Małgorzata Kaczmarczyk

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

ziarna kakaowca

Starożytny afrodyzjak

Jest rok 1502. Krzysztof Kolumb po raz czwarty dopływa do wybrzeży Ameryki. W czasie potyczek z tubylcami zdobywa jedną z ich łodzi i znajduje w niej mnóstwo ziaren kakaowca. Wydaje rozkaz zatopienia ziaren nie zdając sobie sprawy z tego, co odkrył. Dopiero kilkadziesiąt lat później Hiszpanie spróbują gorzkiego czekoladowego napoju zwanego przez miejscowych xocotlatl, co oznaczało w języku tubylców – gorzka woda.

kwiaty męskie leszczyny

Inspiracje słowiańską leszczyną

Wietrznie, mroźnie, pochmurnie. Tak jest u mnie przez sporą część roku, zapomniałam, jeszcze mgliście. Co może wzbudzać radość po serii takich dni? Nawet nie pomyślałabym o nich, gdy mieszkałam w mieście – wijące się na wietrze kwiaty leszczyny, żółte, smukłe, puchate, piękna zapowiedź wiosny. Za kilka lat będę miała jeszcze wcześniejszą, kwitnący oczar. Na razie dbam o niego, otulam, by zające i sarny nie chciały sprawdzić, jak smakują. Piękne to zwierzęta i cieszę się z ich obecności,  ale okrywać sadzonki drzew muszę, nawet iglakom poucinały stożki wzrostu. Z leszczynowych kociaków Corylus avellana zrobiłam już ocet, piję herbatki i zastanawiam się, co dalej….

Krem i ocet z lepiężnika

Śniegu nie ma. To dobry moment na poszukiwanie korzenia lepiężnika. Pomyślałam, że na pewno go znajdę, bo przecież ma tak wielkie liście, że musiały pozostać. Objeździłam więc miejsce koło dworu i moją górkę – ani śladu, zostały skoszone późnym latem, trudno więc było mi rozpoznać, podobnie jak trudno teraz znaleźć, gdzie śpi żywokost. Ostatnia szansa – torowisko. Dawniej jedyną komunikacją w tych rejonach był pociąg. W jego pobliżu jest spory łan chwastów, czyli ziół. 😉 I znalazłam!

Iglasty alkoholomiód

Czas zimy to czas zbioru igieł, pączków i żywicy z sosny, jodły, świerku. W moich okolicach najwięcej jest jodeł, niesamowicie zielonych i pomimo uśpienia zimowego, ciągle pachnących życiem. Przeniosłam więc trochę lasu do domu i z rękami oblepionymi żywicą smakowałam leśne życie w domu. Zapełniłam nim słoiczki i ustawiłam koło kaloryfera, żeby w cieple oddawało, co ma w sobie najlepszego – olejowi i alkoholowi. Czasami odkręcam słoiczki i wącham mój Las. Taka drobnostka, a niesie nostalgię za czasem minionym, ubraniami pobrudzonymi od nieostrożnego siadania na ściętych pniach i widokiem kubków przyczepionych do drzew, by zbierały złoto lasu.  Czas minął i tylko…

wyciskarka wolnowytlaczająca

Zdrowie w kropli soku

W tym roku nastąpił wielki szczyt ziołowego obrabiania w moim gospodarstwie i jak zwykle pojawiło się pytanie – co zrobić, by robić to prościej, szybciej i z jak największym efektem zdrowotnym. Jak przetwarzać, by zachować maksimum cennych związków, które przyczynią się do lepszego samopoczucia, wyglądu i witalności? Moja sokowirówka została zalana wodą w czasie przeprowadzki i powodzi. Nie chciałam już kupować nowej, gdy nastał czas wyciskarki wolnoobrotowej. 

bigos ziolowy

Bigos ziołowy

Mamy kolejny Nowy Rok, a wraz z nim nową datę, do której trzeba się przyzwyczaić i nowe nadzieje, że ten będzie lepszy, a może tak samo dobry? Może wystarczy, żeby dostarczył nam chwil, którym tylko my potrafimy nadać piękno i urok przemijania? Gdy patrzę na blask zachodzącego słońca, które oplata szare gałęzie, to widzę magię dziejącą się na moich oczach. Oto nagie patyki stają się czarem minionego dnia, a cichy las schronieniem dla światła. I ja również wpuszczam w siebie promień tej chwili i mam wrażenie, że w tym momencie nic więcej nie trzeba. Piękno drzew, które przyjęły światło  dostarczają tak wiele. I myślę sobie,…

syrop z zywokostu

Syrop żywokostowy na kaszel

Przypadek sprawił że zastosowałam odrobinę glicerytu żywokostowego na kaszel. I tak oto stał się cud – kaszel suchy stał się mokry w przeciągu 2 godzin. W zasadzie wystarczyły 2 łyżeczki glicerytu, by zakończyć problem suchego kaszlu. Pomyślałam więc, że napiszę post o tym działaniu, może jak kogoś kaszel wymęczy, to przypomni sobie o cudownym leku i sięgnie po odrobinę mikstury – ciemnej i lekko garbnikowej.

maść propolisowa

Propolis – krople do nosa i maść

Ostatnio mnóstwo czytam i zgłębiam tajniki wiedzy lecznictwa naturalnego, poruszam się nie tylko w świecie ziół. Fascynuje mnie też akupunktura, poszerzenie świadomości naszego bycia, tu, na Ziemi, który nieuchronnie prowadzi do nie tylko pełniejszego bycia, ale i lepszego samopoczucia, zdrowienia. Niejednokrotnie jestem świadkiem wręcz cudownych uzdrowień, które dokonują się przy wielkim współudziale nas samych, zmiany  stosunku do wydarzeń i ludzi spotykanych na naszej drodze życia.  Jest to jednak temat na osobny artykuł, który być może kiedyś uda mi się napisać. Na razie – propolis – cudowny lek prosto z natury i jego wielkie możliwości wykorzystania wewnętrznego i zewnętrznego. Propolis to…

CO ZROBIĆ Z TOPINAMBURU

Co zrobić z topinamburu?

Topinambur to  warzywo bardzo odpowiadające mojemu niezorganizowaniu – można go trzymać w ziemi do wiosny, nie zmarznie, jedynie nabierze słodkości. Dostałam w prezencie kilka bulwek i teraz mam małe poletko topinamburu, o który dbać za bardzo nie trzeba, wystarczy co 2-3 lata jednak go nawieźć, bo jemy bulwy, a one – wiadomo – czerpią z ziemi, ile mogą. Taka natura korzeniowych.