w końcu zajmuję się ziołami, ale to tylko takie moje uprzedzenie. Z pewnością da się zrobić szampon w kostce dodając tylko glinkę.
  5. Proszki ziołowe – wcześniej korzystałam ze sklepu aromazone (francuski), ale teraz pojawiło się wiele proszków ziołowych w popularnych sklepach (mazidła, hajduczek, magiczny ogród). Możesz też zmiksować na pył ususzone zioła i przesiać je przez sitko, będzie to namiastka proszku. Proszku daję najpierw mniej, potem dosypuję zagęszczając masę – do uzyskania odpowiedniej gęstości i plastyczności.
  6. Olejek eteryczny – wybierz swój ulubiony zapach lub taki, który pobudzi włosy do wzrostu – na przykład rozmarynowy, imbirowy lub też zaleczy problem nadmiernej tłustości – szałwiowy, z drzewa herbacianego, eukaliptusowy. Ja w kostce pokrzywowej użyłam połączenia eukaliptusa i geranium.

Inne, przykładowe składy znajdziesz u Mili na stronie ukręcone klik, lub u Ewy na stronie Chwaściarnia klik lub na stronie francuskiej Aromazone klik.

Uwagi odnośnie produkcji:

  1. SCI można roztapiać w kąpieli wodnej z fazą wodną i olejową lub tylko wymieszać. Ja SCI blenduję na drobny pył w termomixie i nie roztapiam go. Pyli okrutnie, ale wiem, że w końcu kupię maskę. 😉 Zazwyczaj blenduję wcześniej SCI i mam  przygotowany do produkcji w plastikowym naczyniu. Nigdy nie łącz blendowania (jeśli wybierzesz ten sposób) z produkcją, bo musi minąć sporo czasu, żeby zblendowany pył osiadł. On jest długo w powietrzu.
  2. Najpierw odważ sobie wszystkie składniki do zlewek. SCI odważ do szklanej miski. Roztop fazę tłuszczową – ma być gorąca. Podgrzej fazę wodną, ma być gorąca. Wlej obydwie fazy – wodną i tłuszczową – do miski z SCI. Weź widelec i mieszaj delikatnie, potem zagniataj czystą ręką, dosyp proszki, dodaj olejki eteryczne (temperatura poniżej 40 stopni C), dalej zagniataj – to jest jak urabianie ciasta. Nie pracuję w rękawiczkach, ręce myję, dezynfekuję alkoholem izopropylowym. Wcześniej próbowałam tę część robić w rękawiczkach, ale zawsze kończyło się ich podarciem, więc zrezygnowałam. Kontynuujemy ugniatanie masy i teraz ważne – jeśli robisz większą porcję (ja robię 800 g) to zrezygnuj z całkowicie idealnego połączenia wszystkich składników – czas płynie, masa zaraz stwardnieje. Urwij sobie część masy i rozprowadzaj palcami dla uzyskania czegoś o konsystencji plasteliny. Odważ tyle masy, ile zmieści ci się do foremki, zrób z niej kulę, spłaszcz ją lekko rozcierając w rękach. Spójrz na spód kulki – nie powinno być tam zarysowań, pęknięć, bo odbije się to na foremce. Wepchnij kulkę w formę, ugniataj palcem, by odbił się wzór, uformuj wierzch na formie (spód szamponu), włóż do lodówki lub zamrażarki – wystarczy kilka minut. Możesz od razy wycisnąć z foremki, ale jeśli ciasto było zbyt miękkie, to nie wyjdzie bez skazy. W tym momencie jest właśnie potrzebne twoje eksperymentowanie z materiałem na kostkę, ponieważ każdy musi dopracować sobie jej skład i gęstość odpowiedni dla siebie i swojej formy produkcji. Spójrz też do artykułu o kostkach Mili z bloga Ukręcone klik – Mila masę włożyła do formy na mydło i pokroiła je. To na pewno sposób szybki, jedyny problem to odpowiednie wyczucie momentu, kiedy da się ją wyciągnąć z formy  i da się ją jeszcze pokroić.
  3. Forma zdobienia kostki – możesz wykorzystać różne sposoby.
  • forma silikonowa – na początek każda, potem pomyśl nad swoją – moje foremki zrobiła Ewelina z Kochaj i twórz  – na FB klik
  • mnóstwo foremek silikonowych jest w sklepach internetowych
  • możesz wykorzystać prostą formę silikonową bez wzoru i wycisnąć w niej swoje logo
  • ktoś może ci zrobić tubę do wypychania foremek, jeśli myślisz o większej produkcji, takie małe tuby są dostępne na aliexspress. Jednak ta opcja też wymaga dopracowania, bo w miarę twardnięcia masy, będzie ona się kruszyć, oblepiać tubę.
  • możesz upchać w formie na mydło – pomysł Mili

4. Po wyciągnięciu kostki z formy pozwól jej trochę poleżeć (2-3 dni) – to czas na jej wyschnięcie i stwardnienie.

olejowa odżywka do włosów

Olejowa odżywka do włosów

Jeśli nie masz czasu na produkcję, a chcesz spróbować mycia włosów kostką, to zachęcam do ich zakupu w moim sklepie klik, znajdziesz tam 3 rodzaje kostek, odżywkę olejową oraz mydła potasowe, które też możesz wykorzystać do pielęgnacji włosów – na przykład do zrobienia maseczki do włosów w celu pozbycia się martwego naskórka.

W sklepie znajdziesz kostkę pokrzywową, z shikakai, z kozieradką, olejową odżywkę do włosów, mydła potasowe.

 

 

 

Jeśli ten artykuł okazał się pomocny, to bardzo mnie to cieszy. Napisałam go z chęcią rozjaśnienia technologii produkcji, a inspiracją stały się komentarze pod jakimś postem ze zdjęciami kostek, komentarze, a raczej prośby o gotowy przepis. I tutaj dwie uwagi:

  1. To nie jest mydło, że wyliczysz w kalkulatorze ilości, proces produkcji i tworzenia przepisu jest uzależniony od formy, w którą chcesz włożyć kostkę i od tego, czego oczekujesz od kostki, od rodzaju twoich włosów – tutaj jest ważna ilość i jakość użytych olejów. Jeśli masz włosy wysokoporowate, to musisz dodać więcej olejów i być może skupić się na tych, które mają większą cząsteczkę, żeby oblepiły włos – np oleje z kwasami omega 6, a być może twoim włosom brakuje kwasów nasyconych (olej bawełniany, palmowy, smalec). Jeśli twoje włosy nie puszą się, czyli są prawdopodobnie nisko lub średnioporowate, to prawdopodobnie zadowoli cię olej kokosowy lub jego wspaniała forma – frakcjonowany olej kokosowy.
  2. I tutaj pojawia się kolejna ważna uwaga – poświęć swój czas na dopracowanie przepisu na kostkę, ja pracowałam nad składem przez 2 miesiące, próbnych kostek miałam mnóstwo w domu, ale z uporem lepiłam kolejne, by uzyskać coś, co będzie się dobrze lepiło w wybranej formie, ładnie pieniło, delikatnie odżywiało włosy.  Spróbuj i ty, na pewno ci się uda i może z początku będą nieładne, ale twoje.
  3. Jeśli nadal niepewnie się czujesz i potrzebujesz podpowiedzi, to skorzystaj z form warsztatów kostkowych, na pewno uzyskasz na nich wiedzę bardziej  szeroką, skomasowaną i to oszczędzi ci czasu. Najbliższe warsztaty organizuje:
  • Chwaściarnia – 23 listopada Poznań klik
  • Ukręcone – 25 stycznia Warszawa klik
  • Ziołowy Beskid – 11 grudnia Nowy Sącz klik
  • ja – Ziołowa wyspa – 7 grudnia Skrzydlna – poniżej informacje odnośnie moich warsztatów.

Pielęgnacja włosów – sobota 7 grudnia w godz 10-16, Skrzydlna

1. Szampon na bazie saponin pochodzących z roślin lub glukozydów. Omówienie rodzaju surfaktantów i wskazanie na najłagodniejsze, właściwe pH. Omówienie problemów skóry głowy z wykorzystaniem ziół rodzimych.
2. Wykonanie szamponu w kostce z wykorzystaniem SCI i glukozydów, proszków ziołowych, olejów. Przykładowy produkt tutaj 
3. Maseczki na skórę głowy w zależności od problemu  – odżywienie skóry,  łupież tłusty lub suchy. Istota peelingowania skóry.
4. Odżywianie włosów. Jakie kwasy tłuszczowe lubi skóra ciała i włosy? Omówienie rodzaju włosów – niskoporowatych, średnioporowatych, wysokoporowatych, Dobór olejów do określonego rodzaju włosów, maceracja odpowiednich ziół we właściwym oleju, właściwe pH produktu.
5. Odżywka w kostce do włosów. Wykaz półproduktów, z których można skomponować właściwą dla siebie odżywkę.

Zabierasz ze sobą:

1. Materiały piśmienne opracowane przez mnie.
2. Szampon w płynie na bazie saponin, ewentualnie glukozydów, z dodatkiem ziół rodzimych.
3. Szampon w kostce.
4. Mieszankę olejowa do odżywienia włosów.
5. Odżywkę w kostce do włosów.
Wykonane produkty mogą okazać się pięknym prezentem dla twoich bliskich, oferuję ładne opakowania tekturowe. 🙂

Termin warsztatów – 7 grudnia 2019 r w godz. 10-16, Skrzydlna (dokładny adres i wskazówki dojazdu przesyłam w mailu, nawet w zimie dojeżdża się do mnie 😉 Jeśli jest śnieżnie, to zjeżdżam na dół, do rynku w Skrzydlnej i odbieram osoby- mieszkam na wzniesieniu

Koszt 350 zł

Proszę o zgłoszenia mailowe: ziolowawyspa@gmail.com

Warunkiem uczestnictwa jest wcześniejsze powiadomienie mailowe i wpłata całości kwoty za warsztaty.

Małgorzata Kaczmarczyk

54 1050 1445 1000 0092 1151 1341

Ilość miejsc: 8 osób

 

 

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

Skomentuj jako pierwszy