Małgorzata Kaczmarczyk

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

mydło potasowe

Inspiracje mydłem potasowym: AZS, pilingujące, jogurtowe

Dni upływają mi pod znakiem mydła potasowego. Przerabiam mój bursztynowy kisiel i jestem coraz bardziej pod wrażeniem jego wielkiej, niestety zapomnianej już trochę użyteczności. Dawniej używano go do sporządzania mazi myjących, które dzięki użytym składnikom oprócz mycia, leczyły problemy skórne. Nazywano je mydłem zielonym, prawdopodobnie dzięki chlorofilowi zawartym w roślinach, z których tłoczono olej do jego produkcji. Na naszych terenach używano oczywiście oleju lnianego. Ze znanych mazideł można wymienić siarkowo-salicylowo-mydlaną maść Lenartowicza, którą produkowano dla ludzi cierpiących na łuszczycę, maść Wilkinsona (mleko siarczane, mydło potasowe, dziegieć sosnowy, węglan wapnia, smalec) w przypadku świerzbu oraz spirytus mydlany, jako półprodukt do przygotowywania…

sok z żyworódki

Żyworódka na odporność i oparzenia

Już nie musisz się martwić, że nie mieszkasz na wsi i nie możesz zbierać ziół, które opisuję. Twoja magiczna roślina urośnie w doniczce. Zapoznaj się z jej działaniem, bo chociaż w jednym przypadku będzie ci potrzebna. Na pewno zdarzają ci się oparzenia i zranienia. Urywasz listek żyworódki, ściągasz cienką błonkę i przykładasz w chore miejsce, owijasz bandażem lub tylko smarujesz. I oto jest – działanie natychmiastowe, tego przecież potrzebujesz, prawda?

olej rokitnikowy

Krem rokitnikowy do twarzy i rąk

O rokitniku dowiedziałam się dopiero kilka lat temu, na zajęciach ze ze studiów zielarskich. Pani wykładowca wspomniała o tym, ze rokitnik zawiera wit. C, która nie ulega rozkładowi, ponieważ nie zawiera enzymu, który to powoduje. Zainteresowałam się tą rośliną i posadziłam u siebie na działce, jednak na owoce trzeba jeszcze poczekać kilka lat. Zaopatrzyłam się więc w owoce w sklepie internetowym i okazało się, że sok z nich zrobiony ma na górze warstwę oleju. Prawdę mówiąc myślałam, że coś zepsułam w czasie produkcji. Tak rozpoczęło się moje zainteresowanie rokitnikiem i olejem. Kupowałam różne oleje i używając ich stwierdziłam, że niektóre…

ziołowy krem do rąk

Doskonały krem do rąk wynikający z pomyłek.

Trzeba mieć szczęście, żeby po kilku nieudanych próbach robienia kremu w końcu ukręcić coś, co pozostanie ze mną już na zawsze. Nie wiem, czy to zasługa zdesperowanego mieszania czy też cudownego oleju rokitnikowego. Po uspokojeniu myśli krążących wokół ubijania, ponownego mycia, parzenia, suszenia, odmierzania i tracenia cennych olejów, nadszedł moment, kiedy wszystko stało się jasne.

jarzębina w kosmetykach

Jarzębina kosmetycznie

Czasami tak dużo pomysłów ciśnie się do głowy, że nie wiem, o czym pisać. Teraz mam taki stan, tyle możliwości dają moje ukochane rośliny. Najważniejsze jest zawsze dla mnie to, że niezależnie od uzyskanego efektu – cieszy mnie ogromnie sam proces, bo daje nie tylko radość i wyciszenie, ale i przyczynia się do mojego lepszego wyglądu i samopoczucia. U ciebie też tak będzie, musisz tylko pamiętać o jednym – zawsze wierz w to, co robisz, czerp przyjemność, a moc roślin z wielką ochotą będzie przenikała do twoich produktów. Podobnie się przecież dzieje, gdy znajdziesz się w cudownym, wyciszającym miejscu – czy to…

mydlo dyniowe

Mydło dyniowe

Bardzo trudno było mi się przekonać do produkcji mydeł, pomimo iż wiele osób mówiło, że to polubię. W natłoku zajęć i ciągle napływających pomysłów mydło schodziło na plan dalszy. Aż w końcu Monika, która prowadzi Ortudden pokazała mi ten proces i teraz już wiem, dlaczego niektórzy z upodobaniem mieszają oleje z ługiem i tworzą piękno w mydlanej kostce.

owoce dzikiej róży, wino

Owoc dzikiej róży na bolące stawy

Wróciłam z wycieczki do Szwecji zauroczona tym, czego nie mam w krajobrazie Beskidu Wyspowego – ciągnącymi się mgłami nad taflą wody, skalistymi plażami i wielkim lasem otaczającym dom Moniki. Ogromną wdzięcznością otaczam gospodarzy tego niezwykłego siedliska – Monikę i Tomka, którzy przez kilka dni gościli mnie u siebie. Dziękuję.

sok z czarnego bzu

Wirusobójczy sok z owoców bzu czarnego

Czas pokazania się szpaków na moich pięknych, ciężkich gronach czarnego bzu jest dla mnie sygnałem – czas do pracy. W tym momencie jest to priorytet, nie ma że boli. Tak się zdarzyło, że jestem sama na moim wzgórzu, może nie do końca, mam przecież szpaki. 🙂 Obchodzę ostrożnie krzew i zrywam już mocno purpurowe baldachy owoców. Potem w spokoju obrywam kulki. Może nie do końca, bo wlałam część soku do pękniętego pojemnika na kostki lodu, dzięki czemu mam lekko zabarwiony blat kuchenny. Ale to tylko taki psikus wszechświata. Będzie ślad po moim zadowoleniu i pięknej pracy – tym razem –…

kimchi z ziołami

Ziołowe kimchi

Koniecznie chcę zrobić kimchi. Czytam więc literaturę, oglądam filmiki i mam ogólny ogląd, jak zrobić koreańską odmianę naszej kiszonej kapusty, do której dojdzie smak pikantny. Koniecznie dorzucę jeszcze ziół – na pewno mniszka, podagrycznika i tymianku. Kieruję się jak zwykle najprostszą zasadą przy wyborze – zbieram to, co rośnie blisko mnie.