Małgorzata Kaczmarczyk

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, zapisz się na następne. Prześlij go znajomym, możesz też pomyśleć o subskrypcji. Dzięki darmowej prenumeracie będziesz mieć dostęp do aktualności.

octy ziołowe na piecu śpią sobie ;)

Kompozycje octów ziołowych

Zakończyłam produkcję octu jabłkowego, mam go sporo i teraz robię wielkie octowe zalewanie. Sam widok zatapianych roślin uświadamia mi, jak piękno potrafi w każdej chwili wsunąć się do naszego życia. Cud uważności temu sprzyja, nic nie musisz robić, tylko patrzeć i chłonąć chwilę: ruchu zielonych gałązek w złotym płynie, plusku ząbków czosnku i koralowych owoców głogu, zapach mięty. Teraz zakręcanie słoików i układanie w porządku na piecu. Mieni się mój piec w zachodzącym świetle złoto-przejrzyście.

noc w Borach Tucholskich

Jak zasnąć?

Wieczorem wpuszczam nitki snu, oplatają moje ciało, delikatnie wciągają w słodką krainę. Cicho, ciszej – zamykają oczy, przytykają uszy. Chodź, chodź, opowiem ci bajeczkę… Znikam… idę do drogi złocistej, leśnego domku rozświetlonego słońcem, kul połyskujących srebrem, do życia – nieżycia, bajkowej krainy odpoczynku i łagodności. Nie ma mnie… Jestem tam – na drodze złocistej. Czy zawsze tak było? No nie… Nie zawsze dałam się skusić leciutkim zaproszeniom. Należałam do tych czujnych, bo przecież trzeba zaplanować jutro, pomyśleć o tym, co dzisiaj. Coraz częściej udaje mi się wyzwolić z macek codzienności, wtedy szybciej podążam za Panem Snu. Jak sobie poradziłam? Po…

sliwki

Śliwkowe inspiracje

Dzień, kiedy śliwki pokryły się mglistym nalotem oznacza, że już niedługo można się przygotowywać na zbiory, ale wcześniej obowiązkowo muszę nacieszyć się widokiem owoców. Jako dziecku wydawało mi się to czarowne – wystarczy, że dotkniesz i zostawiasz ślad swej działalności na skórce otulonej mgiełką świtu. Lekki powiew natury, nasionko niesione z wiatrem, źdźbło trawy  i pojawia się rysa. Delikatne działanie energii wprawianej w ruch, to zawsze zachwyca.

Przemrożone owoce kaliny koralowej

Kalinowe refleksje

W tym artykule będzie historia rodzinna, dawne wierzenia i lecznicze właściwości. Najpierw historia rodzinna. Muszę się nią z wami podzielić, bo siedzi mi na ramieniu i czuję, że powinnam ją puścić. Posłuchajcie… Dziadek mojego męża wrócił po wojnie i jego mama i tata przyszykowali mu pannę młodą. Była nią 17-letnia dziewczyna z sąsiedzkiej ziemi. Spisano intercyzę małżeńską, która dotyczyła tego, że Wojciech powinien spłacić swoje rodzeństwo i zaopiekować się do śmierci rodzicami oraz najmłodszą siostrą, Marią. Wojciech spełnił swoje zobowiązania. Wybudował dom z bali drewnianych, przeniósł tam rodziców i siostrę, zaczęły się rodzić dzieci. Maria nie była atrakcyjną dziewczyną, nie…

galaretka z aronii

Niezwykle cenna aronia

Czy kupiłabym kiedyś owoce aronii? Raczej nie. Cierpkie w smaku – dobre do otrzepywania się po ich rozgryzieniu. Ale dzisiaj? – Cierpki smak świadczy o dużej zawartości garbników, zdecydowanie czegoś dobrego dla organizmu. Garbniki stanowią obronę roślin przed drobnoustrojami, pasożytami, stąd ich właściwości przeciwzapalne, ściągające. Są wydalinami roślinnymi i najczęściej magazynują się w korze, kłączach, czasami liściach. Bardzo popularną korą do leczenia zewnętrznego jest np kora dębu, która skutecznie zmniejsza i likwiduje zewnętrzne stany zapalne.

konfitura jarzebinowa

Jarzębinowa konfitura do herbaty

Czy wiecie, że w dawnej Polsce herbatę uznawano za napój leczniczy? Popularyzował ją w XVII w Jan Kazimierz, ale  mało skutecznie. Na stałe udało się jej zadomowić w polskiej kuchni dzięki żołnierzom rosyjskim, którzy pili herbatę w samowarach i to  nie w celach leczniczych. Zwyczaj picia herbaty przez Rosjan spowodował  też zagoszczenie u nas metalowych koszyczków do szklanek. To już wiem z opowieści koleżanki ze studiów zielarskich, która wspominała swoją babcię Rosjankę i jej sposób picia herbaty z samowara. Podchodzono do tego z wielką celebracją. Istniały piękne szklanki w rzeźbionych, metalowych koszyczkach i specjalne, ozdobne talerzyki, w które wkładało się konfiturę…

jarzębina z jabłkami

Jarzębinowa magia

Lubię magię. W biegu życia tracimy tę odrobinę, w którą wierzyliśmy w czasie dzieciństwa. Elfy, wróżki, duszki były obecne w moim życiu, a podstawowe zasady czarów powtórzyłam sobie , gdy wychowywałam swoje dzieci. One również z ufnością wkraczały w magiczny świat  i dobrze się w nim czuły. Tak łatwo wierzyło się w studnię życzeń i czarodziejskie pierścienie… Niezmiernie miło wspominam czas spędzony w królestwie zza siedmiu wzgórz. Czytając o jarzębinie wróciłam w te piękne chwile. Nasi przodkowie ich sobie nie żałowali! Oni wiedzieli, że w magii może pomóc zwykły kawałek drewna, pragnienie rzucone z wiatrem, napar wypity o zmierzchu. Nie chcielibyście…

Wszechstronny chwast – żółtlica

W mojej wsi jest stary, piękny dwór z dużym parkiem i licznym starodrzewem. Zainteresowałam się historią miejsca, w którym ktoś kiedyś wystawił dwór. Otóż okazało się, że moja wieś nie zawsze była wsią. Kiedyś była miastem i nazywała się Cridina – prawda, że ładnie? Wzmianki o Cridinie znajdziemy już w XIII w, kiedy to król wyliczał włości w swej Cridinie i obdarowywał nią zasłużonych. Pierwszy dwór został zbudowany dla rodu Ratułdów i stanowił po prostu wieżę i mieszkanie. Prawdopodobie na jego terytoriuym został zbudowany przez rodzinę Odrowążów obecny dwór. Przez całe lata zmieniał swoich właścicieli, aż w XX wieku, bogaty…

Jak najbardziej zdrowa sól

Jak określić brzask, który wisi na koralikach nasion pokrzyw? Poranne lśnienie? Zaduma świtu? Jest to tak piękne i wymowne, że mogę tylko trzaskać moim aparacikiem w nadziei, że któreś zdjęcie się uda i odda urok chwili – delikatność i tajemnicę natury. Zobaczcie, jak wielką ma moc – wystarczy jej tylko błysnąć promieniem słońca, by świat się zatrzymał w zachwycie. Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, że wy też przystajecie nad odrobiną natury i tkwicie oniemiali jej doskonałością.  Co jeszcze się dzieje w trakcie tego błysku?  Napięcie w męskich kwiatach pokrzywy jest tak duże, że gdy trafi w nie promień…